tobacamp
WebGW
Strzelał do dzika, trafił w samochód Drukuj

Wyświetleń: 666

czwartek, 09 lutego 2012 11:55

mysliwy_strzela-do-samochodu
Kula breneka uszkodziła lewe nadkole i tylny słupek samochodu jednego z myśliwych. - Żadna z osób nie została poszkodowana, ani nie było zagrożone jej bezpieczeństwo - uważa SŁAWOMIR JAROSZEWICZ, łowczy okręgowy w Pile.

Wojskowe koło łowieckie „Szarak” podlega Zarządowi Okręgowemu Polskiego Związku Łowieckiego w Poznaniu. Dzierżawi obszar łowiecki między innymi  w nadleśnictwie Durowo w powiecie wągrowieckim. Zarząd koła tworzą: prezes Paweł Kuczko, łowczy Czesław Karolkiewicz, sekretarz Piotr Rzłobiński i skarbnik Stefan Domański.
Pamiętne, polowanie odbyło się w ostatnią sobotę stycznia.


- Po końcowym pędzeniu, w obwodzie nr 102, jeden z myśliwych idąc na zbiórkę zgłosił, że ma uszkodzone lewe nadkole i tylny słupek swego samochodu - relacjonuje pilski łowczy Sławomir Jaroszewicz. - Po dokonaniu oględzin okazało się, że kula breneka uszkodziła samochód uczestnika polowania. Kierujący polowaniem zarządził dokonanie wizji lokalnej i sporządzenie szkicu sytuacyjnego zdarzenia. Świadkowie stwierdzili, że po wystrzale do dzika nastąpiło odbicie i uderzenie kuli w samochód. Strzał oddany został poza miot i nie był po linii. Oddano go w kierunku lasu, około 28 metrów od stanowiska myśliwego. Na miejscu znaleziono sierść dzika, tzw. ścinkę. Rozprowadzenie myśliwych zostało wykonane prawidłowo, a strzał oddano z zachowaniem warunków bezpieczeństwa. Notatkę oraz szkic sporządził kierownik polowania i podpisało ją pięciu świadków, którzy obserwowali to zdarzenie.
Z pierwszych informacji, jakich udzielił prasie łowczy koła, który rzekomo oddał feralny strzał, nic właściwie nie wynikało. Od tego momentu odcięto mediom dopływ informacji.

ZMOWA MILCZENIA
- O zdarzeniu dowiedziałem się od pana - odpowiedział tydzień po polowaniu Zbigniew Thomas, nadleśniczy nadleśnictwa Durowo. - Nie mam powodów interesować się zdarzeniami, które wydarzyły się na terenie nadleśnictwa, a nie podlegają memu nadzorowi. Nie mam kompetencji, aby interesować się takimi sprawami.
- Słyszałam o zdarzeniu, jednak do tej pory nie dostaliśmy zgłoszenia o wypadku z bronią palną - mówi st. sierż. Monika Grzelak, rzecznik prasowy wągrowieckiej policji.
- Nie mam obowiązku informowania prasy - unika odpowiedzi Paweł Kuczko, prezes „Szaraka”. - Raport wysłałem do Piły, może tam uzyska pan informacje (...)

 

Od autora

Oj, psioczą myśliwi na dziennikarzy, że rozdmuchują sprawę tak naprawdę błahą. No bo cóż się takiego stało? Auto jednego z polujących oberwało rykoszetem i tyle. Wystarczyło na dziurce w karoserii przykleić liść, a potem otwór zaszpachlować u zaprzyjaźnionego blacharza i nikt by się nie dowiedział.
Uważam jednak, że sprawy nie wolno bagatelizować. Stała się bowiem rzecz bardzo poważna. Myśliwy strzelił tak, że breneka poleciała poza obszar bezpieczny. Trafiła w samochód, ale mogła trafić innego myśliwego, siedzącego w tym aucie lub postronną osobę przechodzącą leśnym duktem.
Niefortunny strzelec powinien ponieść surowe konsekwencje tego, że pospiesznie strzelił w niewłaściwym, niebezpiecznym kierunku. Emocje towarzyszące polowaniu nie usprawiedliwiają naruszenia zasad bezpieczeństwa. Jeżeli ktoś nie umie utrzymać nerwów na wodzy, to lepiej niech broni palnej nie bierze do ręki.
Myślę, że opisanie wypadku w gazetach przyniosło jednak pewien pozytywny skutek. Myśliwych to wprawdzie irytuje, ale błąd łowczego został napiętnowany, a sprawa nabrała rozgłosu. Może dzięki temu zarówno ten, jak i inni myśliwi zastanowią się, zanim znów nacisną spust? Jeżeli staną przed wyborem: naruszenie zasad bezpieczeństwa lub ucieczka zwierzyny spod lufy, bez wahania opuszczą broń i nie oddadzą ryzykownego strzału.

(Autor Cezary Kucharski, Fot. Archiwum)

 
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)


Komentarze 

 
+3 #9 RE: Strzelał do dzika, trafił w samochóddzik 2012-02-22 14:53
Szkoda,że pocisk rykoszetem nie trafił myśliwego w łeb. Może myśliwi powystrzelają się nawzajem.Tego im życze
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-3 #8 zzzzz 2012-02-16 15:14
Szczelaj i morze utrafisz swojego ptaszka hh??/
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-3 #7 iupl 2012-02-10 15:38
Tak strzelaja nie do tarczy ale do autow to mosial byc gopol nie umial sztrzelac . :lol:
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #6 RE: Strzelał do dzika, trafił w samochódNie ja 2012-02-09 23:55
Cytuję Ja:
Ciekawę czy pismaki stosowały zasady bezpieczeństwa na strychu przy strzelaninie w komisie Malinowski. Widać zasady dogina się do sytuacji.

Jesteś pewien glino, że w tym komisie pismaki strzelały? W artykule jest przecież mowa o zachowaniu zasda bezpieczeństwa przez osoby posługujące się bronią palną. Tam dziennikarze nie użwali broni palnej, więc piszesz zuwpełnie nie na temat, czyli bez sensu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #5 RE: Strzelał do dzika, trafił w samochódJa 2012-02-09 21:33
Ciekawę czy pismaki stosowały zasady bezpieczeństwa na strychu przy strzelaninie w komisie Malinowski. Widać zasady dogina się do sytuacji.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #4 polowankort 2012-02-09 16:17
Trzelanie do zwierzat to juz przeszlosc .
Teraz jest moda na polowanko AUTOW.Kto ustrzeli taka zwierzyne to dostanie dobre odszkodowanko.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #3 RE: Strzelał do dzika, trafił w samochódMysliwy 2012-02-09 13:58
Taaa. Czesio upolował moje auto, a w sobotę ja się zasadzę na jego samochodzik...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+7 #2 RE: Strzelał do dzika, trafił w samochóded 2012-02-09 13:48
A co by było gdyby trafił w dzika?
Mógł by mu zrobić krzywdę.
W sumie dobrze, że mamy takich myśliwych gamoni, niech sobie na siebie i na swoje auta polują.
Ja nie mam nic przeciwko...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #1 adad 2012-02-09 13:43
Teraz juz poluja nie na zwierzata tylko na auta kto lepszy ,ajak by tam byl czlowie to co to by dostal kulke przez przypadek tak sie stalo moj znajamy dostal przez przypadek kulka przeznaczona na dzika . mozna pisac i pisac wrescie wzieli sie zato ile jest wypadkow postrzalowych i szybko zatuszuja zeby dalej niktnie rozpowiadal zdarzenia a jest tego .dobrze ze tym razem w auto a nie w zwierzyne.CO BY BYLO JAK PRZYPADKOWO KTOS BY DOSTAL POSTRZELONY TO NIE ZARTY .????.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz


Głos Wągrowiecki na Facebooku
Znów wyrywają torebki
Dokładnie trzy miesiące minęły od dwóch napadów na kobiety: w Damasławku i w Wągrowcu.... Więcej…
Nabici w telewizję
-  Kup  dekoder, bo nie będziesz mógł oglądać telewizji - zachęcali handlowcy Pol Netu,... Więcej…
Uratowali swoje życie...
WAPNO | Wybuchł gaz i pożar strawił mieszkanie GRAŻYNY i JÓZEFA SZCZEPARÓW. Ta rodzina nie... Więcej…
Iwo zaginął
Policja, straż pożarna i płetwonurkowie poszukują w Iławie i okolicy IWO ZUBRZYCKIEGO,... Więcej…

Aktualne wydanie

Glos-Wagrowiecki-nr-20_2012

Kolejny numer GW

Do następnego wydania
Głosu Wągrowieckiego
pozostało:
3 dni

Plebiscyt

soltys_roku

Konkursy

Vehiku_konkurs

Nasz serwis w liczbach

Użytkowników : 719
Artykułów : 2895
Odsłon : 2397751

Goście online

Aktualnie 48 gości online i 1 użytkownik 

Uroczystości

140_lecie_lo_baner

wokół euro

wokol_euro
skuteczne-tygodniki-lokalne
prenumerata
wrzuc-temat
rzetelna_firma
Fortuna_zajawka
Copyright(c) 1998 - 2010 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. | All rights reserved