| Tragiczny wieczór na Klasztornej |
|
| środa, 20 października 2010 14:13 |
|
GOŁAŃCZ | Dwóch młodych mężczyzn, 22-letni ŁUKASZ P. i 29-letni MACIEJ B., jechało od strony rynku w kierunku miejscowej poczty. Na wysokości tego budynku doszło do zderzenia z autem marki Peugeot 307 i uderzenia w drzewo. W efekcie pasażer Fiata Punto poniósł śmierć na miejscu, a kierowca umarł kilka godzin później w wągrowieckim szpitalu. Sobota to czas, kiedy mnóstwo młodych ludzi wybiera się do dyskotek lub na wypady w plener. Nie wiadomo czy tak właśnie było z dwoma mężczyznami, którzy jechali samochodem marki Fiat Punto. Jednak ten weekend okazał się dla nich ostatnim.
[Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego dostępnej w sprzedaży od 20 października 2010r.]
(Autor Cezary Kucharski, Fot. Archiwum) |



































Komentarze
Coz jeszcze rodzina zostaje, im tez wspolczuje, tak nagle stracili kochane dzieci... To jest bardzo, bardzo przykre. Ale nie oni zawninili. Teraz musza jedynie przezyc zalobe.
niestety panstwo polskie jest za slabe, by walczyc z chamstwem drogowym, wiec uczestnicy idiotycznych zabaw musza sie sami wyeliminowac. coz... takie jest zycie. tym niemniej tobie chlopczyku nie zycze ani nikomu innemu smierci. ot co - natura eliminuje nieroztropnych
winny jest ten, ktory pisze, ze dobrze, ze ich nie ma. A teraz wyobraz siebie na tej drodze, jak oni wala w ciebie tym samochodem, a ty jestes tylko dobrze ustawionym na drodzem gosciem, albo ktos z twojej rodzin, ktos tobie bardzo bliski, coz nie ma cie, pieszy, rowerzysta nie ma szans na przezycie, nawet gdybys mial pierwszeństwo. i coz to nie jest morderstwo?????? rozwaz sam, zaczniesz komus wymachiwac i odgrazac, to jest karalne, jesli nie wiesz...
nawet, gdyby to byl twoj dobry kumpel...
[*][*]