|
Wągrowczanka wtargnęła na przejście dla pieszych prosto pod koła samochodu; mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu we krwi i dostał się pod naczepę ciężarówki; auto marki Skoda zderzyło się z innym uczestnikiem ruchu na łuku drogi - jego pasażer wylądował w szpitalu; inny nieostrożny kierowca zahaczył lusterkiem motorowerzystę. To efekty lekceważenia przepisów ruchu drogowego.

W taki, przedłużony umownie do poniedziałku, weekend na terenie powiatu wągrowieckiego doszło do kilku wypadków na drogach Jesienna aura, lekceważenie przepisów, alkohol i może brak doświadczenia spowodowały zagrożenia dla zdrowia pieszych lub zmotoryzowanych mieszkańców powiatu. Za każdym razem ludzie doznawali obrażeń i byli hospitalizowani, więc nie można było tego traktować jako kolizje.
PASY TO NIE AZYL W poniedziałek po południu na skrzyżowaniu ul. Gnieźnieńskiej i al. Jana Pawła II czterdziestolatka z Wągrowca stała przed przejściem dla pieszych. Z relacji kierowcy Poloneza, pod który wpadła poszkodowana, wynika, że spojrzała ona w prawo, zobaczyła w oddali pojazd i w tym momencie znalazła się na jezdni. Postronnych świadków wypadku nie było. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że winę ponosi kobieta, która wtargnęła na pasy. Oczywiście w toku postępowania będą prowadzone dalsze czynności wyjaśniające - zapewnił Andrzej Dolata, rzecznik prasowy wągrowieckiej Komendy Powiatowej Policji. Z jego dalszej wypowiedzi wynika, że kierowca, nawet gdyby był super ostrożny, mógł nie zdążyć zareagować. Ranną odwieziono do miejscowego szpitala. - Kobieta ma uraz czaszkowo - mózgowy, zrobiono także tomografię komputerową głowy. Jej stan jest poważny - wyjaśnił Tomasz Bociański, ordynator oddziału chirurgicznego. ALKOHOLOWY SKOK POD NACZEPĘ Młody wągrowczanin tak zabalował w niedzielę, że jeszcze w poniedziałek około godziny 10.00 na ul. Kościuszki w Wągrowcu nie zauważył oznakowanego przejścia dla pieszych. Stanął tuż przed nim i nagle ruszył przed siebie. Wpadł na naczepę nadjeżdżającej ciężarówki. Zdaniem policji, kierowca mógł nawet nie zauważyć momentu uderzenia, dlatego też nie ustalono jeszcze marki pojazdu. Znamienne jest, iż pechowy przechodzień powinien raczej leżeć w łóżku lub pod stołem, miał przecież 2,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jednak na oddziale chirurgicznym wągrowieckiego szpitala nie leży żaden pacjent z tego wypadku. Możliwe jest zatem, że delikwent miał szczęście i nic poważnego mu się nie stało. WOLNIEJ JEDZIESZ, DALEJ ZAJEDZIESZ Dwa dni wcześniej na łuku drogi wojewódzkiej w miejscowości Mikołajewo gm. Wągrowiec, auto marki Skoda podczas manewru mijania zjechało na lewy pas i uderzyło w Seata Alhambrę, ciągnącego lawetę. Pojazd ten jechał zgodnie z przepisami swoim pasem ruchu. Pasażer Skody został odwieziony do wągrowieckiego szpitala. Kierowcy nic się nie stało.
Także w sobotę, ale w godzinach popołudniowych, również na drodze wojewódzkiej, tyle tylko, że w Wiatrowie, był kolejny wypadek. Prowadzący Fiata Ducato postanowił wyprzedzić motorowerzystę. Źle ocenił jednak odległość i w trakcie wykonywania manewru zahaczył go lusterkiem. Mężczyzna musiał zostać hospitalizowany. W przypadku każdego z tych zdarzeń funkcjonariusze policji nadal prowadzą postępowania wyjaśniające.
(Autor Cezary Kucharski, Miłosz Drążkiewicz Fot. Miłosz Drążkiewicz) |