|
 Muzyka sprawiła, że NATALIA KUKLIŃSKA związała się z Miejskim Domem Kultury, gdzie zajmuje się organizacją imprez.
Ma 26 lat i uśmiech nie znika jej z twarzy. Jest wicedyrektorem Miejskiego Domu Kultury. Zajmuje się organizacją imprez i marketingiem. - Moim hobby jest od wielu lat muzyka, zresztą w ten sposób zaczęła się moja przygoda z Miejskim Domem Kultury - mówi Natalia Kuklińska. - Mając naście lat byłam członkiem zespołu wokalnego LABIRYNT działającego przy MDK. Ta przygoda zakończyła się kiedy rozpoczęłam tutaj pracę jako stażystka. Chętnie wyjeżdża w góry. Najbardziej lubi widok rozciągający się z Kasprowego Wierchu. - Kilka lat temu grupa znajomych namówiła mnie na wyjazd i konieczny dla mnie wówczas odpoczynek, rzeczywiście polskie góry mnie olśniły - przyznaje pani Natalia. - Od tamtego czasu wracam tam przynajmniej dwa razy do roku. Latem, ze względu na nawał pracy, pani Natalia nigdzie nie wyjeżdża. - Taki już jest urok tej pracy, że naszym zadaniem jest dostarczać rozrywki i pracować wtedy, kiedy inni odpoczywają - mówi pani Natalia.- Ale nie zamieniłabym jej na żadną inną - podkreśla z uśmiechem. - Moją ulubiona porą roku jest jesień i wtedy wypuszczam się gdzieś na kilka dni - opowiada dalej Natalia Kuklińska. - To są różne miejsca. Zwykle wyjeżdżam na mazury, nad morze, odwiedzam ulubione miejsca w Krakowie. To jest taka pora roku, kiedy tłumy opuszczają te wszystkie kurorty i wtedy jest tam spokój i cisza, atmosfera sprzyjająca wyhamowaniu. To też pozwala mi odpocząć i naładować akumulatory. Co do planów na przyszłość, pani Natalia nie precyzuje ich. - Staram się generalnie żyć teraźniejszością, więc trudno mi jest cokolwiek planować. Zwykle któregoś ranka okazuje się, że po prostu podnoszę głowę z poduszki i wszystko musi się zmienić, rzeczywistość i pędzący czas, w którym przyszło nam żyć zmieniają się z każdym ruchem wskazówek zegara, a planowanie daleko w przód przestaje mieć sens. Dlatego właśnie nie planuję niczego na przyszłość, lubię życie chwilą obecną - wyjaśnia Natalia Kuklińska. - Jedno jest pewne: przyszłość to na pewno Wągrowiec, nie mam zamiaru opuszczać tego miasta, to jest moje miejsce na ziemi.
(Autor Szymon Cieślak, Fot. Archiwum Natalii Kuklińskiej) |