950X120A

 

Auta z pierwiastkiem szczęścia

Auta z pierwiastkiem szczęścia

Takiej imprezy w Wągrowcu jeszcze nie było. Przez weekend cześć ulicy Kościuszki, park i amfiteatr zdominowały samochody bez dachu...

Wyjątkowe miejsce i czas

Wyjątkowe miejsce i czas

W miniony weekend odbyła się kolejna edycja festiwalu Pol`and`Rock, niegdyś zwanego Przystanek Woodstock. Nie zabrakło tam naszych...

Więzienie za zastrzelenie psów

Więzienie za zastrzelenie psów

Myśliwy z Rybowa zastrzelił psy w Pawłowie Żońskim 1 września. Przy okazji śledztwa okazało się, że mógł mieć na sumieniu jeszcze...

  • Auta z pierwiastkiem szczęścia

    Auta z pierwiastkiem szczęścia

  • Wyjątkowe miejsce i czas

    Wyjątkowe miejsce i czas

  • Więzienie za zastrzelenie psów

    Więzienie za zastrzelenie psów

niedziela, 18 sierpnia
11:13

Newsy

IMAGE

W Skokach bez zmian

Wiesław Berendt został wskazany przez komisję konkursową na dyrektora...
IMAGE

Czar tanecznych par

Czeka nas wielkie taneczne show! Bilety na to wydarzenie, w którym...
IMAGE

Śmiertelny wypadek pod...

  W lesie w okolicy Rakojad nieletni motocyklista zginął na miejscu....
IMAGE

Mężczyzna powiesił się w...

  Policja znalazła zwłoki mieszkańca gminy Mieścisko, który od...
IMAGE

Wyciek kwasu w gorzelni w...

  Do groźnego wypadku doszło dziś w południe. Ewakuowano...
IMAGE

W najnowszym wydaniu Głosu...

    Więzienie za zastrzelenie psów Myśliwy z Rybowa...
IMAGE

Zmiana organizacji ruchu

W związku z organizacją Zlotu Cabrio Poland w Wągrowcu na ulicy Kościuszki...
IMAGE

GOK w Damasławku ma nowego...

Maciej Jerzakowski został oficjalnie powołany w czwartek 1 sierpnia na...
IMAGE

Wieczór muzycznych wspomnień

    Niecodzienny muzyczny happening odbędzie się już w piątek w...
IMAGE

Zagraj w szachy

Komunikat organizacyjny turnieju szachowego 51 Lato na Pałukach w...
IMAGE

Już troje kandydatów

Do środy (31 lipca) dokumenty złożyło troje kandydatów na dyrektora...
IMAGE

Magdalena Zygmunt poprowadzi...

  Wieloletnia dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury w Damasławku wygrała...
IMAGE

W najnowszym wydaniu Głosu...

    „Rogaś” zginął w wypadku Koledzy z grupy...
IMAGE

Profilaktyka onkologiczna dla...

W trosce o zdrowie mieszkanek Wielkopolski zachęcamy Panie w wieku 25-59 lat...
IMAGE

W najnowszym wydaniu Głosu...

    Seria pożarów podczas żniw Straż pożarna piętnaście...
IMAGE

Napisz reportaż i wygraj...

  Maszyna do Pisania i Samorząd Województwa Wielkopolskiego...
IMAGE

Hity ze starej płyty

Grzegorz Hieronim Bartkowiak zaprasza na memoriałowy wieczór muzyczny....
IMAGE

W najnowszym wydaniu Głosu...

  Stara hala poszła z dymem We wtorek w Grylewie doszło do pożaru...
IMAGE

Wójt Damasławka dostał...

  Radni Gminy Damasławek przegłosowali uchwałę podwyższającą...
IMAGE

Mieszkańcy przeciwni budowie...

  Wczoraj odbyło się burzliwe spotkanie przedstawicieli Veolia Energia...
IMAGE

W najnowszym wydaniu Głosu...

    Wpadli z dragami Funkcjonariusze z wągrowieckiej komendy...
IMAGE

Policja zatrzymała handlarzy...

  Funkcjonariusze z wągrowieckiej komendy zabezpieczyli 208 gramów...
IMAGE

W Żabiczynie wykryto ognisko...

Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wągrowcu wydał rozporzadzenie w związku z...
IMAGE

Praca

Kolporter, to trudne, ale sympatyczne zajęcie. Poszukujemy osoby, która...

