| Jak nie wiemy o co chodzi, to chodzi o kasę |
|
| czwartek, 19 sierpnia 2010 13:07 |
|
Dopiero co na nowo otwarty został Klub Słoneczna, a już pojawiła się w nim „osoba z Ministerstwa”. Co zatem sprowadza szlachtę do Wągrowca? Zajawka brzmi dość intrygująco jak na wągrowieckie kryteria sensacji. Wspomniana wizyta miała miejsce 11 sierpnia około godziny 13.00, oczywiście w najbardziej słonecznym ze klubów. W miejscu tym rozpoczął się spektakl pomysłowego, acz nieudolnego aktorstwa. Głównym bohaterem okazał się 50-letni mężczyzna, przynajmniej na tyle wyglądał. Swój popis rozpoczął już na samym wejściu, przedstawiając się jako „osoba z Ministerstwa”. Nazwa iście królewska, gdzie jednak znajduje się zamek? Może pomysłowego pana w lochach długo trzymano, nie wiedział chyba, że w Wągrowcu powoli naiwność wymiera (...)
[Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego dostępnej w sprzedaży detalicznej od 18 sierpnia 2010 r.] (Autor Łukasz Ciećmierowski, Fot. Miłosz Drążkiewicz) |


































