|

Z JANEM GRALAKIEM, prezesem zarządu Wielkopolskiej Grupy Gospodarczej, rozmawia Jerzy Mianowski.
Co było źródłem inspiracji do założenia stowarzyszenia Wielkopolska Grupa Gospodarcza? Przecież w Wielkopolsce, w tym w większości powiatów, istnieją i działają organizacje kupieckie, rzemieślnicze i gospodarcze? - W dużej części nasza działalność będzie pokrywała się z tymi organizacjami, ale nasze działania - w odróżnieniu od wspomnianych stowarzyszeń - przede wszystkim będzie koncentrowała się na sprawach i problemach sensu stricto gospodarczych. Te organizacje mają głównie społeczny charakter, a my chcemy zająć się aspektami gospodarczymi w relacji przedsiębiorstwo a władza oraz niektórymi wybranymi problemami zachodzącymi pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Chcemy, żeby pracownikom lepiej się pracowało i żeby osiągali wyższe wynagrodzenia, a pieniądz publiczny służył ludziom, a nie szarej strefie.
Jako stowarzyszenie nie będziecie obracać pieniędzmi publicznymi, skąd więc ta troska o te środki? - To prawda, jako przedsiębiorcy też tymi pieniędzmi bezpośrednio nie obracamy, ale na co dzień mamy z nimi do czynienia, bo realizujemy zamówienia publiczne na różnego rodzaju roboty. Innymi słowy przedsiębiorcy są elementem „łańcucha pokarmowego”, bo pieniądze publiczne są naszym wynagrodzeniem za wykonane zadania zlecone przez samorządy lub państwo.
Dlaczego stawiacie na poprawę relacji pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, przecież o przedsiębiorcach, czyli pracodawcach, często mówi się źle, przynajmniej tak twierdzą pracownicy niezadowoleni z wysokości zarobków? - Rzeczywiście, te relacje nie są najlepsze, ale można je znacznie poprawić. Dużo jest na tym polu do zrobienia, a nawet do naprawienia, szczególnie w firmach, które wykonują dużo zadań przetargowych. Przepisy ustawy o zamówieniach publicznych niestety wynaturzają sens konkurencji pomiędzy przedsiębiorstwami, bo w przetargu z reguły wygrywa ta firma, która jest najtańsza, o co zapewne chodziło ustawodawcy. Jednak w rzeczywistości taka sytuacja doprowadza do wynaturzeń polegających na tym, że firmy schodzą poniżej realnych kosztów produkcji, a to wymusza oszczędności na zarobkach pracowników.
Jak można tych wynaturzeń się ustrzec? - W tej kwestii pracodawcy winni szybko porozumieć się z urzędnikami i stworzyć lepsze prawo o zamówieniach publicznych.
Mniemam, że nie jest pan zwolennikiem liberalnego rynku, który pozwala przedsiębiorcom na swobodne realizowanie swoich celów gospodarczych, nawet kosztem swoich pracowników? - Tak daleko posunięty liberalizm kojarzy mi się z dżunglą, w której tylko najsilniejsi mają rację. Tak nie może być we współczesnej demokracji, albowiem dobra, które wytwarza ludzkość, muszą służyć wszystkim: producentom i konsumentom.
To pachnie mi socjalnym podejściem do sprawy, żeby nie powiedzieć marksistowską ekonomią. Jak rozumiem pana, przedsiębiorca winien przejąć się materialnym bytem swoich pracowników, czy tak? - Trochę redaktor przesadza. Chodzi tutaj o stworzenie lepszych warunków do funkcjonowania przedsiębiorstw, umożliwienie im wejścia na rynek, swobodne prowadzenie działalności gospodarczej, przy czym ważnym zagadnieniem jest zadowolenie pracowników. W tej kwestii mamy dużo do zrobienia wspólnie z państwem. Chodzi o to żeby, jedni i drudzy przyczyniali się do podwyższenia stopy życia pracowników i ich rodzin.
Czy jako Stowarzyszenie Wielkopolska Grupa Gospodarcza będziecie w stanie wpływać na zmianę przepisów? Przecież prawo gospodarcze stanowi nasz parlament, więc w jaki sposób zamierzacie na nim te zmiany wymóc? - I to jest właśnie sedno sprawy. Jesteśmy po parlamentarnych wyborach i za cztery lata czekają nas następne. Przez ten czas Wielkopolska Grupa Gospodarcza będzie docierać do wszystkich posłów i senatorów wybranych w pilskim okręgu i na terenie całej Wielkopolski. Właśnie ich będziemy inspirować do zmiany prawa sprzyjającego rozwojowi polskich firm, informować parlamentarzystów o naszych problemach, pokazywać sposoby ich rozwiązania. Będziemy przede wszystkim starali się nawiązać współpracę z posłami Adamem Szejnfeldem i Jackiem Najderem, i im zgłaszać zaistniałe problemy. Za cztery lata powiemy wprost, kto nam pomagał, kto czynnie uczestniczył w życiu społeczno – gospodarczym. Nie będziemy owijać wełny w bawełnę, lecz głośno mówić, jak nasze problemy zostały rozwiązane.
Jak wskazuje nazwa Stowarzyszenia, nie zamykacie obszaru swojej działalności do terytorium powiatu, lecz wychodzicie na całą Wielkopolskę. W wielu dużych ośrodkach miejskich już działają podobne organizacje gospodarcze, a więc będziecie dla nich w jakiś sposób konkurencją? - Wręcz odwrotnie, będziemy się integrować dla osiągniecia wspólnych celów, a przede wszystkim wspólnie występować - jako jedno ciało - o zmianę prawa. Pierwszym i najważniejszym zadaniem Wielkopolskiej Grupy Gospodarczej będzie integracja stowarzyszeń o podobnym, gospodarczym charakterze.
Proponowanie zmian prawa wymaga przygotowania stosownych projektów dokumentów. Czy WGO ma specjalistów do tego rodzaju działalności? - W tym celu nawiążemy współpracę z organizacjami ogólnokrajowymi. Zwrócimy się też o pomoc do urzędników wojewódzkiej administracji samorządowej, co pomoże nam ustalić kierunek działań o charakterze legislacyjnym.
A w jaki sposób zamierzacie do swoich celów pozyskać administrację samorządową, bo na przykład w Wągrowcu nie jest ona skora do współpracy z Cechem Rzemiosł Różnych i Wągrowieckim Zrzeszeniem Handlu i Usług w zakresie konsultacji wymiaru stawek opłat i podatków lokalnych? - Niezbędna jest tutaj konsolidacja tych stowarzyszeń dla realizacji wspólnych celów. Efekty dialogu z administracją samorządową będziemy prezentować na naszej stronie internetowej, a to powinno mobilizować administrację samorządową do efektywnych i aktywnych działań na rzecz lokalnego rozwoju gospodarczego. Jestem przekonany, że reprezentując tak szerokie grono pracodawców i pracowników jesteśmy w stanie wymóc na administracji realizację naszych postulatów. Będziemy publicznie pokazywać obszary dobrej współpracy z samorządami, jak i jej brak.
Pozostaje mi życzyć Wielkopolskiej Grupie Gospodarczej powodzenia w realizacji jej statutowych celów. - Dziękuję.
|
Komentarze
Założyliśmy forum gdzie będziemy poruszali trudne kwestie związane m.in. z sytuacją pracowników. Zapraszamy do aktywnej dyskusji na panelu dyskusyjnym WGG. Mile widziane Państwa propozycje.
Dyskusja prowadzona jest pod poniższym linkiem.
http://wgg.org.pl/panel-dyskusyjny/item/14-cena-w-przetargach-publicznych