Czat Głosu

Włącz/wyłącz Opcje Emotikony Historia Małe info Kide Chat
Gość_1636: ja mam z Bydgoszczy, odkupili kilka lat temu firmę z Gołańczy, na początku mieli problemy, chciałem nawet zerwać umowę, ale teraz bez zarzutu
Gość_4969: Od tych z Bydgoszczy ma kolega i nie poleca bo mu muli
Gość_4060: do gość4969: to niech sprawdzi modem, albo kupi lepszy. Fakt, że ja wymieniłem i teraz śmiga net naprawdę bardzo dobrze. Wina zaś leżała po stronie modemu
Gość_7789: A jaką masz prędkość pobierania?
Gość_5128: do gość 7789: sprawdziłem, teraz szybkość połączenia 150mb/s
Gość_5128: prędkość pobierania 2,45mb/s
Gość_6484: Poszukam jeszcze innych ofert, u mnie prędkość pobierania to dramat 120-250 KB/s
Gość_3163: do gość 6484: dlatego pisałem, że zmieniłem modem. Może w tym tkwi problem. Weź idź do sklepu, wpłać jakąś kasę na zasadzie pożyczenia i sprawdź.
Gość_7274: Ja myślę że się nie wstydzi. Ale nie wypada mu się przyznawać. W końcu "walczy" o "wolne sądy" i "wolne media".
Gość_9100: hehe wolne media w Polsce! 70% mediów w Polsce jest w rękach niepolskich, chociaz po polsku napisane, tutaj tez. Przypomne, ze gazetka nalezy do grupy zaleznej od NIemiec. Wolne media na razie moga być na serwerach poza Polska.
Gość_8496: Piatek 23.02. Godz.9.30.Pod sklepem stoi karetka pogotowiaa(pwa) W sklepie pani z karetki robi zakupy.Co na to dyrekcja.
Do Gość_8496: Zgłoś to w szpitalu.
Gość_5679: Maleńki donosik na poprawę humoru na kacu
Gość_4373: Teraz PIS nie nazywa to donosem, a SYGNALIZATOREM ;) Znaczy cel ten sam, ale jak brzmi!!!
Gość_4305: Czy na pocztowej koło Rossmanna jest jakaś kamera która obejmuje przejście dla pieszych?
Gość_9998: do gość 4305: nie ma, musisz się przejść po firmach, może mają swoje i tam coś łapie
Gość_8842: witam.kogo polecacie z W-ca lub okolic do postawienia plotku na dzialce ogrodowej(slupi,siatka ogrodowa plus furtka)??
Gość_8596: Napisz zadzwoń daj sygnał do mnie w sprawie postawienia płotu 691 170 114
Gość_8529: Gdzie naprawię SEKATORY OGRODNICZE?
Gość_3301: Ile czeka się za rozliczeniem?Ktoś już dostał kto składał na koniec lutego?
Gość_1115: No i się zaczęło
Gość_8817: Ej płaco już?
Gość_9630: DZIS ODEBRALAM KASE ZE SKrbowki
Gość_5629: Witam,nie słyszał moze ktoś z Was o jakiejś pracy w Niemczech nie daleko granicy dla spawacza?Fajnie jak by oferta była sprawdzona
Gość_6753: Zlecę wykopanie rowu pod rurę kanalizacyjną, 40m x 50cm, rura PCV 100
Gość_4418: Witam i zapraszam na spływ Strugą Gołaniecką. Byłem wczoraj, poziom wody jakiego dawno nie było, fakt, że rzeczka wymaga oczyszczenia, ale pogoda, mnogość ptaków i ich śpiew powala
Gość_1469: Witam Kto w w-cu poleruje/regeneruje reflektory samochodowe??
Gość_3923: 669 464 520 zadzwoń GOŚĆ 1469
Gość_7931: Witam . czy ktoś coś może wie gdzie potrzebują do pracy na produkcje w Wrc ?

Video

 

 

Plebiscyt II

IMAGE

Sołtys roku 2019

Od 1990 r. sołtys jest organem wykonawczym sołectwa - jednostki pomocniczej gminy. Wybierają go mieszkańcy na zebraniu wiejskim....

Wydarzenia

IMAGE

Interweniowali

Służby ratunkowe zmuszone były do interweniowania podczas kolejnych zdarzeń. Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej...

