tobacamp
WebGW
Nie wrócą te lata, te lata szalone... Drukuj

Wyświetleń: 677

czwartek, 26 stycznia 2012 13:19

irena-jarocka_2

Tak śpiewała IRENA JAROCKA, a z nią nuciła cała Polska. Piosenkarka, urodzona w Srebrnej Górze, koło Wapna zmarła po ciężkiej chorobie w jednym z warszawskich szpitali.

O tym smutnym wydarzeniu poinformowała w sobotę Agnieszka Pasternak, manager piosenkarki. Przez kilka ostatnich miesięcy pani Irena zmagała się ze śmiertelną chorobą.
Irena Jarocka urodziła się 18 sierpnia 1946 roku w Srebrnej Górze. Na początku lat 50. przeprowadziła się wraz z rodzicami do Bydgoszczy, a potem do Gdańska. W siódmej klasie szkoły podstawowej zaczęła śpiewać w chórze katedralnym w Oliwie.
Jako piosenkarka zadebiutowała w klubie Rudy Kot w Gdańsku, mając 20 lat. W tym samym czasie wystąpiła na festiwalu w Opolu.


- Zwiodła mnie piosenka, ona była moją pierwszą miłością - tak Irena Jarocka wspominała początki swej kariery estradowej.
Śpiewała w ośmiu językach, koncertowała i wydawała płyty w wielu krajach. Była laureatką wielu prestiżowych nagród na światowych festiwalach piosenki. Jej przeboje „Kawiarenki” czy „Motylem jestem” potrafi zaśpiewać każdy, a większość utworów biła rekordy popularności. Była laureatką plebiscytów prasowych i radiowych na najpopularniejszą piosenkarkę roku. W końcu ub. roku ukazał się jej dwupłytowy album zatytułowany „40 piosenek Ireny Jarockiej”. Niestety, z powodu choroby artystka nie uczestniczyła w jego promocji.
Nagrała wiele płyt, ostatnia z nich to „Ponieważ znów są Święta” z 2010 r. Od 1990 roku mieszkała w USA. W roku 2007 wróciła na stałe do kraju.

Jarocka_1Bardzo chętnie odwiedzała rodzinne strony.
- Mam tu krewnych - mówiła - Jako mała dziewczynka przyjeżdżałam w każde wakacje do cioci Ireny Nadolnej, do Wapna. Mieszkała w takim domku... Już go nie ma... Zniknął po tym „trzęsieniu ziemi”, jakie was nawiedziło. Mam tu też groby dziadków. Mój dziadek był lokajem u dziedzica w srebrnogórskim pałacu. Jeśli zaszła taka potrzeba, służył także na plebanii. Moi rodzice już odeszli... Założyłam w Stanach wraz z gronem przyjaciół organizację „Poland - USA Promotion”, której celem jest popularyzowanie współczesnej Polski wśród Amerykanów. Gdy znalazłam się w Stanach, to myślałam, że my, to tacy najlepsi jesteśmy. Szybko okazało się, że o swojej nacji podobnie myślą Hindusi, Holendrzy, no i oczywiście sami Amerykanie. Pomyślałam więc, że chyba trzeba tę polskość jakoś przybliżyć: jej piękno, historię, kulturę.

irena-jarocka_dedykacjaWiele osób do dziś z wielkim wzruszeniem wspomina pobyt piosenkarki w Srebrnej Górze i Wapnie. Koncertowała też w Wągrowcu, w Skokach, w Budziejewie. Artystka często wracała we wspomnieniach do występu dla swoich ziomków, a zwłaszcza do koncertu z okazji 600-lecia jej rodzinnej parafii w Srebrnej Górze, gdzie została ochrzczona...
Wtedy w klimat spotkania wprowadził zebranych główny organizator, ks. Adam Czechorowski. Muzyka, światła, gwiazda wchodzi na scenę. Z widowni ogromny aplauz... i nagle piosenkarce załamuje się głos, a po policzkach spływają łzy
- Boże, nie mogę w to uwierzyć - mówi załamującym się głosem. - Tak się wzruszyłam. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek coś takiego mnie spotkało. To wspomnienia... Ma ktoś chusteczkę? Muzyka „leci”, piosenkarka próbuje zebrać siły, a jej wzruszenie udziela się zebranym. Burza oklasków. - Już nie będzie więcej płaczu - strofuje samą siebie. - Chciałam ogromnie podziękować księdzu Adamowi za to, że dzięki niemu mogłam was odwiedzić - mówi już spokojniejsza...
Ta urocza, pełna energii i ciekawości świata kobieta, niedościgniony wzór urody i stylu, przegrała walkę z okrutną chorobą.
„Gdy nie zostanie po mnie nic
Oprócz pożółkłych fotografii
Błękitny mnie przywita świt
W miejscu, co nie ma go na mapie...” - to, o ironio losu, ostatnio często powtarzane przez Irenę słowa piosenki „Połoniny niebieskie”.
Irena Jarocka zostanie pochowana w katakumbach na Starych Powązkach w Warszawie.

 

Nabożeństwo żałobne
w intencji Ireny Jarockiej zostanie odprawione w piątek (27 stycznia) o godz. 13 w kościele pw. Karola Boromeusza na Starych Powązkach, po czym nastąpi odprowadzenie urny z prochami zmarłej do katakumby.

(Autor Anna Borczykowska, Fot. Anna Borczykowska, archiwum rodzinne Ireny Jarockiej)

 
(4 głosów, średnia ocena 3.00 na 5)


Dodaj komentarz


Głos Wągrowiecki na Facebooku
Znów wyrywają torebki
Dokładnie trzy miesiące minęły od dwóch napadów na kobiety: w Damasławku i w Wągrowcu.... Więcej…
Nabici w telewizję
-  Kup  dekoder, bo nie będziesz mógł oglądać telewizji - zachęcali handlowcy Pol Netu,... Więcej…
Uratowali swoje życie...
WAPNO | Wybuchł gaz i pożar strawił mieszkanie GRAŻYNY i JÓZEFA SZCZEPARÓW. Ta rodzina nie... Więcej…
Iwo zaginął
Policja, straż pożarna i płetwonurkowie poszukują w Iławie i okolicy IWO ZUBRZYCKIEGO,... Więcej…

Aktualne wydanie

Glos-Wagrowiecki-nr-20_2012

Kolejny numer GW

Do następnego wydania
Głosu Wągrowieckiego
pozostało:
3 dni

Plebiscyt

soltys_roku

Konkursy

Vehiku_konkurs

Nasz serwis w liczbach

Użytkowników : 719
Artykułów : 2895
Odsłon : 2397743

Goście online

Aktualnie 51 gości online i 1 użytkownik 

Uroczystości

140_lecie_lo_baner

wokół euro

wokol_euro
skuteczne-tygodniki-lokalne
prenumerata
wrzuc-temat
rzetelna_firma
Fortuna_zajawka
Copyright(c) 1998 - 2010 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. | All rights reserved