|
PIŁKA NOŻNA. KAROL LINETTY to prawdziwy piłkarski talent, który zaczął treningi w Sokole Damasławek mając dziesięć lat, a pięć lat później jest już reprezentantem Polski kadry U-15. Zagrał już dwa międzynarodowe spotkania z: Estonią i Niemcami. Jakie ma plany na przyszłość? Czy dobrze się czuje w roli lokalnej gwiazdy? Takie i inne pytania CEZARY KUCHARSKI postawił młodemu piłkarzowi oraz jego pierwszemu trenerowi KAZIMIERZOWI KAZIMIERCZAKOWI.

Piłkarski turniej piątek o puchar wójta gminy Damasławek zakończył się zwycięstwem Czerwonych Diabłów. Grałeś w tej drużynie i w znacznym stopniu przyczyniłeś się do sukcesu. Twój sposób gry oraz zachowanie na boisku różni się trochę od tego co prezentują koledzy.Wiem, że mimo młodego wieku jesteś doświadczonym piłkarzem. Kiedy poczułeś chęć do gry w piłkę nożną?
KL. Robiłem to od maleńkości jak prawie każdy chłopak w Damasławku. Chodziłem na boisko szkolne lub stadion i sam lub z kolegami kopaliśmy piłkę. Jednak poważne treningi zaczęły się dopiero kiedy skończyłem dziesięć lat. Panie trenerze, dlaczego chłopak z takim talentem zaczął tak późno trenować? KK.Karol rzeczywiście trafił do mnie dosyć późno, ale powodem był jego wiek. Nie mieliśmy wtedy grupy wiekowej dla niego. Natomiast ze względu na talent i umiejętności nigdy nie miał kłopotów aby pograć czy trenować ze starszymi kolegami. Twój były trener powiedział mi, że bardzo szybko pokazałeś nieprzeciętne możliwości. Jakie osiągnąłeś sukcesy? KL. Po niecałych dwóch latach treningów pojechałem na testy i zostałem powołany do kadry pilskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Grałem również w reprezentacji Wielkopolski. Jak Pan myśli, dlaczego Karol w tak krótkim czasie osiągnął tak dużo? KK. Karol to mądry i ułożony dzieciak, rzadko widziałem go bez piłki, a to znaczy, że trenował sam kiedy tylko mógł. Nie wałęsał się bez celu, a i wyniki w szkole też miał dobre. Jednym słowem był strasznie pracowity. Proszę wziąć pod uwagę, że to nie są jego największe sukcesy. Z tego co powiedział trener można przypuszczać, że masz jeszcze na koncie sporo innych, znaczących sukcesów. Lepsza od kadry Wielkopolski jest chyba tylko reprezentacja kraju. KL. No tak, w czasie kiedy grałem w tych reprezentacjach zauważył mnie trener krajowej kadry Marcin Dorna. Dostałem powołanie i zagrałem w reprezentacji narodowej. Rywalem była wtedy Estonia, a później Niemcy. Strzeliłeś bramkę? KL. Niestety, nie dało się. Grasz właściwie profesjonalnie w piłkę nożną a uczysz się i trenujesz w Damasławku? KL. Nie, teraz są wakacje, więc jestem w domu. Normalnie to mieszkam w internacie i trenuję w Poznaniu. Jestem graczem „Kolejorza”, czyli Lecha Poznań. Uczę się w „trójce”, to znaczy gimnazjum sportowym. Twoje plany na przyszłość? KL. We wrześniu odbędzie się finał turnieju Coca-Cola Cup, największego w Polsce turnieju piłkarskiego dla młodzieży. Chciałbym, abyśmy pojechali i wygrali ten turniej. Zawody odbędą się 12 września w Sulejówku pod Warszawą, a wy jedziecie tam jako obrońcy tytułu, więc damasławski turniej możesz potraktować jako jeden z wakacyjnych treningów. Masz zamiar dalej samodzielnie trenować? Co z kadrą Polski? KL. Oczywiście, będę trenował a co do kadry, to jeszcze nie wiem. Postaram się być powoływany. Dziękuję Wam za rozmowę.
(Autor Cezary Kucharski, Fot. Cezary Kucharski) |
Komentarze
Wkońcu co tydzień z nim gram w piłke hehe