W powiecie

IMAGE

Owoce kontaktów i współpracy

Młodzieżowa Orkiestra Dęta otrzymała mundury galowe od przyjaciół z Holandii. Towarzystwo Współpracy Gminy Damasławek...

Mój Wągrowiec

IMAGE

Jak za dawnych lat

W piątek powróciły wspomnienia sprzed czterech dekad, kiedy to w połowie lat siedemdziesiątych RYSZARD DOBROGOJSKI...

Kultura

IMAGE

Do kina w bibliotece

Już nie tylko Wągrowiec i Mieścisko będą miały swoje kino. Wkrótce zasiądziemy na widowni Małego Kina...

Ludzie

IMAGE

Łakomy na zaszczyty nie...

Twarzą w twarz z MARIANEM ŁAKOMYM (rocznik 1954), byłym długoletnim zawodnikiem Zamku Gołańcz, gospodarzem obiektów stadionowych od...

Historia

IMAGE

Oni bronili powiatu w 1939 r....

W powietrzu czuć było jednak zapach zbliżającej się szybkimi krokami wojny. Dowództwo 26 Skierniewickiej Dywizji Piechoty,...

Sport

IMAGE

Cenny punkt w meczu z Gwardią

Wcale nie Cyganka, ale właśnie boisko potrafi nieraz wywróżyć, wyczarować piłkarski los zawodnika, gdyż to sami...

 

e-wydanie

Wywiad z Dawidem Ogrodnikiem

DO10DO10
Wągrowczanin Dawid Ogrodnik zagrał w filmie Leszka Dawida „Jesteś Bogiem” rolę Rahima. W sobotę spotkał się z widzami w domu kultury.


Daniel Hilbrecht: W jaki sposób dostałeś tę rolę, w jaki sposób trafiłeś na casting? Zdaje się, że nie było tak, że siedziałeś w hip hopie, zanim zająłeś się przygotowaniami do tej roli.

Dawid Ogrodnik: - No właśnie, masz rację. Pierwszy skład był już wybrany, Leszek jeździł na próby do Katowic. No ale jak to Leszek (reżyser Leszek Dawid – przyp. red.), coś mu nie pasowało, coś energetycznie i tak dalej. Z Marcinem i Tomkiem znałem się ze szkoły, bo w trójkę studiowaliśmy. Z Marcinem byłem na jednym roku, Tomek był rok wyżej. I Leszek przyjechał na przedstawienie, które grałem w Teatrze Dramatycznym w Warszawie no i po tym przedstawieniu zaprosił mnie na próbę z chłopakami i tak się w sumie zaczęła nasza współpraca. Wcześniej odbywały się castingi, ale jakoś nie było mi po drodze, aby się na nich pojawić.

 

Co zatem skłoniło cię, aby wziąć udział w castingu?

- To nie był stricte casting. Leszkowi chodziło o to, by połączyć trójkę osób, które gdzieś energetycznie nie zżerają się. Jakby to powiedzieć, że każdy jest indywidualnością, a nikt nie żeruje na drugim. Jest trzech facetów którzy mają jakąś swoją filozofię życia i ją prezentują. Miałem olbrzymi problem bycia z Tomkiem i Marcinem, no bo oni byli już po próbach, wkręceni w temat, no wiesz rymujesz coś tam, coś tam. No co wy – mówię - chłopaki, wy już siedzicie w temacie, tam już zupełnie gdzie indziej, ale jakoś Leszek się przekonał. Później drugi raz spotkaliśmy się w Krakowie i zapytał mnie czy jest w tej historii do opowiedzenia coś co mnie interesuje? A ja mówię, no ale nie powiem ci co to jest, a on powiedział „i o to chodzi”. No i się zaczęło.

 

DO5DO5 Czyli pomogło to, że byliście kolegami ze szkoły.

- Na pewno, chodziło o jakąś przyjaźń. To że znaliśmy się wcześniej, jakoś korespondowało z tym co mamy do zrobienia w filmie.

 

Nie wiem czy państwo się z tym zgodzą. Moje odczucie było takie, kiedy oglądałem film, że obcujemy na ekranie nie z trzema przypadkowymi osobami, ale z trzema kumplami, bo niektórych rzeczy nie wydaje mi się, aby było można zagrać.

- Zadałeś pytanie publiczności i chyba trzeba by było oddać mikrofon, ale zgadzam się z tym. Jeśli produkuje się jakąś emocję, gdy trzeba uruchomić swoją wyobraźnię, aby te emocje wyszły, aby ich nie grać, to dużo łatwiej jest do zrealizowania, gdy coś takiego jest. Jeśli z kimś się znasz, to też inaczej rozmawiasz, niż gdy musisz pokonywać te poprzeczki.

 

DO3DO3 Jak wyglądały przygotowania do roli? Jak mówiliśmy wcześniej nie było tak, że hip hop był twoją pasją. Nie sposób żyjąc w Polsce nie dotknąć gdzieś tam tematu polskiego hip hopu. Jak to wyglądało w twoim przypadku i jak wyglądały przygotowania do roli?

- Na początku zacytuję może trochę Rahima, że była to mega trudna plansza do przejścia. Mega głęboki oddech, bo trochę zestresowałem się na filmie... Stary nie mogę go już oglądać. Cały czas chodzi mi po głowie, że są takie jakieś dziwne zbiegi okoliczności, że uderzyliśmy w najgorętsze miejsce kultury hip hopu, gdzie się to wszystko rodziło. Miejsce gdzie się narodziła Paktofonika, gdzie społeczeństwo zaczęło zauważać taki gatunek muzyczny. Ci ludzie jakoś niebywale nas ciepło, gorąco przyjęli. Oni nie mieli czegoś takiego w sobie, że wy musicie kogoś udawać. Hip hop ma to do siebie, że jeśli nie robisz tego całe życie, to trudno być tym kimś. Jest wiele składowych na to, że jesteś wkręcony. To nie tylko b-boye, skejci, to całe środowisko w które musieliśmy wejść.

I to było niesamowite, że oni na Śląsku przyjęli nas z takim otwarciem, zaufaniem, zabierali nas wszędzie. Byłem i u Magika w mieszkaniu i rozmawiałem, wszędzie byliśmy w każdym miejscu. Mieliśmy nawet policyjną dokumentację zdarzenia itd. I tak naprawdę mogliśmy zobaczyć każdy moment tego scenariusza, analizować osobno. Jedną noc byliśmy nawet u Fokusa, a z Rahimem spotykałem się osobno, aby pewne rzeczy analizować, żebym wiedział co oprócz samego tekstu jest do grania.

Tym bardziej jest mi przykro po dzisiejszym filmie. Ta sytuacja jaką mieliśmy przed, o której ci powiedziałem, że te trzy dziewczynki spotkałem, które puszczały disco polo, śpiewały...

Kultura hip hopu ma w sobie coś niesamowitego, to niebywale inteligentni ludzie. Spotkałem Grubsona, Ostrego, rozmawialiśmy. Nadal będę bronił tego świadka hip hopowego, bo go mega kocham. I oddałbym za niego wszystko co mogę. I widzę na dzisiejszym seansie... To jest dla mnie strasznie słabe. Jest mi przykre, że to się stało właśnie tutaj w Wągrowcu. Była jakaś etiuda na temat kaszlenia, gdy Magik umiera... Albo się wkręcacie w coś, albo przychodzicie oglądać. Mam nadzieję, że tych hejterów tu nie było, bo by dostali w ryj, jakby to powiedział Fokus, ziomeczki z Wągrowca. (brawa z sali) Nie mam już nic do skomentowania, bo aż mi się ręce trzęsą...

 

Może wody?

- Ok.

 

Przełknij może. Co jakby z twojej perspektywy było najtrudniejsze. Może jakiś element zachowania, sposób rymowania sprawił ci problem.

- Najtrudniejsza była strona muzyczna, ale nią zajęliśmy się na etapie postprodukcji. Przy montażu najpierw montuje się obrazek, potem pracuje się nad dźwiękiem, a potem dopiero mogliśmy to wszystko nagrać. Ale nie wszystko. Rapowania „Plus i Minus” na klatce było żywcem brane. Na tym mieliśmy mnóstwo czasu i Rahimowi zależało, aby ta strona muzyczna była jak najlepsza i tego pilnował z Fokusem do ostatniego dnia postprodukcji. A jakie było pytanie?

 


DO8DO8 Co sprawiło ci największy problem w przygotowaniu do roli?

