|

Sześcioletnia OLA SZYJKA jest chora na mukowiscydozę. Marzyła, żeby mieć swojego pieska i... ma. Wtedy pojawiło się marzenie o trampolinie. Fundacja Dziecięca Fantazja i z tym sobie poradziła.
O tym, że Ola choruje, na genetyczne schorzenie, jej rodzice dowiedzieli się, gdy dziewczynka miała trzy lata. Właśnie urodziła się Michasia, siostrzyczka Oli. Okazało się, że też jest chora na mukowiscydozę. - A nieco wcześniej rozpoczęliśmy budowę domu - opowiada Emilia Szyjka, mama dziewczynek. - Gdyby diagnoza nastąpiła miesiąc, dwa wcześniej, na pewno nie zdecydowalibyśmy się na budowanie. Jednak skoro zaczęliśmy... To były bardzo trudne trzy lata zdominowane przez chorobę naszych córeczek. Daliśmy radę dzięki rodzicom. Dziewczynki właściwie wychowywali dziadkowie.
MARZENIA Każdy marzy i te marzenia bywają duże lub małe, ale wszystkie są ważne. Marzenia zdrowych dzieci rodzice starają się spełniać w miarę możliwości. Z marzeniami dzieci chorych jest inaczej. - Gdy trzeba wybierać pomiędzy kupnem wymarzonej zabawki, a niezbędnym lekiem lub zapłaceniem za konieczne zabiegi, to przecież nie ma wyboru - mówi Joanna Polakowska z fundacji Dziecięca Fantazja. - Ciężka choroba na ogół dziecka pochłania więcej pieniędzy, niż rodzice mają i mogą zdobyć. Na spełnianie marzeń nie pozostaje nic. A przecież marzenia chorych dzieci są bardzo ważne. Po to, by je spełniać, istnieją takie fundacje, jak nasza (...)
W poniedziałek pani Joanna zapukała do drzwi domu państwa Szyjków. Najpierw dziewczynki dostały drobne zabawki i słodycze. Cieszyły się, ale w powietrzu wisiało niezadane pytanie: „Gdzie trampolina?” Pani z fundacji spokojnie piła kawę i rozmawiała z Olą i Michasią, nagle do drzwi zapukał kurier. Daniel Szyjka, tato Oli i Michasi musiał pomóc wnieść trzy ciężkie paczki. Jest trampolina! Właściwie ze zmontowaniem urządzenia trzeba by poczekać do wiosny i trampolinę ustawić w ogródku koło domu. - Tato, ale w pokoju jest przecież dużo miejsca... - cicho podpowiada Ola.
RADOŚĆ LECZY - Ta trampolina będzie obu dziewczynkom służyła nie tylko do zabawy - tłumaczy pani Emilia. - Skakanie to dla nich także bardzo ważna część rehabilitacji (...)
DZIĘKI SPONSOROM Fundacja Dziecięca Fantazja istniej dzięki stałym sponsorom, którzy systematycznie systematycznie przekazują środki na spełnianie marzeń. Ważni są też sponsorzy, którzy zobaczą jakieś marzenie i zapragną go spełnić, na przykład kupują wymarzone urządzenie czy zabawkę. - Przez trzy cztery miesiące w roku działamy za środki przekazane fundacji z jednego procenta podatku - ujawnia Joanna Polanowska. - Właśnie zbliża się okres rocznych rozliczeń. By spełnić marzenie chorego dziecka wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać numer KRS 0000168783.Tak niewiele trzeba, a tak wiele można dzięki temu ofiarować.
(Autor Krzysztof Rokosz, Fot. Krzysztof Rokosz)
[Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego dostępnej w sprzedaży od 18 stycznia 2012 r.]
|
Komentarze