|

Liceum Ogólnokształcące przy ul. Klasztornej zajęło 70. miejsce w Wielkopolsce w rankingu „Rzeczypospolitej” i miesięcznika „Perspektywy”, a w skali kraju nie mieści się w pięćsetce.
Uczniowie z I LO zawsze byli i są punktem odniesienia do poziomu maturalnej wiedzy w naszym powiecie. Wyniki dorocznego dziennikarskiego rankingu wzbudziły więc emocje i chęć do dyskusji.
JESTEŚMY W CZUBIE - Porównania jakichkolwiek wyników mają sens tylko wtedy, kiedy podamy do nich punkt odniesienia - uważa Ireneusz Biniewski, dyrektor I LO w Wągrowcu. - W tym przypadku w każdym województwie sklasyfikowano tylko sto najlepszych liceów. Mamy ich w Wielkopolsce aż 322. Nie jesteśmy więc chyba najgorsi. Przeprowadzając badania, dziennikarze wzięli pod uwagę sukcesy uczniów w olimpiadach przedmiotowych, wyniki matur obowiązkowych oraz rozszerzonych, a także opinie z ankiet rozpisanych w wybranych wyższych uczelniach. Nie uwzględniają między innymi tak zwanej edukacyjnej wartości dodanej, czyli odniesienia zdawalności matur do wyników egzaminu gimnazjalnego. Nie wiem czy byłby on dla nas korzystny, ale być może tak. Średnie wyniki matur licealistów z Klasztornej, na poziomie podstawowym, są lepsze od średnich w województwie czy okręgu. Tylko fizyka i wiedza o społeczeństwie schodzą poniżej wojewódzkich. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku matury rozszerzonej. Tu z kolei historia i język angielski są poniżej wojewódzkiej średniej.
ZDAWALNOŚĆ SPADA W ubiegłym roku maturzyści I LO zdali maturę w 89,8 procentach. Powiat osiągnął wtedy 68,3%. Zajrzeliśmy do wyników maturalnych sprzed dwóch lat. Okazuje się, że w minionym roku zdawalność na poziomie podstawowym i rozszerzonym, w stosunku do 2010 roku, z większości przedmiotów spadła. Średnia przed dwoma laty także była lepsza od wojewódzkiej i powiatowej.
NIE DLA DEBATY? Absolwent jedynki, Piotr Pałczyński, jest radnym powiatu wągrowieckiego i działaczem Federacji Młodych Socjaldemokratów. Rezultaty rankingu sprowokowały młodzieżową organizację do zaproponowania przygotowania debaty w tym temacie. - Rozmawiałem ze starostą, Michałem Piechockim oraz dyrektorem Biniewskim i zgodzili się na rozmowę - mówi szef FSM. - Do dyskusji jednak nie dojdzie, ponieważ nie zdecydowali się na nią nauczyciele. Na radzie pedagogicznej wysłuchano propozycji młodych ludzi i ją odrzucono. - W jakiej sprawie i z kim mielibyśmy rozmawiać? - pyta Jerzy Piasecki, przedstawiciel grona pedagogicznego. - Zrozumieliśmy, że młody radny chciałby tylko z nami przedyskutować wyniki rankingu. Jeżeli jednak źle oceniliśmy intencje Piotra i debata miałaby się odbyć na szczeblu powiatu, to przyjmujemy propozycję (...)
(Autor Cezary Kucharski, Fot. Cezary Kucharski)
[Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego dostępnej w sprzedaży od 8 lutego 2012 r.]
|
Komentarze
Debata o edukacji jest bardzo potrzebna. Mówimy o tym od lat. Nie ma w tym miasteczku chętnych do tych rozmów. A szkoda. Bo temat bardzo ważny , dotyczy przecież przyszłości naszego kraju.
Rankingi tworzone są już od kilku lat. Można je prześledzic w internecie, albo poczytać w styczniowych numerach Perspektyw (służę kilkoma z nich).
A zdolni gimnazjaliści, zamiast marnować czas na naukę w naszym ogólniaku, powinni wybierać szkoły w Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu, Toruniu, czy Inowrocławiu, szkoły z pierwszej 50 w rankingu. Szkoły te mają internaty.
to jest tak samo, jak tworzono w wagrowcu zamiejscowe oddzialy uczelni wyzszych.
najpierw studia pokonczyli urzednicy, dostali awans w pracy, a potem cos zlikwidowano. przy okazji wyprodukowano hehe z wyzszym magisterskim ludzi po politologii (!) - bardzo potrzebny kierunek w wagrowcu, resocjalizacji itp.
nic w interesie jakosci ksztalcenia, ale tylko by sie utrzymac na stolkach...