- Doszedłem do tego składu jako ostatni, miałem też mało czasu na analizę co z czym łączyć. Wsiadam od razu w pociąg do Mikołowa. Pojechaliśmy spotkać się z Rahimem. Już na pierwszym spotkaniu bardzo go denerwowało, że stoję gdzieś z boku i on patrzy, że zaczynam się zachowywać podobnie jak on. Zwracasz uwagę na szczegóły: zauważyłem, że przygryza wargę jak mówi. Zauważyłem, że oni po Ślonsu godają. Pamiętam jak przyjechałem pierwszy raz i słyszę: ty boisz się, nie bój się mnie, no chodźże tutaj nie (Dawid naśladuje charakterystyczne śląskie zaciąganie). Non stop takie psikusy sprawiał. Zobaczyłem, że jak ma wywiad i jechał pociąg czy autobus, to się dekoncentruje i mówi „ty jechał autobus, nie”. Widziałem jak on się porusza.

Walczyliśmy z producentami, żeby dostać jak najszybciej rzeczy, żeby poczuć to. Te koncerty Pokahontaz też nam niesamowicie dużo dały, żeby zobaczyć jak to mniej więcej funkcjonowało. To wszystko było trzeba podzielić przez pół, bo działo się to 10 lat wstecz. Dziś są to zupełnie inni ludzie. Ale te przygotowania były bardzo intensywne. Wszystko było trzeba strasznie szybko chwytać i szybko od razu na próbach. Leszek pracuje takim systemem, że bardzo dużo próbuje. Wszystkie sceny, zanim zagraliśmy mieliśmy być okazję być w tych miejscach i próbować.

 

To może teraz pogadamy o pracy na planie, przygotowaniach. Czy była jakaś scena, którą wspominasz jakoś szczególnie? Pytam o to, bo np. Tomek, który grał Fokusa, w wywiadzie mówił o scenie, która zjeżyła mu włosy i sprawiła, że nie mógł powiedzieć słowa. Chodzi o scenę do kręcenia teledysku do „Jestem Bogiem”, kiedy Marcin stoi na tej hałdzie węgla.

- Mam taką scenę i uważam, że to najlepsza scena z filmu. Gdy przychodzę do Magika i gdy ona rapuje „Plus i Minus”. Ja ci mówiłem jak wyszliśmy na papierosa. Jak on to zrobił na próbie, to była masakra. To jest zaj*te dla mnie, ale to co on zrobił na tej klatce. Przyszedł i poprosiliśmy o 5 minut ciszy na próbie. Byliśmy wtedy na klatce ja, Leszek i Marcin. I wtedy on popłynął i zobaczyłem wtedy Magika. Też opowiadałem ci tę scenę w M1, kończy mi się koncert, po ujęciu gadamy 5 minut i mówię, stary ja wciąż gram, to jest film... po 5 minutach orientowaliśmy się, że rozmawiamy o tematach które nas nie dotyczą.

 

DO2DO2 Scenariusz Macieja Pisiuka był gotów już dekadę temu. Maciej z różnych powodów nie mógł go zrealizować. W momencie, kiedy zaczęły pojawiać się głosy na temat realizacji filmu, czy w w filmie wystąpi prawdziwy Fokus i Rahim czy ich role zagra ktoś inny. I czy w przypadku gdy ktoś zagra ich role, oni będą rymowali zwrotki czy aktorzy?

- Przy podpisaniu kontaktu, mieli zapisane że dbają o stronę muzyczna i mieli do tego absolutnie prawo, aby mieli wpływ na obraz muzyki w filmie. Mieli też ochotę grać, ale chyba szybko zrozumieli że nie mogą tego grać, z racji wieku. Rahim, że tak powiem, jest szerszy niż powinien być. Przy jego apetycie miałby problem z rzuceniem tego nadmiaru. Ale na początku mieli zapędy, aby grać.

 

Kiedy musiałeś rymować dostawałeś jakieś wskazówki od Rahima?

- No tak oczywiście, że dostawałem. Miałem mnóstwo nagrań, dostaliśmy ścieżki nagrane osobno, całe to zaplecze było przygotowane. Tylko, że chłopaki na etapie filmu, jak już kręciliśmy, nie wchodzili nam w paradę. Na tyle nam, zaufali, że dali nam przestrzeń, abyśmy się dodatkowo nie stresowali.

 

Czyli to nie było tak, że Rahim stał nad tobą i mówił co jak zagrać?

- Nie. Oni wiedzieli, że było by to dla nas bardzo trudne. To są tak świadomi ludzie, są tyle lat w branży muzycznej. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę o kim, o czym i po co chcemy robić ten film. Najważniejszą sprawą był Magik. I nam powiedzieli, że tutaj trzeba się skupić najbardziej, bo tego człowieka z nami już nie ma. I trzeba wszystko poświęcić, aby ten film był o nim. Jeśli zepsujecie nasze role, to my żyjemy i my możemy nadal się bronić przez swoją muzykę, przez to kim jesteśmy, i nadal to robią.

 

DO7DO7 Jest taka scena w filmie, kiedy jesteś w pokoju Magika i rymujesz przed nimi swój kawałek. Komiczna scena, ale Abradab poróżnił się o tę scenę.

- Film ma jakieś swoje wymiary, trwa odtąd dotąd. Jest mnóstwo scen, których nie ma. Gdyby robić film o K44, to tych scen byłoby więcej. Większość scen jest prawdziwych, ale ten film jest zainspirowany prawdziwymi historiami. Wiele rzeczy wyglądało inaczej, jak chociażby kontakty z Kalibrem i z chłopakami. Wiadomo, że ten wątek mógł być zrobiony inaczej, bardziej poprawnie. Ale trzeba na początku podjąć decyzję w co nie wchodzimy, co skracamy i potem liczyć się z konsekwencjami. Myślę, że on ma świadomość, że to nie było przeciwko nim. Ale mają też prawo powiedzieć, że nie taka była prawda.

 

A jaka była reakcja Fokusa i Rahima? Czytałem w jednym wywiadzie, że Fokus tak się wzruszył, że musiał wyjść na premierze.

- Nie do końca baliśmy się reakcji środowiska. Choć liczyliśmy się, że jak nie pójdzie do jest po nas. Bardziej zależało nam co powie Rahim i Fokus. Jak oni nam powiedzą, że się jarają tym, to mamy ten jeden ciężar mniej. Cały czas zastanawialiśmy co nam napiszą. Mija godzina, półtora, dwie i SMS „Jaramy się” i to był znak, że jest dobrze. I wtedy powiedzieli, że dobrze, że oni tego nie zagrali.

 

Moim zdaniem, że te zwrotki nie było podłożone, wyszło na plus.

- A wiesz jaka to była walka?

 

Wyobrażam sobie.

- Rahim to tam... jechał strasznie. Oni są perfekcjonistami. Już było takie, że dobra. No wiesz spoko, ale, no co ja ci powiem, no nie? Tak nam trochę podbijali. Ale my jesteśmy takimi gatunkami zwierząt, że jak się nam trochę naciśnie, to mówimy że boli, a nie udajemy że nie ma. Ostro nas wkurzyli i zaczęliśmy ostrą walkę. Szczególnie Marcin miał najtrudniej. Leszek mówi: nie, musicie walczyć do ostatniego dnia, tyle mamy na studio. A więc siedzieliśmy do drugiej, trzeciej, wstawaliśmy o 10 rano. I non stop w tym studio, aż w pewnym momencie już mieliśmy dosyć tego. Jak widziałem Rahima, to już... nie mogłem na niego patrzeć.

 

DO4DO4 Marcin stał przed najtrudniejszym zadaniem i wybrnął perfekcyjnie. Oglądając czułem, jakby to był prawdziwy Magik.

- Marcin ma podobny wokal i podobną ekspresję. Najlepiej to robił na imprezach. Miał takie flow, że nie dało się go zatrzymać. To było łatwo rozpoznawalne. Po kilku „mamusiach”, reszta wie o co chodzi, jak on wchodził, jak puszczaliśmy bit, bo mieliśmy wszystkie bity Paktofoniki, widziałem, że on rękoma jedzie bez opamiętania. Miał momentami takie wkręty. Powiem ci, że patrzyliśmy z ogromnym szacunkiem na to co robi.

 

Może powiesz o szczególnie zabawnych scenkach z planu. To nie muszą być te rzeczy o których rozmawialiśmy przed...

- To co ci powiedziałem w tajemnicy? (śmiech) A były takie sceny zabawne z różnych powodów, ale nie mogę o nich mówić. Ok? (śmiech na sali)

 

Dlaczego?

Dobra, następne pytania.

 

DO6DO6 Poza tym, że film zyskał uznanie w oczach Rahima i Fokusa i pewnie było to dla nich trudne, bo musieli niektóre rzeczy rozdrapać na nowo.

