tobacamp
WebGW
Kulturalny Damasławek

Wyświetleń: 876

czwartek, 19 stycznia 2012 13:44

zespol-sceniczny-z-damaslawka-1919-r

Książka IZYDORA NOWACKIEGO omawia każdą dziedzinę życia damasławian w początkach ubiegłego wieku. Dziś sztuka przez wielkie „S”.

W odczuciu autora: „życie kulturalne miejscowości biegnie szybkim tempem...”
W pierwszych dziesięcioleciach XX wieku towarzystwa działające na terenie gminy, a skupiające w swoich szeregach przedstawicieli różnych profesji oraz płci, bardzo chętnie wpadały w objęcia Melpomeny. Izydor Nowacki przypominał: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić - oto zasada, w myśl której rozjaśniając szarzyznę życia, postępują miejscowe towarzystwa.

Dano nawet na scenie sztukę - satyrę na stosunki miejscowe, mającą ten sens moralny, że poza komicznemi fragmentami rzucała w oczy wady, niejedne „zgrzyty”, wyzywając do zgody i pracy. Tytuł słynnego przedstawienia to „Duchy Damasławka”.
Autor przytacza wiele sztuk, które wystawiały towarzystwa, a prym aktorski wiodło Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. W ciągu ośmiu lat wystawiło aż dwanaście przedstawień, m.in. „Gwiazda Syberii”, „Czwartacy”, „Bitwa pod Rynarzewem”, „Posiew wolności” czy „Gdy zabrzmią trąby Chrobrego”. Nie pozostawało w tyle stowarzyszenie młodzieży żeńskiej - oprócz corocznych obchodów okolicznościowych, przez trzy lata zaprezentowało się damasławskiej widowni w ośmiu przedstawieniach, m.in. były to „Damy i huzary”, „Stary piechur” i „Bernadetta”. Towarzystwo Rolników też nie pozostawało w tyle: „między wielu innemi i corocznemi Dożynkami odegrało szczególnie na uwagę zasługujące „Skalmierzanki”- podkreśla Nowacki. Harcerze odegrali obraz sceniczny „W zaczarowanym lesie”, zaś w stuletnią rocznicę Nocy Listopadowej kilka razy przedstawiali epizod pt. „Rok 1830”. Z ogromną przyjemnością autor przytacza postać Stanisława Kusza z Turzy, nazywając go „zawodowym suflerem”, który swoją działalność rozpoczął w 1917 roku - „Jego umiejętność w tym kierunku jest wprost zadziwiająca!” - przyznaje Izydor Nowacki.
Na deskach scenicznych szczególnie wyróżniali się w dramacie i operetce Bronisława Górna. O „aktorce” pisał Nowacki: „Jej talentu scenicznego pozazdrościć mogłaby niejedna aktorka. Umie płakać prawdziwemi łzami i śmiać się najprawdziwszym śmiechem, to najważniejsze, że głos ma przy tym odpowiedni - i sopran, i alt”. Aniela Wojciechowska obdarzona była szczególnym darem deklamatorskim, zaś panie Adamczakówna i Jarmużowa (z d. Zielniewiczówna) szczególnie dobrze oddają role kobiet wojowniczych - zaznaczył autor. Panie Radecka i Przybylska wnoszą kokieterię i kochliwość, a panna Woźniakówna powagę i tragedię. „Młodsze adeptki sztuki mają aspirację do miejscowych gwiazd, ale chwilowo są tylko... gwiazdkami” - dopisał Nowacki.
Z mężczyzn na scenie wyróżniali się budzący grozę i czarny humor Pyszczyński, Winiecki i Wojciechowski. Zdolności mimiczne wykazywali Kozielski i Małek, zaś salwy śmiechu budziła małą postać Kucharczyka. Role kochanków oddawał znakomicie Meller, a zapaleńców Bogusz Nowacki.
„Nadmienić tu wypada, że zespół sceniczny z Damasławka, dając w Wapnie i Żninie sztukę „Bitwa pod Rynarzewem”, wzbudził powszechny podziw i uznanie” - zaznaczył Nowacki.
Kulturalny Damasławek to również czasopisma, które były w pierwszych dziesięcioleciach powszechną lekturą: „Kurier Poznański”, „Gazeta Wągrowiecka”, Przewodnik Katolicki”, „Pałuczanin”, „Dziennik Bydgoski”, „Gazeta Bydgoska”, „Obrona Ludu”, „Ilustrowany Kurier Codzienny” oraz... „Gazeta Grudziądzka”. „Na miejscu brak księgarni, a przynajmniej kiosku z beletrystyką i periodycznymi wydawnictwami. Miałby powodzenie” - ubolewał wówczas Izydor Nowacki.

***
Za kolejne, przekazane zdjęcia archiwalne bardzo dziękuję Hubertowi Wesołowskiemu. I pytanie do mieszkańców gminy Damasławek - kto wie, z opowiadań dziadków czy może rodziców, gdzie położony był majątek Leonardowo?

 
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)


Dodaj komentarz


Głos Wągrowiecki na Facebooku
Władysław Likowski (2) 1887-1941
Poczet radnych i ławników wągrowieckiego samorządu w latach 1919 - 1939. W dwudziestoleciu... Więcej…
Władysław Likowski (1) 1887-1941
Poczet radnych i ławników wągrowieckiego samorządu w latach 1919 - 1939. W dwudziestoleciu... Więcej…
Duchy przodków mnie pokierowały
Dziwny traf, zbieg okoliczności, a może przeznaczenie? Tego nie wiemy, ale coś pokierowało... Więcej…
Mamy takie marzenie... (Wielka, zapomniana historia grodu i klasztoru cysterskiego w Łeknie)
Wystawę promującą dziedzictwo kulturowe Łekna, pierwszej stolicy Pałuk, zainaugurowano... Więcej…

Aktualne wydanie

Glos-Wagrowiecki-nr-20_2012

Kolejny numer GW

Do następnego wydania
Głosu Wągrowieckiego
pozostało:
3 dni

Plebiscyt

soltys_roku

Konkursy

Vehiku_konkurs

Nasz serwis w liczbach

Użytkowników : 719
Artykułów : 2895
Odsłon : 2397331

Goście online

Aktualnie 51 gości online 

Uroczystości

140_lecie_lo_baner

wokół euro

wokol_euro
skuteczne-tygodniki-lokalne
prenumerata
wrzuc-temat
rzetelna_firma
Fortuna_zajawka
Copyright(c) 1998 - 2010 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. | All rights reserved