|

WĄGROWIEC I Kryzys nadchodzi pełną parą, samorządy oszczędzają na czym się tylko da, a gminni radni... podnieśli sobie diety. Jak twierdzą, ze względu na rosnące ceny paliwa. Sołtysi pytają, czy też dostaną podwyżki. Mieszkańcy gminy całą sytuację uważają za skandal.
Projektu uchwały o podwyżce diet nie było w oficjalnym porządku obrad ostatniej sesji Rady Gminy. Dopisano go, na wniosek Jolanty Maciejewskiej - zastępcy wójta - już w czasie sesji.
Radni jednogłośnie zgodzili się na podwyższenie sobie diet o siedem procent, czyli o 50 zł. Od 1 stycznia 2012 roku Michał Nogalski przewodniczący Rady Gminy będzie zarabiał 1324 zł. Dwaj wiceprzewodniczący - Jerzy Łukaszczyk i Stanisław Górski - otrzymają po 750 zł każdy. Dokładnie takie same pieniądze będą dostawali przewodniczący poszczególnych komisji rady gminy: Marek Szeszycki (komisja oświaty, kultury, sportu i spraw społecznych), Lucjan Biernacki (komisja ochrony środowiska, rolnictwa i porządku publicznego) oraz Ryszard Andrzejewski (komisja budżetu i rozwoju gminy). Diety pozostałych radnych: Romana Dregera, Konrada Głowskiego, Jana Kaniewskiego, Andrzeja Maćkowskiego, Bogdana Rożnowskiego, Krzysztofa Śmigielskiego, Kazimierza Tomczaka i Kazimierza Wekwerta wyniosą po 700 zł. - Stało się tak w związku z rosnącymi kosztami związanymi ze sprawowaniem funkcji radnego, to jest kosztami dojazdu - argumentuje Stanisław Owsianny, sekretarz gminy. - Wójt kilometrówki nam nie daje, a my musimy jeździć na komisje i kontrole. Sołtysi, kiedy usłyszeli, że każda dieta wzrosła o 50 zł, zaczęli pytać, co z podwyżkami dla nich. Czy uda im się uszczknąć trochę więcej z gminnego budżetu? Sołtysi przecież też muszą jeździć swoimi samochodami. Wzrost cen za paliwo także ich dotyczy.
(Autor Szymon Cieślak, Fot. Szymon Cieślak)
[Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego dostępnej w sprzedaży od 21 grudnia 2011r.]
|
Komentarze
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
jedyna gmin w której się najwięcej dzieje
to dewiza polaczka.
To Państwo potrzebuje silnej ręki żeby tą gawiedź nauczyć moresu. I tyle.
po to należy się do różnej maści władzy
aby doić do siebie.
Z taką cechą narodową nie ma szans na WŁASNE Państwo, i pewnie nie długo ono już potrwa. Żałosna to prawda !