poniedz., 18 czerwca
23:03

Baju, baju, będziesz w raju

MianowskiMianowski

Wągrowiecki burmistrz opowiada dzieciom bajki, autentycznie. Nie są to jednak bajki o miejskich inwestycjach, które spędzają mu sen z powiek, chociażby rozbudowa ul. Kościuszki, lecz bajki Grimma, które czytał w jednym z przedszkoli. Po wielu latach - z nieprzespanymi nocami - Kościuszki stała się realem i już nie jest patykiem na wodzie pisana. Wnet ruszy ta inwestycja i szybko się zakończy... Uff, znowu się zagalopowałem. Wągrowczanie doświadczą jej walorów dopiero 15 listopada, o ile termin zakończeni robót będzie dotrzymany. Do tej pory z harmonogramami robót drogowych miasto było na bakier, a raczej wykonawcy. Ratusz nie martwił się tym, bo do zimy i tak musieli skończyć rozpoczęte dzieło, a odsetki leciały. Z ulicą Kościuszki nie może być takiej hecy, wszak wybory będą za pasem.
Działania burmistrza wojewoda wielkopolski skwitował następująco: „Przyjdą wybory i wyborcy ocenią”. Nic oryginalnego nie powiedział, jednak w ten sposób niejako uciekł od odpowiedzi na niewygodne pytania, np. w sprawie reorganizacji szkół podstawowych w mieście. Do niego mieszkańcy w tej sprawie skierowali długi list z nadzieją, że nad problemem pochylą się instytucje wojewódzkie. Wspaniałomyślny wojewoda odbił piłeczkę do Rady Miejskiej, wszak to ona sprawuje kontrolę nad burmistrzem. Co zrobią zdziesiątkowani radni spod (nie)szczęśliwej gwiazdy „Razem dla Wągrowca”? A może od niedawna większościowi radni (opozycyjni) teraz wezmą się garść i pokażą pazur? W tym roku ratusz czeka kontrola wojewody, którego wydział kontroli i nadzoru zbada prawidłowość wykorzystania dotacji 3 mln zł na rozbudowę ul. Kcyńskiej.
***
Sekundowałem przebudowie chodnika na ul. Gnieźnieńskiej na potrzeby konduktów żałobnych. Jak do tej pory, od jesieni zeszłego roku, żaden nie skorzystał z nowego traktu, tylko tradycyjnym zwyczajem maszerował ulicą. Pomysł burmistrza na chodnik był na tyle cenny, że oddalał w czasie budowę kaplicy na cmentarzu nowofarnym... Odpowiedzi na pytanie: dlaczego żałobnicy nie idą za trumną po chodniku nie zna proboszcz, zaś dla burmistrza jest sprawa oczywista: o wyborze drogi decyduje prowadzący kondukt.
***
A teraz o innej bajce. Wpadł mi w ręce „Atlas kotów”, ten jakim egzaltował się prezes PiS podczas obrad Sejmu. Atlas kotów dzikich i domowych to małe kompendium o tych ssakach. Zostawmy koty dzikie, bo takiego prezes nie przygarnąłby do siebie, wszak takowe nie wałęsają się po Żoliborzu w Warszawie. Prezes woli tulić kota domowego, zazwyczaj przybłędę. Nie od dziś wiadomo, że koty ocieplają wizerunek polityków. Kocura białego Busia prezes traktował nad wyraz łaskawie. „Podobno Buś uwielbiał się wylegiwać w czapce leninówce, którą swego czasu nosił jego pan”- pisała prasa. Jednak najbardziej ukochanym kotem był Alik, znaleziony przypadkowo na drodze. To jest szczególny kot. Jego imię ma rodzinny rodowód. Obaj bracia na drugie imię dostali Aleksander, a i dziadek też miał to samo imię. Po Aliku przyszła kolej na Fionę, szaroburą kocicę. Kotka ta w ogóle nie piła mleka, tylko wodę. „Fiona jest najdziwniejszym kotem, jakiego miałem. Zawsze stawiam jej dwie miski z wodą (...) – wyznał prezes jednemu z dzienników. Odwiedzają go jeszcze inne koty, chociażby od sąsiadów: Feliks i  Czaruś.
Ot, story o kotach prezesa, taki - wbrew pozorom - polityczny kontredans. Spróbujmy jednak wydedukować, jakie postacie z grona zaufanych osób prezesa są wymienionymi z imienia kotami. Podobieństw jest wiele... Można skorzystać z podpowiedzi zawartych w „Uchu prezesa” Życzę kociej zabawy...

Komentarze   

 
0 #4 Jan 2018-03-06 13:33
I znow sie lis redactor odezwał na łamach GW - artykul o gazetce jakiejs ale połowa artykułu o kocie w celu dowalenia sie do Kaczyńskiego. Taki stan chorobowy to eksperci nazywają obsesją.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+7 #3 OCH! 2018-02-27 01:26
Polecam lekturę burmistrzowskie j gazety Wagrowczanie.pl
To jest przykład stronniczości, że aż hej, same ochy i achy, że można pęknąć ze śmiechu.....
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #2 KSU 2018-02-27 00:13
WF - gazeta lokalna też jest od kontroli władzy samorządowej, gdyby nie oni to władza by nam wcisnęła każdy kit. Dobrze że patrzy na wszystko krytycznym okiem w naszym imieniu
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #1 WF 2018-02-26 20:51
Tak stronniczej gazety nie widzialem nigdzie. Dlaczego to sie nazywa Glos Wagrowiecki!? Nazwijcie gazete Glosem Mianowskiego i bedzie spokoj. Nie beda ludzid kupowali, myslac ze czytaja obiektywne zrodlo informacji. Naprawde szkoda. Dla mnie - laika - zdecydowanie nie tak powinno wygladac dziennikarstwo.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem