|
czwartek, 30 czerwca 2011 11:14 |
Wyświetleń: 369
|

MARLENA MILER otrzyma tytuł honorowego obywatela Wągrowca za rozwijanie współpracy między Jakubowym Grodem, a niemieckim Adendorfem. Na rzecz zbliżenia obu miast pracuje od wielu lat.
Marlena Miler urodziła się 45 lat temu w Gdańsku. Od 24 lat mieszka w Lüneburgu w Niemczech. Tam skończyła studia ekonomiczne. Ma męża i kilkunastoletnią córkę. Od ośmiu lat w Adendorfie naucza języka polskiego.
- Jej osobiste kontakty z Wągrowcem rozpoczęły się jeszcze przed podpisaniem oficjalnych umów partnerskich pomiędzy Adendorfem i Jakubowym Grodem - wspomina początki współpracy burmistrz Stanisław Wilczyński. - W roku dwutysięcznym w Lüneburgu, podczas spotkania burmistrzów gmin powiatu wągrowieckiego z przedstawicielami powiatu lüneburskiego, służyła pomocą w tłumaczeniu na język polski. Od tamtego czasu nieprzerwanie uczestniczy w kontaktach obu gmin, jako swego rodzaju łącznik. Współpraca obu miast trwa już dziesięć lat. W tym czasie przy pomocy M. Miler zrealizowano wiele projektów. Do najciekawszych należą: „Obcy przyjaciółmi. Śladami kultur”, „Pokój (nie) jest prezentem?!” oraz „Zielony Patrol”. M.in. dzięki tym przedsięwzięciom młodzież z miast partnerskich wyciągnęła płyty nagrobne ze Strugi Gołanieckiej i Jeziora Durowskiego, które wyeksponowano w lapidarium żydowskim. W ramach innego projektu na cmentarzu przy ul. Gnieźnieńskiej wybudowano lapidarium ewangelickie. Innym razem na Jeziorze Durowskim młodzi ludzie prowadzili badania ekologiczne. - Dzięki zaangażowaniu Marleny Miler kontakty pomiędzy przedstawicielami stowarzyszeń, grup społecznych, organizacji i osób prywatnych, chcących nawiązać współpracę ze swoimi odpowiednikami w mieście partnerskim, stały się dużo łatwiejsze, a problem bariery językowej został możliwie zminimalizowany - dodaje burmistrz Wilczyński. Władze Wągrowca przyznały Marlenie Miler tytuł honorowego obywatela miasta Wągrowca, w dowód wdzięczności za zaangażowanie w budowanie partnerstwa pomiędzy Adendorfem i Wągrowcem. Marlena Miler specjalnie dla Głosu Wągrowieckiego podkreśla, że tytuł honorowego obywatela miasta to dla niej ogromne wyróżnienie. - Z jednej strony jest to duża niespodzianka - mówi Marlena Miler. - Z drugiej strony, to wielkie wyróżnienie: dostając ten tytuł staję w jednym rzędzie z innymi znakomitymi osobami. Każda nagroda zobowiązuje, więc teraz trzeba będzie zakasać rękawy... - przyznaje pani Marlena.
(Autor Szymon Cieślak, Fot. Jerzy Mianowski) |