- A propos tego rozdrapywania. Myśmy czuli jak oni są dalecy, żeby się nam spowiadać. Jak ktoś zna Fokusa i jego charakter, to wie że nie jest to człowiek sentymentalny, chociaż gdzieś głęboko wrażliwy. No i raczej wszyscy są bardzo prawdziwi w tym co wyrażają. I my czuliśmy, że nawet nie chcemy o to pytać. Wiadomo o jaki aspekt tego filmu chodzi. To była krótka rozmowa dzień przed zdjęciami. Bo zaczynaliśmy zdjęcia zimą od pogrzebu Magika. Więc od razu tak w czapę.

 

Nie staraliście się drążyć tego tematu.

- Takie rzeczy się czuje. Bo każdy przeżył na etapie swojego życia śmierć bliskiej osoby i co możesz w takich sytuacjach mówić, no nie? Po prostu można w takich sytuacjach czuć. Każdy to odbiera przez swój organizm, przez swoją głowę, każdy jest w stanie to sobie wyobrazić. To musisz zagrać przez siebie. Nikt ci nie powie, stary, musisz to czuć tak i tak. Każdy z nas czuje inaczej. Nawet jakbyś chciał zagrać, to jak Rahim, to byś tego nie zagrał. A myślę, że jakbyś chciał zagrać, to byłoby to widać, że grasz a nie że jesteś w tym.

 

Najnowsze dane mówią, że po dzisiejszych seansach „Jesteś Bogiem” obejrzało już 650 tys. widzów (rozmowa odbywała się w sobotę o godz. 19.).

- To nieźle.

 

DO9DO9 To jeden z trzech pierwszych wyników otwarcia. Pierwsze miejsce ma „Pan Tadeusz”, a drugie „Kochaj i tańcz”. 370 tys. widzów w jeden weekend robi wrażenie. Uznanie widzów mamy, spotykasz się z tym na co dzień?

- Do dzisiejszego dnia tak... No nie, bo zrobiło to na mnie dość duże wrażenie. Wkurza mnie to. Zastanawiam się po co człowiek przychodzi do kina?

Spotykamy się raczej z pozytywnymi opiniami. Raczej otworzyły nam drogę do robienia swojej roboty, niż zamknęły. No bo też nie dostaje się nagród w Gdyni, za coś co branża uważa za nie do końca dobra, no nie?

 

To miało być kolejne pytanie. Film został doceniony na festiwalu w Gdyni, Marcin został doceniony za najlepszą rolę. Ty i Tomek dostaliście za najlepsze drugoplanowe role męskie.

- Fajnie było ją dostać w dwójkę z Tomkiem. Jest jedna nagroda, a my tworzyliśmy tandem na planie. W każdym momencie sobie pomagaliśmy. Mogłem dużo nauczyć się od Tomka i Marcina.

 

Film obudził we mnie wspomnienia z czasów gdy zaczynałem liceum, gdy było to dla mnie bardzo świeże. Bo wyszła właśnie pierwsza płyta Paktofoniki, druga płyta Kalibra, gdy Magik odchodził z tamtego składu. I były to rzeczy którymi się wtedy jarałem. Dla kogo jest ten film?

- Dla wszystkich. Początkowo mi się wydawało, że robimy film dla ludzi słuchający hip hopu, albo tych którzy się wtedy w to wkręcili. Ale zobaczyłem film po montażu, zobaczyłem że ma szersze zastosowanie, niż myślałem. Bo jest pokazana epoka przełomu tamtych lat, sytuacji politycznej naszego kraju, przemian. Gdy wszystko było na kartki i było trzeba odnaleźć siebie, zarabiać żeby mieć pieniądze. Każdy z czymś wtedy się mierzył. Młodzi mierzyli się z tym, aby tworzyć i aby były z tego jakieś pieniądze.

Jak wsiąknęliśmy w Śląsk, to nie chcę mówić, że na patologicznych osiedlach, ale to słowo zawiera w sobie jakieś takie symptomy tego jak to wygląda. Miałem wrażenie, że cofnąłem się w czasie o 20 lat, będąc tam na mieszkaniach. Te terakoty, dywany, tam to inaczej wygląda. Jak nie masz pieniędzy, to ich po prostu nie masz. Chociaż nie wiem co być zrobił to nie jesteś w stanie ich stworzyć, bo nie masz na to i na tamto. Masz w bloku kompa w którym ramy wirują, ale jakoś ogarniają. Nam też przynieśli komputer, który był słaby, pracowaliśmy cztery godziny po czym komputer się zrestartował. A bit był zaj*y. Wiesz co nam pozostało? No wiesz co. To była tragedia. Taka sytuacja jest na bieżąco w blokach, gdzie ludzie tworzą piękne rzeczy, a nie mają możliwości wyrzutu.

 

DO1DO1 Porozmawiajmy o przyszłości. Wiem, że zdjęcia do filmu „Chce się żyć” są na stole montażowym. Co dalej?

- Już pierwszy obrazek jest, widziałem. Premiera w kinach planowana jest na 13 marca 2013, ale przypuszczam, że będzie to wrzesień, znając realia. Bardzo mocno czekam na ten film. To też film oparty o prawdziwą historię.

 

To też trudna rola.

- Na polskie realia robić film o takiej tematyce jest dość trudno. Gram tam chłopaka, który choruje na czterokończynowe porażenie mózgowe. Więc nic nie mówię w całym filmie, a film jest o mnie.

 

 

PS. Rozmowa została zarejestrowana w sobotę w galerii MDK z udziałem publiczności. Publikujemy zapis w niezmienionej, oryginalnej formie, bez ingerowania w jej treść.

Komentarze   

 
0 #13 AN 2013-04-28 12:33
Sama założyłam blok przeciwko właśnie Hejterom . Faktycznie nasze społeczeństwo ci najmłodsi nie powinni czytać takich wulgaryzmów co ci Hejterzy wypisują. Zapraszam na bloga http://ahantyhejterzy.blogspot.com
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+3 #12 Wągrowczanin 2012-10-02 21:09
Nie żębym się czepiał ale scenarzysta tego filmu ma na nazwisko PISUK a nie PISIUK ..także do poprawki :)
"Scenariusz Macieja Pisiuka był gotów już dekadę temu."
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #11 pokahontaz 2012-10-02 08:57
http://youtu.be/FcqTa1w27MU
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #10 67 2012-10-01 15:45
"Kartki na artykuły codziennego użytku w Polsce ostatecznie wycofał rząd Mieczysława Rakowskiego. Ostatnim towarem reglamentowanym było mięso – kartki obowiązywały do końca lipca 1989 r., jednakże w ostatnich miesiącach legalnie dostępne było tzw. mięso z uboju gospodarczego, w praktyce nieznacznie tylko droższe od mięsa reglamentowanego."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kartki
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #9 wrc1 2012-10-01 14:20
Cytuję core:
"Gdy wszystko było na kartki i było trzeba odnaleźć siebie, zarabiać żeby mieć pieniądze. Każdy z czymś wtedy się mierzył. Młodzi mierzyli się z tym, aby tworzyć i aby były z tego jakieś pieniądze."

Na jakie kartki? Co za cymbał.

Jednak warto się uczyć historii. Chociażby po to, żeby nie zadawać takich obciachowych pytań jak core.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #8 Grześko 2012-10-01 05:32
akurat Pokahontaz się zgadza bo to jest nazwa grupy (z taką dokładnie pisowanią) jaka założyli Fokus i Rahim po zakonczeniu działalnosci Paktofoniki
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-1 #7 core 2012-09-30 22:14
"Gdy wszystko było na kartki i było trzeba odnaleźć siebie, zarabiać żeby mieć pieniądze. Każdy z czymś wtedy się mierzył. Młodzi mierzyli się z tym, aby tworzyć i aby były z tego jakieś pieniądze."

Na jakie kartki? Co za cymbał.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #6 ja 2012-09-30 20:27
Faktycznie przykro sie robi, kiedy widzisz, jak wyrasta młode społeczeństwo pozbawione kultury, wyczucia i szacunku do czyjejś śmierci... Odebrałam ten film bardzo osobisćie, przez pryzmat swoich przeżyć i tamtych czasów, odżyły emocje i wspomnienia o których istnienie w głębi duszy nawet siebie nie podejrzewałam, a tu kilka rzędów niżej brzdęki butelek, śmiech... żal mi takich ludzi. Wystawiają sami sobie wizytówkę. Wszyscy mądrzy, dopóki nie przeżyją tragedii w swoim gronie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+3 #5 ja 2012-09-30 20:23
pała dla piszącego z ortografii i gramatyki. Masakra!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-1 #4 Kamil2102 2012-09-30 17:15
nie dość że ksywki to jeszcze wieśniackie "hejterom"...HA TE ! od tego słowa się to wzięło! HATER z apostrofem !
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

 


 

  

Aquapark uzaleznienia spl nowe logo bractwo strzeleckie www

 

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem