|
czwartek, 12 stycznia 2012 14:42 |
Wyświetleń: 635
|

Przedstawiciele Stowarzyszenia Ochrony Wągrowca podczas ostatnie sesji Rady Miejskiej przekonywali burmistrza i radnych o potrzebie zaniechania budowy tzw. „małej obwodnicy”.
Dwa miesiące temu pisaliśmy o braku zgody na zamieszczoną w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym budowę tzw. „małej obwodnicy”: drogi od ronda Pałuckiego do ul. Gnieźnieńskiej. Po tym tekście wydrukowaliśmy list otwarty mieszkańców do burmistrza Stanisława Wilczyńskiego.
Podczas ostatniej sesji na forum Rady Miejskiej głos zabrali mieszkańcy tej części miasta, która ma graniczyć z nową obwodnicą lub ich domy leżą na trasie planowanej drogi. Jak zaznaczyli, walczą nie tylko o zaniechanie budowy, ale także o możliwość poszerzenia cmentarza parafialnego i wybudowanie na nim kaplicy (teraz zmarli są wynoszeni na miejsce spoczynku z okazałego grobowca). - Bardzo proszę o zmianę decyzji o budowie obwodnicy - mówił do radnych Kazimierz Wieczorek, ze Stowarzyszenia Ochrony Wągrowca. - Wytyczyliśmy alternatywną trasę od torów kolejowych, przez GS do ulicy Gnieźnieńskiej. Jest to na pewno o wiele tańszy projekt, choć troszeczkę dłuższy. Krzysztof Tchórzewski, kierownik Wydziału Infrastruktury, Architektury i Ekologii Urzędu Miejskiego, odpowiedział, że plany budowy tej drogi nie mogą być zmieniane. Dał także do zrozumienia, że budowa „małej obwodnicy` nie rozpocznie się szybko.
(Autor Szymon Cieślak, Fot. Jerzy Mianowski) |
Komentarze
... - władcy tego miasta na nic nie mają pieniędzy i nigdy nie będą mieli. Możecie spać spokojnie.
Plany,pomysły,f antazje można mieć bez pieniędzy.Zaś realizacja wymaga dyscypliny finansowej ,a do tego ten naród nie dorósł.
Tu się z tobą w całości zgadzam. Prędzej Wilczyński będzie pochowany,niż powstanie obwodnica.On dalej rządzi Wągrowcem ,jak za komuny.Ludzie mamy teraz demokrację,więc ,nic o nas bez nas.To jest nasze miasto ,a nie Wilczyńskiego.
... - władcy tego miasta na nic nie mają pieniędzy i nigdy nie będą mieli. Możecie spać spokojnie.
Plany,pomysły,f antazje można mieć bez pieniędzy.Zaś realizacja wymaga dyscypliny finansowej ,a do tego ten naród nie dorósł.