|

Niemal 90 osób reprezentowało wągrowiecką Radę Miejską w okresie międzywojennym. Warto przypomnieć sylwetki tych samorządowców, bowiem każdy z nich, bez względu na orientację polityczną, przyczynił się do rozwoju miasta.
Ludwik Stasiak urodził się 17 sierpnia 1895 r. w Siedlikowie, powiat ostrzeszowski. Był synem Michała, który trudnił się pracą na roli. Uczęszczał do gimnazjum w Gnieźnie, tam w 1915 r. zdał egzamin dojrzałości. Jako gimnazjalista w latach 1910 - 1911 był stypendystą konsystorza arcybiskupiego. W gnieźnieńskim gimnazjum należał do Towarzystwa Tomasza Zana. W jego domu przechowywana była pokaźna biblioteka tej tajnej organizacji młodzieżowej.
Z WOJNY DO POWSTANIA Natychmiast po zdaniu matury rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Lipsku. Brak źródeł nie pozwala odpowiedzieć dlaczego 17 lipca 1915 r., a więc krótko po rozpoczęciu studiów, powołany został do wojska niemieckiego. Nieznany jest też jego udział w trwającej wówczas wojnie światowej. Wiadomo tylko, że armię niemiecką opuścił w stopniu sierżanta. Do Gniezna powrócił 23 grudnia 1918 r., a pięć dni później zaciągnął się ochotniczo do formującej się kompanii gnieźnieńskiej. 30 grudnia wziął udział w potyczce pod Zdziechową. Był w oddziale dr. Wojciecha Jedliny-Jackobsona, który zaatakował pluton Niemców w sile 3 oficerów i 50 żołnierzy stacjonujących w szkole na skraju wsi. Zaskoczeni nagłym atakiem Niemcy nie stawiali długo oporu, a wrzucony do wnętrza budynku szkolnego granat przyspieszył ich kapitulację. Wszystkich Niemców wzięto do niewoli. W dniach 8 - 11 stycznia 1919 r. uczestniczył w krwawych walkach o Szubin.
W SZEREGU PIERWSZYCH STUDENTÓW UNIWERSYTETU POZNAŃSKIEGO Po otwarciu 7 maja 1919 r. Uniwersytetu Poznańskiego podjął studia polonistyczne na Wydziale Filozoficznym. Można przyjąć, że był świadkiem otwarcia uczelni, którego dokonał w imieniu Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej komisarz Adam Poszwiński. Powiedział wówczas m.in.: „Wychodząc z założenia, że fundamentem dla jedności ducha narodowego jest nauka jako zbiornik, a równocześnie i krynica wszelkich przejawów zbiorowego życia, Komisariat tym chętniej udzielił swego poparcia, że wiedział i był przekonany, komu oddaje w ręce ster pracy. I powstał w stosunkowo krótkim czasie zaczątek dzieła, które - da Bóg - rozrośnie się niebawem jako olbrzym duchowny, promieniujący na nasze kresy zachodnie światłością kultury polskiej.” Zakończył swe wystąpienie słowami: „Pragniemy, aby ze szkoły tutejszej wychodzili nie tylko zawodowcy, ale obywatele o sercu i duchu narodowym, obywatele o pojęciu służby obywatelskiej, którzy na swój zawód patrzeć będą jako na służbę dla narodu.” Tak właśnie pracę zawodową i działalność społeczną pojmował Ludwik Stasiak w okresie długiego pobytu w Wągrowcu. W roku akademickim 1919-1920 na wspomnianym wydziale kształciło się 481 studentów. Ludwik Stasiak był jednym z nich. W 1936 r. Mieczysław Dubas, ówczesny dyrektor wągrowieckiego Gimnazjum i Liceum Humanistycznego, kreśląc noty biograficzne grona nauczycielskiego napisał, że Ludwik Stasiak studiował równocześnie filologię germańską.
AGITATOR PLEBISCYTOWY Na przełomie lat 1920/21 wielkiego rozmachu nabrała kwestia plebiscytu na Górnym Śląsku, wynikająca z postanowień Traktatu Wersalskiego z 1919 r. Ciężar agitacji polskiej spadł w dużej mierze na profesorów i studentów Uniwersytetu Poznańskiego. Wielu z nich wyjechało na tereny plebiscytowe i brało aktywny udział w agitacyjnej walce o polskość ziemi śląskiej. Wśród nich był również Ludwik Stasiak, który potrafił godzić studia z niezwykle patriotyczną działalnością.
DŁUGOLETNI NAUCZYCIEL WĄGROWIECKICH SZKÓŁ Z dniem 1 września 1922 r. Ludwik Stasiak podjął pracę w Gimnazjum Męskim w Wągrowcu. Przed przybyciem do Wągrowca pracował krótko w Wyższej Szkole im. św. Cyryla i Metodego w Poznaniu. Był jednym z najdłużej pracujących nauczycieli gimnazjum w okresie międzywojennym. Po blisko 16. latach pracy, z dniem 1 kwietnia 1938 r. przeniesiony został do Czarnkowa na stanowisko inspektora szkolnego. Był to awans jak najbardziej zasłużony za wyjątkowe zdolności pedagogiczne, zaangażowanie społeczno-polityczne i samorządowe w życiu szkoły i miasta. W gazetce szkolnej „Przez Pryzmat” (nr 2, marzec - kwiecień 1938) młodzież żegnała go słowami: „Życie płynie kapryśnie jak potok górski, nikt nie wie na pewno, co z nim będzie za rok, za miesiąc, a nawet jutro. Wiemy tylko o tym życiu, które już przeszło, które nas dotknęło swym tchnieniem i które wyryło na nas jakieś piętno. Dziś spotykasz się, Szanowny Panie Profesorze, z życiem przeszłym i przyszłym. Żegnasz się z pierwszym, a wychodzisz w drugie. Dziś po wielu latach pracy opuszczasz Gimnazjum wągrowieckie, by odejść na nową placówkę pracy, by rozpocząć nowy etap życia. Z prawdziwym żalem żegna Cię trzysta tętniących mocną przyjaźnią serc. To nie konwenans, ale serdeczne młodzieńcze pożegnanie. Żegnamy Cię, Czcigodny Panie Profesorze, życząc Ci tam w „nieznanym” tylu przyjaciół, ilu tutaj miałeś i takiego uznania i poważania, jakim Cię tutaj darzono. Jesteśmy przekonani mocno, że wtedy nie będzie Ci to życie ciężkie, bo będziesz miał tak, jak wśród nas, moc kochających Cię serc.” Ludwik Stasiak był nauczycielem szanowanym przez społeczność uczniowską. Podobnie o jego pracy wyrażały się władze oświatowe. Doceniając jego wkład w rozwój szkoły, z dniem 14 sierpnia 1931 r. powierzyły mu pełnienie obowiązków dyrektora w związku z odejściem na emeryturę Erwina Schlinglera, dotychczasowego dyrektora. Ludwik Stasiak zastępczo kierował szkołą do 31 lipca 1932 r., oddając następnie władanie zakładem Mieczysławowi Dubasowi. W okresie kierowania zakładem rozpoczął remont gmachu, który nie był remontowany od 25 lat. Rozwinął szeroką akcję nad zbliżeniem domu rodzicielskiego uczniów do szkoły oraz zapoczątkował nowoczesne urządzenie gmachu: w miejsce ławek wprowadził wygodne stoliki i krzesła. W pracy wychowawczej Ludwik Stasiak sprawował opiekę nad legalnie już działającym Towarzystwem Tomasza Zana. Ze źródeł wiadomo, że opiekował się organizacją w latach 1926-1929. W ramach tej organizacji młodzież pod jego kierunkiem i innych nauczycieli mogła uzupełniać swą wiedzę oraz rozwijać zainteresowania zagadnieniami społecznymi i gospodarczymi. Ludwik Stasiak w 1934 r. zainspirował młodzież skupioną w organizacji „Straż Przednia” do wydawania gazetki szkolnej „Nad Poziomy”, której pierwszy numer ukazał się 5 grudnia tego roku. Ludwik Stasiak wraz z drugim nauczycielem, Michałem Leśniewskim, sprawowali funkcję redaktorów odpowiedzialnych za treści artykułów redagowanych przez młodzież gimnazjalną.
Ludwik Stasiak często organizował wycieczki w różne strony kraju. Jedna zorganizowana w dniach 16-18 września 1935 r. miała szczególną wymowę. Czterech uczniów pod jego opieką zawiozło na kopiec Marszałka Piłsudskiego na Sowińcu pod Krakowem urnę z ziemią z dziedzińca szkolnego - z miejsca, gdzie 30 grudnia 1918 r. rozbrojono oddział niemiecki, w następstwie czego Wągrowiec został oswobodzony po latach prusko-niemieckiej niewoli. Ludwik Stasiak był też nauczycielem Miejskiego Humanistycznego Gimnazjum Żeńskiego. Trudno z braku źródeł ustalić okres pracy w tej szkole. Na pewno uczył w roku szkolnym 1928/29. W szkole tej pracowała też jego żona Izabela w charakterze nauczycielki języka francuskiego. Pełniła ponadto obowiązki zastępcy dyrektora, gdy szkołą od 1929 r. kierował Feliks Kozubowski. Żeńską szkołę od roku szkolnego 1934/35 połączono z gimnazjum męskim, a od roku szkolnego 1937/38 w budynku szkolnym zaczęło działać liceum humanistyczne. Można przyjąć, że nauczycielem tych szkół był również Ludwik Stasiak. Należy również odnotować, że w latach dwudziestych (brak konkretnej daty) nadano Ludwikowi Stasiakowi tytuł profesora szkoły średniej.
(Autor Władysław Purczyński, Fot. Archiwum autora)
Zobacz także:
Ludwik Stasiak (2) 1895-1941
|