tobacamp
WebGW
Radny jakich mało !

Wyświetleń: 958

środa, 23 lutego 2011 14:24

Radny-Janusz-Nowak

Srebrna Góra | Chociaż ma dopiero 49 lat, szczyci się najdłuższym stażem radnego parafialnego w archidiecezji gnieźnieńskiej. To JANUSZ NOWAK z Aleksandrowa, radny w parafii pw. św. Mikołaja.

Janusz Nowak pełni tę zaszczytną dla niego funkcję od ponad 34 lat. Od dziecka natomiast był ministrantem i lektorem. Przez cale swoje życie bardzo oddany Kościołowi, współpracował kolejno z sześcioma proboszczami srebrnogórskiej parafii.


Radnym parafialnym był też ojciec Janusza, Ludwik Nowak. Kiedy starszy pan zachorował i nie mógł już posługiwać, ówczesny proboszcz, ks. Ryszard Komczyński, zaproponował zaledwie piętnastoletniemu Januszowi, żeby zastąpił swojego tatę w jego funkcji radnego. - Najpierw obawiałem się, czy dam radę, czy nie jestem za młody na pełnienie tak ważnej funkcji w rodzinie parafialnej -  wspomina J. Nowak - Jednak ksiądz Komczyński powiedział, że młodzież w Radzie Parafialnej jest bardzo mile widziana. Radni zaakceptowali też wybór proboszcza i tak zostałem w ich gronie.

Rada parafialna dziś

Dziś Rada Parafialna w Srebrnej Górze to dwanaście osób, w tym cztery panie. I dziś trudno już wyobrazić sobie tę grupę bez Janusza.
- To złota rączka, bardzo uczynny i dobry człowiek - mówią o nim srebrnogórzanie. Nie ma takiej rzeczy przy kościele, takiego remontu, porządkowania, gdzie nie można by zauważyć Janusza. Zawsze zostawi swój ślad, bezinteresowną pomoc - uporządkowanie kościelnego poddasza, pomoc we wszelkich drobnych remontach  obok posługi liturgicznej, czynnego udziału w parafialnych pielgrzymkach i pomocy innym to jego świadectwo chrześcijańskiej wiary.

Współpraca
J. Nowak najdłużej współpracował z poprzednim proboszczem, ks. Adamem Czechorowskim. - Przez sześć lat i dwa miesiące doświadczałem tej obecności i pomocy ze strony Janusza Nowaka, który z wieloma innymi ludźmi tworzył atmosferę przyjaźni, współpracy i ogromnej radości - wspomina ks. A. Czechorowski - Pan Bóg obdarzył  go wieloma zdolnościami, więc pomagał, dzieląc się swoimi umiejętnościami z innymi. Poza tym jest człowiekiem uczciwym, wrażliwym i bardzo skromnym, a poza tym (co dzisiaj jest dla wielu trudnością) mającym świadomość swojej słabości i grzeszności. Wspierał się na modlitwie i sakramentach, które umacniają go do służby - przyznaje kapłan.
Dla obecnego proboszcza parafii p.w. św. Mikołaja w Srebrnej Górze, ks. Marka Szewczykowskiego, Janusz Nowak to też ogromna podpora i dobry doradca.
- On od wielu lat służy swoim proboszczom dobrą radą, pomysłami, a nade wszystko pracą na rzecz Kościoła i parafii - przyznaje ks. Szewczykowski. -  Nigdy nie mówił źle o kapłanach, lecz ich wspierał, kiedy zaszła taka potrzeba.  Nie wynosi się nad innych, jest skromny, uczciwy. Zawsze pierwszy zauważa drugiego człowieka i kłania się.
- Bardzo cieszę się, że mamy takiego parafianina. Mamy dobre relacje, darzymy się zaufaniem. Chociaż sam wiele nie posiada, potrafi podzielić się z innymi. Martwi mnie jednak fakt, że są tacy, którzy wykorzystują Jego dobroć! - kłopocze się proboszcz.

Wędkowanie i renowacja mebli
Oddany bez reszty swojej parafii Janusz, ma też swoje pasje - wędkowanie.
Ma swoje „tajne miejsca”, gdzie ryba bierze zawsze. Wśród rekordów wędkarza jest m.in. trzykilogramowy szczupak. I nie tylko sztuką jest złowić, ale i dobrze przyrządzić rybę. Zapewniam, że i to Janusz potrafi, próbowałam - pyszne!
Choć wędkarz twierdzi, że w tym roku były słabe brania, to nie tylko liczy się ilość złowionych ryb, ale najważniejsza jest satysfakcja, relaks na łonie natury - i ta cisza, w którą się wsłuchujesz - dodaje Janusz. Na wędkarskie wyprawy zabiera swojego najwierniejszego przyjaciela - to Brzydal mały, uroczy psiak.
Ma też inne hobby - z ogromną pasją przywraca świetność starym porzuconym meblom, nadaje im nowe życie, ciągle udoskonala swoje techniki pracy, dużo na ten temat czyta. W tej dziedzinie też trzeba cierpliwości, spokoju i wyciszenia...
III Powojenny Synod Archidiecezji Gnieźnieńskiej tak charakteryzuje człowieka Kościoła - Świecki nie może nigdy zamknąć się w sobie, odizolować się od wspólnoty, lecz musi żyć w nieustannym kontakcie z innymi, z mocnym poczuciem braterskiej więzi, przepełnionej radością  płynącą z jednakowej gorliwości oraz świadomością wspólnej odpowiedzialności za to, by wielki skarb otrzymany w dziedzictwie wydał owoce...
Nic dodać, a ci, którzy znają Janusza Nowaka, mogą to chyba potwierdzić z jeszcze większym przekonaniem. - Jest On godny naśladowania- dodał proboszcz ks.M. Szewczykowski.

 

(Autor Anna Borczykowska, Fot. Anna Borczykowska)

 
(24 głosów, średnia ocena 1.54 na 5)


Dodaj komentarz


Głos Wągrowiecki na Facebooku
Weź swój krzyż i idź!
W centrum uwagi wielkopostnej stoi Chrystusowy krzyż. Jednym z nabożeństw tego okresu jest... Więcej…
Niezwykła misja do Kenii
Franciszkanin o. MICHAŁ SOCHA z Aleksandrowa w gm. Wapno był inicjatorem tygodniowej wyprawy do... Więcej…
I że cię nie opuszczę aż do śmierci...
Blisko dwieście par małżeńskich z dekanatu damasławskiego powtórzyło słowa przysięgi,... Więcej…
Tłumnie do dobrej Matki...
Tak licznie przybyłych pątników na odpust do Matki Bożej Wniebowziętej niemczyńskie... Więcej…

Aktualne wydanie

Glos-Wagrowiecki-nr-20_2012

Kolejny numer GW

Do następnego wydania
Głosu Wągrowieckiego
pozostało:
3 dni

Plebiscyt

soltys_roku

Konkursy

Vehiku_konkurs

Nasz serwis w liczbach

Użytkowników : 719
Artykułów : 2895
Odsłon : 2397642

Goście online

Aktualnie 88 gości online 

Uroczystości

140_lecie_lo_baner

wokół euro

wokol_euro
skuteczne-tygodniki-lokalne
prenumerata
wrzuc-temat
rzetelna_firma
Fortuna_zajawka
Copyright(c) 1998 - 2010 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. | All rights reserved