sobota, 20 stycznia
06:56

Przełomy i przeciski

W minione święta wylała się wysoka fala życzeń. W jednej z religijnych stacji radiowych słuchacze składają sobie życzenia. Pewna pani przekazuje serdeczności dla księdza prałata ze swojej parafii. Co ciekawe – życzenia są rymowane i brzmią: „Szczęścia, zdrowia, beczki wina/ I stóweczki co godzina.” Trudno orzec, czy ów ksiądz prałat z takich życzeń przekazanych na antenie radiowej się ucieszył, czy się nimi zmartwił, czy też doznał tak zwanych uczuć mieszanych.
Kryminalna Wielkopolska, przynajmniej jak ją sprawozdawał Nowy Kurjer sprzed równo dziewięćdziesięciu lat: Blisko cztery lata toczył się proces przeciwko Bronisławowi Abramowiczowi, właścicielowi Międzynarodowego Biura informacyjnego „Providentia” z oskarżenia Konrada Szopińskiego o 20 groszy, o które omylił się obwiniony. Wobec bezpodstawności tegoż oskarżenia, polegającego na osobistej zemście, prokuratorja podczas rozprawy cofnęła oskarżenie i uwolniła niesłusznie obwinionego od winy i kary”. Znajomy pan taksówkarz powiedział mi właśnie, że zawsze jak położy na tylnym siedzeniu swego samochodu dwadzieścia groszy, to ta dwudziestogroszówka znika najdalej po trzecim kliencie. Jak to miło, że pewne rzeczy się u nas nie zmieniają...
I jeszcze historia, ale spoza Wielkopolski. Otóż 5 stycznia 1946 roku w Warszawie wyjechał w trasę pierwszy trolejbus. Od tego dnia wiek warszawianek zaczęto określać jako „tramwajowy” i „trolejbusowy”. Ponieważ tramwaje miały numery od jeden do pięćdziesiąt, więc panie, które mieściły się w tym przedziale, uznawano za osoby w wieku „tramwajowym”. A skoro trolejbusy miały numery od pięćdziesięciu jeden wzwyż, więc panie podejrzewane o taką metrykę uznawano zgodnie za osoby w wieku „trolejbusowym”.
Język polski rozwija się we wszelkich możliwych kierunkach, nic więc dziwnego, że zaobserwowaliśmy nowe słowa także w zakresie drogownictwa. Na przykład: „przedepta” – ścieżki wydeptane na trawniku. „Przełomy” – progi na jezdni, która powinna być gładka. A nie jest, bo występują na niej rzeczone „przełomy”, nieraz równie gwałtowne jak przełom Dunajca przez Pieniny. „Przeciski” to zwężenia jezdni na czas remontów. Dalej: „szykany”, czyli barierki ustawiane na czas remontów. Cóż, bardzo trafna nazwa.
Informacja w jednym z tabloidów zaczyna się od słów: „Kate Rozz, czyli Katarzyna Gwizdała...” Dalej nie czytam, bo jestem przekonany, że o tej pani wiem już wszystko, a przynajmniej to, co najważniejsze.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem