piątek, 20 października
04:55

Wszyscy zakasali rękawy...

Turniejowe szaleństwo w Wągrowcu na dobre zaczęło się kilka miesięcy przed sprawdzianem dwóch miast skazanych na zwycięstwo lub porażkę: Wągrowca (21 700 mieszkańców) i Lubartowa w Lubelskiem (20 700).

Późne lata osiemdziesiąte to był okres dogorywającej komuny, ale w terenie jeszcze mocno osadzonej, tak więc można było wtedy popaść w niełaskę partyjnej władzy lub podzielić się z nią zwycięstwem. Wągrowiec był jednak szczęśliwym miastem pod każdym względem. Ówczesnego naczelnika Stanisława Wilczyńskiego namaścił Feliks Cieszyński, były dyrektor Zasadniczej Szkoły Zawodowej, gdzie Wilczyński był nauczycielem.
Ten polityczny wstęp jest na miejscu, by pokazać, że Wilczyński uchodził za mocnego włodarza miasta i cieszył się dużym poparciem społeczeństwa i partii, co zaowocowało podczas turniejowych potyczek. Zresztą uchodził za bardzo pracowitego i sumiennego człowieka na tym stanowisku.
Wszyscy pomagali mu jak jeden mąż. Dzisiaj aż dziw bierze, że wówczas wągrowczanie mogli tak się zmobilizować, ba, oddać swoje serca i wolny czas ukochanemu miastu. To była zasługa Wilczyńskiego, który był wszędzie, doglądał każdej roboty, a przede wszystkim rozmawiał z mieszkańcami.

Fot. Jerzy MianowskiFot. Jerzy Mianowski


Gdy Wilczyński na dwa dni przed turniejem pojechał z delegacją do Lubartowa, by poznać przeciwnika, zastępował go Janusz Muszyński, na którego głowie spoczął cały „bałagan”.
- Niczym Napoleon rozmawiał z dwóch telefonów, wydawał polecenia i załatwiał sprawy przychodzących do urzędu petentów – relacjonowała w Tygodniku Pilskim Małgorzata Linetty.
Wilczyński ze swoim zastępcą sami by nie pociągnęli wszystkich przygotowań. W tym celu powołano pięć zespołów roboczych. Najwięcej roboty miał zespół do spraw odnowy i remontów, który kierował budowlaniec Tadeusz Graczyk, wówczas prezes Spółdzielni Pracy Remontowo-Budowlanej. Do renowacji było prawie 200 budynków komunalnych, nie mówiąc o blokach spółdzielczych i posesjach prywatnych. Wszyscy zakasali rękawy i zabrali się za remonty, głównie malowanie elewacji i ich ozdabianie oraz remonty nawierzchni jezdni i chodników. Jeszcze długo po turnieju dużą ścianę u zbiegu ulic Kolejowej i Wojska Polskiego zdobiła ogromna mapa i wycinanka pałucka...

Fot. Jerzy MianowskiFot. Jerzy Mianowski

ZNAK CZASU
- To były zupełnie inne czasy i uwarunkowania, działał system nakazowo-rozdzielczy. Po wytypowaniu naszego miasta do udziału w tym turnieju nikt nie pytał o koszty tego przedsięwzięcia, a były one niemałe - wspomina Muszyński.
Z obiektami państwowych właścicieli organizatorzy nie mieli kłopotów, ale obawiano się o prywatne domy, ponieważ nie wszystkich było stać nawet na skromny wysiłek finansowy, dlatego miasto pospieszyło im z pomocą. Urząd wyasygnował na ten cel 150 tys. zł, co nie było jednak niebotyczną kwotą, ale pozwoliło przyznać wiele dotacji na zakup farb do pomalowania elewacji, naprawy dachów czy płotów. Duże pieniądze skapnęły się właścicielom nieruchomości w rynku, gdzie odbywały się potyczki rodzinne nagrywane przez TVP; chyba największą pomoc otrzymała właścicielka ogromnej kamienicy, która już wtedy popadała w ruinę i szpeciła Rynek. Dużo pomogli wągrowieccy rzemieślnicy, którzy gratisowo – wtedy mówiło się w czynie społecznym - wymalowali aż 10 elewacji.
- Entuzjazm był powszechny, zarówno na etapie przygotowań, jak również w samym dniu imprezy. Wszyscy porządkowali i upiększali miasto, które na kilka dni stało się „bombonierką” – mówi Zbigniew Byczyński, ówczesny sekretarz partii.
Ponoć nawet trawniki malowano na zielono, a taką plotkę powtarzali sobie z ust do ust złośliwi wągrowczanie, co było wierutną bzdurą. W czasach komuny często posługiwano się takim sloganem, więc nic dziwnego, że również w Wągrowcu tak mówiono. Sceptycznie nastawionych mieszkańców jednak nie brakowało. Utyskiwali na tak dużą mobilizację mieszkańców, na których władza niby wywierała presję, że to wszystko jest robione na siłę. No cóż, nie byli pozbawieni racji, bo na co dzień ludzie nie garnęli się do systematycznych prac porządkowych na swoich posesjach, zaś „czynszownicy” czekali aż porządki zrobią im naczelnik lub prezes spółdzielni mieszkaniowej. Tych malkontentów jednak było dużo mniej niż entuzjastów turniejowych zmagań.
- Pamiętam sytuację, gdy wojewoda pilski anonimowo podjechał do ludzi porządkujących posesję i zapytał, dlaczego tak ofiarnie pracują. Skarcony został przez nich za to, że nie wie, iż w Wągrowcu odbędzie się turniej miast – śmieje się dziś Byczyński.

TRENINGI
Dużo pracy mieli zawodnicy startujący w potyczkach rodzinnych. Rodziny do turnieju przygotowywał Andrzej Sebastyański, ówczesny kierownik Wydziału Społeczno-Administracyjnego Urzędu Miasta. Jego zadaniem – bardzo trudnym - było wyszukanie pięciu rodzin, które musiały odpowiadać regulaminowym kryteriom wiekowym.
- Wcale nie było łatwą sprawą znalezienie pięciu rodzin, czyli rodziców i ich dwójki dzieci różnych płci i określonego wieku, ale udało się – wspomina Andrzej Smykowski.
Z całą piątką intensywnie ćwiczył na stadionie. Spośród nich wybrano dwie rodziny na potyczki w Wągrowcu i Lubartowie. Nasze miasto reprezentowała rodzina państwa Andrzeja i Teresy Smykowskich. Pan Andrzej to były piłkarz ręczny, a  potem trener. Jego 14-letni syn Robert poszedł śladami ojca i  grał w ręczną w kadrze młodzików Nielby, a 10-letnia Madzia również była zwinna i sprytna, jak jej brat (...)

 

 

Fot. Jerzy MianowskiFot. Jerzy Mianowski

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 39 Z 27 WRZEŚNIA 2017 R.

Komentarze   

 
+3 #3 G. 2017-10-03 19:58
Komuna nie komuna, ale to też nasza historia czy to się tobie podoba czy nie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-9 #2 ... 2017-09-28 19:43
Cytuję gr:
Poszwa to nawet by nie ogarnół 20 % tych zadań Stary Wilczyński dziś by go dwa razy przeskoczył

Komunistyczne wspominki. Takie dziadowskie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+5 #1 gr 2017-09-27 17:23
Poszwa to nawet by nie ogarnół 20 % tych zadań Stary Wilczyński dziś by go dwa razy przeskoczył
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem