|

Wreszcie wznowiono prace przy budowie IV etapu obwodnicy.
Newralgicznym punktem budowy obwodnicy jest 160-metrowy, czteroprzęsłowy most, który połączy brzegi Wełny. Poważnym problemem technologicznym jest ustawienie pięciu podpór mostu na bagnistych rozlewiskach przy ujściu rzeki do Jeziora Łęgowskiego. Najpierw w miejsca budowy podpór trzeba wbić żelbetonowe pale, które oprą się na stałym gruncie poniżej bagna. Te pale będą miały po około 18 m długości po wschodniej stronie mostu i po 30 m na zachodnim brzegu.
ZACZĘLI WIERCENIE Wbijanie pali planowano latem. Potem termin przesunięto na jesień. Piotr Stasiak z Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, kierownik kontraktu, podawał kolejne daty rozpoczęcia prac: 9 listopada, 5 grudnia, 9 grudnia, 15 grudnia... Ta ostatnia data miała stanowić ultimatum. Jeżeli wykonawca nie rozpocznie prac i nie przedstawi projektu drogi technologicznej, prowadzącej do stanowisk środkowych podpór, to kontrakt z Hydrogeo Polska S.A. miał zostać zerwany. Nic się nie wydarzyło i w piątek zebrała się rada budowy. - Wykonawca, a właściwie podwykonawca, który postawi słupy wielkośrednicowe, musi wykazać, że ma opracowaną technologię, która zapewni właściwą jakość wykonania w warunkach zimowych - tłumaczy Piotr Stasiak. - Przede wszystkim chodzi o beton. Musi odpowiadać zimowej procedurze. Przedstawioną procedurę i technologię musi zaakceptować nadzór kontraktu i dopiero wtedy zezwolimy na wykonanie prac.
NIETYPOWA TECHNOLOGIA Właściwie cała budowa IV etapu wągrowieckiej obwodnicy jest prowadzona w nietypowy sposób. (...)
(Autor Krzysztof Rokosz, Fot. Krzysztof Rokosz)
[Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego dostępnej w sprzedaży od 21 grudnia 2011r.]
|