piątek, 18 stycznia
10:12

Wągrowiec uczci zmarłego prezydenta Gdańska

W środę wieczorem o godzinie 20 na Rynku spotkają się mieszkańcy Wągrowca, by oddać hołd PAWŁOWI ADAMOWICZOWI.

Cała Polska nie może otrząsnąć się po śmierci prezydenta Gdańska, który zmarł w szpitalu w poniedziałek na skutek ran odniesionych po ataku napastnika uzbrojonego w nóż. Dzień wcześniej, podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, kiedy wraz z innymi świętował na scenie, został zaatakowany przez Stefana W, który zadał mu kilka ciosów nożem, m.in. w klatkę piersiową i serce. Mimo natychmiastowej reanimacji na miejscu, a następnie operacji po przewiezieniu do szpitala, Pawła Adamowicza nie udało się uratować. Ten wieloletni samorządowiec, od zawsze wpierający akcje WOŚP, osierocił dwie córki i zostawił żonę.
Wągrowiec postanowił włączyć się do akcji „Największe Serce Świata”, jaka odbędzie się w wielu miastach Polski i będzie wyrazem solidarności z rodziną zmarłego prezydenta, a zarazem hołdem dla Adamowicza. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 03 Z 16 STYCZNIA 2019 R.

Im mniej polityki, tym lepiej

Z wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej i liderem klubu SW 2000 GRZEGORZEM KAMIŃSKIM o koalicyjnych perypetiach rozmawia Jerzy Mianowski.

Stanął Pan na polityczne nogi, lecz nie do końca wyprostowany?
- Dwadzieścia pięć procent głosujących wągrowczan poparło mnie jako kandydata na burmistrza w pierwszej turze. Piąty wynik, jeżeli chodzi o liczbę uzyskanych głosów w wyborach do Rady Miejskiej. Tak zdecydowali wyborcy, a ja szanuję te decyzje. Coś zatem jest w tym pytaniu.

Programowa umowa koalicyjna pięknie „wypaliła”, jednak wewnątrzkoalicyjne ustalenia kadrowe Bliżej Ludzi i Samorządności Wągrowieckiej 2000 rozeszły się?
- Tak, rozeszły się pomimo wcześniej podpisanej umowy koalicyjnej. Burmistrz Jarosław Berendt postanowił nie respektować jej zapisów. Cóż...
Co było przyczyną koalicyjnego zgrzytu, w wyniku którego burmistrz nie powołał dwóch swoich zastępców?
- Proszę zapytać o to burmistrza. Ja nie mam na ten temat wiedzy. Przypomnę, że umowa koalicyjna przewidywała, że na pierwszego zastępcę miała zostać powołana osoba wskazana przez Stowarzyszenie „Samorządność Wągrowiecka 2000”, natomiast na drugiego zastępcę miała zostać powołana osoba wskazana przez KWW „Bliżej Ludzi”. Koalicja to przede wszystkim współodpowiedzialność za miasto, stąd tak istotna jest funkcja zastępcy burmistrza, która gwarantuje realny wpływ na to, jaki będzie Wągrowiec w przyszłości. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 03 Z 16 STYCZNIA 2019 R.

Niech żyje bal!

Maturzyści z Zespołu Szkół nr 1 w Wągrowcu bawili się szampańsko w hotelu Pietrak.

W piątek sala kryształowa hotelu tętniła życiem. Abiturienci z Kcyńskiej wraz z kadrą pedagogiczną oraz gośćmi przetańczyli całą noc, świętując ostatnie sto dni, jakie pozostały do matury. Zanim jednak poniosła ich fala tanecznego szaleństwa, z godnością wykonali tradycyjnego poloneza. Wysłuchali również życzeń od dyrektora szkoły Zbigniewa Smolińskiego i starosty wągrowieckiego Tomasza Kranca. Ten ostatni uhonorował przy okazji zwycięzców plebiscytu Głosu Wągrowieckiego Najmilsza Maturzystka i najmilszy maturzysta 2019 Roku. Zostali nimi Kinga Szymańska i Bartosz Gajewski. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 03 Z 16 STYCZNIA 2019 R.

Radość i wielki smutek

Kiedy wydawało się, że nic nie może zepsuć i zniweczyć radosnego nastroju, który towarzyszył milionom Polaków w kraju i poza jego granicami uczestniczącym w 27. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, z Gdańska dotarła tragiczna informacja o ataku nożownika na prezydenta tego miasta PAWŁA ADAMOWICZA, a dzień później o jego śmierci.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała już o wiele wcześniej, niż tylko 13 stycznia. także w naszym powiecie. Pierwsze datki zaczęły spływać na dwa, trzy tygodnie wcześniej, podczas imprez kulturalnych, turystycznych i sportowych. Sztaby WOŚP-u informowały na swoich profilach o kolejnych przedmiotach, gadżetach i bonach przekazanych na aukcję. W Kłodzinie w gminie Mieścisko Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało imprezę na rzecz WOŚP-u już 6 stycznia. Datki dla Orkiestry wcześniej jeszcze wrzucili uczestnicy turnieju brydżowego w Skokach. Wpisowe na rzecz Fundacji Jerzego Owsiaka przekazali sportowcy z Mieściska, Wągrowca i Skoków. Przed niedzielnym finałem odbywały się charytatywne imprezy w: Kcyni, Janowcu Wielkopolskim, Budzyniu, Rogoźnie, Margoninie. Pieniądze zbierały dzieci szkolne w Popowie Kościelnym. Stowarzyszenie Edukacyjne Tęcza w Jabłkowie organizowało zajęcia fitness, datki zbierali harcerze, seniorzy, strażacy, kupcy. Na targowisku miejskim w Skokach burmistrz Tadeusz Kłos wraz z radnymi i pracownikami urzędu, przy wsparciu druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Skokach, zaprosili handlowców i kupujących na śniadanie w rytmie WOŚP-u. Do 13 sztabów WOŚP trafiły na aukcje bony reklamowe Głosu Wągrowieckiego o wartości 960 złotych każdy. Aż 500 złotych zapłacił za niego mieszkający w Kakulinie Miłosz Tyll. W Margoninie zebrano 1273 złote podczas urodzin jednego z mieszkańców.

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 03 Z 16 STYCZNIA 2019 R.

Noworoczne spotkanie w bigbitowych rytmach

Grupa „Szalone Gitary” wprowadziła publiczność w szampański humor. Organizatorzy rozlosowali tablet, smartfon i książki o Powstaniu Wielkopolskim. Najcenniejszą nagrodą był telewizor.

Składanie noworocznych życzeń jest miejsko-gminnym rytuałem. Przedstawiciele władz samorządowych zapraszają mieszkańców na spotkanie z rozrywkowym akcentem. Z reguły młodzi artyści, uczęszczający na zajęcia w Gołanieckim Ośrodku Kultury, przygotowują kolędowy, ale nie tylko repertuar. Zawsze pojawia się uznana w Polsce grupa muzyczna czy solista i daje koncert.
- Noworoczne spotkania związane również ze świętem Trzech Króli od wielu lat są tradycją w naszej gminie – mówi burmistrz Mieczysław Durski. – Organizujemy je po to, aby się integrować i mile spędzić czas ze znajomymi, przyjaciółmi oraz zaproszonymi gośćmi, którzy z nami sympatyzują. Mam nadzieję, że bieżący rok nie będzie gorszy od poprzedniego, czego wszystkim życzę. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 02 Z 9 STYCZNIA 2019 R.

Chile wzdłuż i wszerz

Lustrzane jezioro, lodowcowy wulkan czy miasto, w którym nigdy nie pada deszcz - to tylko kilka atrakcji, o jakich opowiedziała nam zakręcona na punkcie podróży dziewczyna z Wągrowca.

Olga Krystkowiak nie pojawia się pierwszy raz na naszych łamach. Przed rokiem opisywaliśmy jej podróże po Stanach Zjednoczonych i Tajlandii. Tym razem dziewczyna postanowiła spełnić swoje kolejne marzenia i wyruszyła w towarzystwie swojego brata Radosława do Ameryki Południowej, a konkretnie do Chile.
Przystanek Santiago
Swoją eskapadę rodzeństwo rozpoczęło z początkiem października od Santiago De Chile. Już na starcie nie obyło się bez miłej niespodzianki. Ogólnie podczas podróży, jeśli chodzi o noclegi, korzystali głównie z couchserfingu. W Santiago nie było inaczej.
- Odezwał się do mnie jakiś Peruwiańczyk, który powiedział, że ma żonę z Białorusi, która studiowała w Polsce na tej samej uczelni, co ja, na Uniwersytecie Ekonomicznym i chętnie nas przenocują.
Zatem pierwsze dni spędzili właśnie z nimi. Małżeństwo oprowadzało ich chętnie po całym mieście, zabierali do restauracji, żeby mogli skosztować lokalnych specjałów i pokazywali najważniejsze zabytki. Potem Olga i jej brat zwiedzali stolicę Chile na własną rękę, co prowadziło często do zabawnych sytuacji. Nie znali hiszpańskiego, zaś Chilijczycy słabo mówią po angielsku i ciężko było im się porozumieć, więc zdarzało się, że w restauracji zamawiali potrawy na ślepo, co było nieco ryzykowne, bo brat Olgi jest weganinem. Za każdym razem czekała ich na talerzu niespodzianka.
- Porównując z Tajlandią, gdzie kuchnia jest bogata w składniki, w Chile spożywa się głównie ryby, owoce morza i dużo kurczaka, najczęściej z ryżem – mówi Olga.
W Santiago spędzili kilka dni, po czym udali się autokarem na wybrzeże do Valparaiso. Należy podkreślić, że transport w Chile jest bardzo tani, zaś same pojazdy niemal luksusowe. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 02 Z 9 STYCZNIA 2019 R.

Chata biedna, ale serca pełne...

Ewenementem można nazwać szóste nowoczesne jasełka, które tradycyjnie były wystawione w ostatnią niedzielę w hali widowiskowo-sportowej Szkoły Podstawowej im. A. Mickiewicza w Skokach.

Rzecz w tym, iż jasełka te przygotowują wspólnie mieszkańcy całej gminy. I choć inicjatorem przedsięwzięcia jest Niepubliczne Przedszkole Artystyczne w Potrzanowie, którego właścicielem jest Mieczysław Jarzembowski, to do przygotowania włączyli się wszyscy nauczyciele przedszkola, rodzice dzieci, w tym ojcowie i miejscowi przedsiębiorcy oraz pan Andrzej z Chodzieży.

HOLLYWOODZKA SCENOGRAFIA
Przedsięwzięcie przygotowano z wielkim rozmachem. Podziw budziła scenografia zajmująca 432 m kwadratowe przestrzeni, a budowano ją przez trzy dni. Przy montażu pracowało od 35 do 40 osób. Zużyto ponad 500 metrów tkanin, 20 metrów płotów panelowych, 220 metrów bieżących łat drewnianych, 1 m3 belek i 1000 szpilek. Przedstawiała wioskę krasnali, wioskę smerfów i żłobek. Ta baśniowa konwencja świetnie posłużyła do współczesnego przedstawienia pt. „Przyjmiesz? Mnie, czyli jak pomagamy, albo inaczej: jak nie pomagamy dzieciom”.
Część pierwsza przedstawiała rozważania o istocie świąt Bożego Narodzenia, a więc miłość bliźniego, nadzieja i spokój sumienia w rozumieniu chrześcijan. Przytoczone słowa o. Wiśniewskiego: – Oto na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo. I nie jest to wynik propagandy libertyńskiej, zabieg kół masońskich czy międzynarodowych spisków. Chrześcijaństwo wykorzeniamy my sami, najgorliwsi członkowie Kościoła własnymi rękami i na własne życzenie. Straciliśmy jedność. Obyśmy nie musieli się jednoczyć w obliczu tragedii. Zabrzmiały bardzo mocno, apelowały do ludzkich sumień. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 02 Z 9 STYCZNIA 2019 R.

Ulica ba(ja)jeczna

Gdyby zliczyć liczbę próśb ze strony mieszkańców o interwencje, to „wygrywa” sprawa remontu ul. Kościuszki.

„Przed remontem reprezentacyjna ulica Wągrowca przez długie lata miała nierówną, łataną, dziurawą nawierzchnię jezdni i chodniki, których nawierzchnia była znacznie gorsza od jezdni. Był tez żywopłot trochę za niski, ale dość skutecznie chronił przed tumanami kurzu i szkodliwymi spalinami” - tak opisuje przeszły stan ulicy pan Wojciech Woźniak z Wągrowca, który odwiedził naszą redakcję w poniedziałek z kopią listu skierowanego do burmistrza Jarosława Berendta.

STAN PO
„W ubiegłym roku ul. Kościuszki wyremontowano. Teren od zabudów po jednej i drugiej stronie ulicy równy i płaski jak stół, od przejazdu kolejowego do stadionu. Jezdnia, parkingi, podjazdy do nieruchomości bez niespodzianek w postaci gwałtownych spadków czy wzniesień nawierzchni. To oczywiste w takim terenie” - pisze dalej wągrowczanin. Jednakże zwraca uwagę na to, że prawa strona (patrząc od torów kolejowych) jakby wymknęła się chyba jakiejkolwiek kontroli i jest zaprzeczeniem normalności w takich warunkach terenowych. Sprawa dotyczy szczególnego pofalowania przebiegu chodnika.
- Trudno znaleźć dłuższy odcinek równy i prosty - mówił podczas wizyty w redakcji.
Już w pod koniec ubiegłego roku zwracali na to uwagę przechodnie i mieszkający przy ul. Kościuszki. Szczególnie wskazywali odcinek między budynkiem Sądu Rejonowego i kancelarią adwokacką. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 02 Z 9 STYCZNIA 2019 R.

Ratowali konia

Strażacy nie tylko gaszą pożary. W ubiegłym tygodniu ratowali konia, który wpadł do szamba.

- W piątek 28 grudnia, kilka minut po godz. 14, do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu wpłynęło zgłoszenie od właściciela prywatnej posesji z Antoniewa Górnego o koniu, który wpadł do szamba. Po przyjeździe pierwszych zastępów straży pożarnej koń znajdował się wewnątrz murowanego zbiornika pod powierzchnią ziemi. Na miejsce działań został wezwany weterynarz, który podał zwierzęciu środki uspokajające na czas prowadzonych działań - informuje st. sekc. Piotr Kaczmarek, oficer prasowy KP PSP. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 01 Z 2 STYCZNIA 2019 R.

Wartki nurt Wełny Skoki

Spotkanie wigilijne z udziałem sportowców, trenerów i działaczy Klubu Sportowego Wełna Skoki było okazją do przeglądu tego, czym stoi sport w Skokach.

Klub istnieje od 1925 roku, a jego główne kierunki sportowych działań stanowią drużyny piłkarskie, choć ma też pod swoim szyldem zespół brydża sportowego.
Na czele zarządu stoi Wiesław Szczepaniak. Kierownikiem drużyny seniorskiej grającej obecnie w lidze międzyokręgowej jest Andrzej Szczepaniak, a trenerem zespołu Andrzej Ostański. W ostatnich dwóch sezonach dochodziło do częstych zmian na stanowisku trenera, ale wszystko wskazuje na to, że obecny szkoleniowiec znalazł wspólny język z zawodnikami. Zespół dwukrotnie walczył na boiskach IV ligi piłkarskiej, ale nie obronił swojej pozycji przed reorganizacją rozgrywek. Obecnie zupełnie nieźle radzi sobie w gronie byłych czwartoligowców i drużyn, które awansowały z klasy okręgowej. Po rundzie jesiennej prowadzi w tabeli, mając jednak niewielką przewagę nad dwoma następnymi drużynami. Do grona lokalnych rywali doszli: Zamek Gołańcz, Leśnik Margonin i Concordia Murowana Goślina.
Kapitanem drużyny seniorskiej jest Jakub Ślósarczyk. Do gry w drużynie powrócił również były kapitan Arkadiusz Dereżyński i trapiony kontuzjami Radosław Modlibowski. Właśnie ta trójka stanowi wielokrotnie o końcowym sukcesie drużyny. Bardzo mocnym filarem zespołu jest Dawid Jasiński, który odnosi również sukcesy z AP Calcio. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 01 Z 2 STYCZNIA 2019 R.

Cześć i chwała naszym przodkom

Dokładnie tą samą drogą, co powstańcy sto lat temu, w niedzielę przemaszerowali wszyscy ci, którzy chcieli uczcić ich pamięć.

Uczestnicy przemarszu zebrali się w miejscu, gdzie w roku 1918 znajdowała się strzelnica bracka i skąd oddział ochotników udał się w stronę gimnazjum królewskiego, by rozbroić stacjonujące tam wojsko pruskie. Tam, pod tablicą upamiętniającą historyczny punkt, wieńce złożyli przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych i organizacji pozarządowych. Nie zabrakło również wągrowieckich kibiców Lecha Poznań.
Stamtąd ulicą Powstańców Wielkopolskich udano się przed budynek I Liceum Ogólnokształcącego, gdzie dowódca Oddziału Związku Strzeleckiego Strzelec Krzysztof Drewicz i Krzysztof Urban z wągrowieckiego hufca Związku Harcerstwa Polskiego złożyli raport, po czym wspólnie odśpiewano hymn państwowy.
Następnie głos zabrał wicestarosta Michał Piechocki, który podkreślił, że dzięki przebiegłości powstańców z Wągrowca sto lat temu obyło się bez przelewu krwi. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 01 Z 2 STYCZNIA 2019 R.

 

Budżet uchwalono przy świecach...

W przyszłym roku nie będzie przebudowy ulic Łąkowej i Krętej. Zrezygnowano też z budowy ulicy Konwaliowej, zaś przede wszystkim miasto odeszło od projektu budowy tzw. ronda wodnego na skrzyżowaniu rzek Wełny i Nielby.

 

W wyniku rezygnacji z realizacji tego ostatniego zadania pn: „Modernizacja Centrum Edukacji Ekologicznej w Wągrowcu wraz z rozbudową o terenowy punkt edukacyjny” - oszacowanego na 4,5 mln zł - miasto straci 2 mln zł dotacji ze środków unijnych, ale też zaoszczędzi 2,5 mln z kasy miejskiej. Na tę chwilę taki manewr miastu się opłaca.

TRACIMY 2 MLN ZŁ
- Dlaczego rezygnujemy z 2 mln zł dotacji na projekt edukacyjny? - ciekawiło ex wiceburmistrza Bogdana Smykowskiego.
- Pod uwagę należało wziąć nasze możliwości, poza tym sprawy gruntów są tam nieuregulowane, a przede wszystkim przy tym zadłużeniu nie możemy sobie na to pozwolić – odpowiedział burmistrz Jarosław Berendt.
Podczas debaty nad budżetem wywiązała się niezbyt elegancka polemika pomiędzy byłym wiceburmistrzem a burmistrzem Berendtem. Poszło o dług miasta, które na koniec 2017 roku było zadłużone na 22 mln zł, a na koniec 2018 roku będzie ono wynosiło 28,6 mln zł; podobne był zadłużenie w 2014 roku.
Smykowski wytknął Brenedtowi niektóre braki w budżecie: - Nie wykazano m.in. przychodów na żłobek w kwocie 2 mln zł, jak również innych sum, czyli 10 mln na inwestycje nie znalazły w nim miejsca. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 01 Z 2 STYCZNIA 2019 R.

Z hip-hopem o powstaniu

Młodzi kandydaci na raperów pokazali, jak połączyć rocznicowe obchody z pasją do muzyki. MACIEJ ŚPIEWAK i MATEUSZ GONDERA wykonali utwór, który zyskał uznanie jury.

W Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii odbyła się muzyczna wieczornica pod hasłem „Zwycięska Wielkopolska”. Miała charakter konkursu piosenki hip hopowej. Wygrały cztery rapujące dziewczęta z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kruszwicy.
- Grupa, która zajęła pierwsze miejsce, zaprezentowała megatechnikę wykonania, chociaż nie obyło się bez drobnych uchybień. Najwspanialszy był jednak refren – mówi oceniający uczestników Jakub Ossowski, młody raper i wydawca muzyczny z Wrześni, znany pod artystycznym pseudonimem „Osa”. – Każdy się myli i wiadomo, że zdarza się to najlepszym. Nie można się poddawać i trzeba naprawiać błędy. To zauważyłem u wykonawców, co jest chwalebne. Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu zachowali tematykę utworów, która wiązała się z rocznicowymi obchodami.
Drugie miejsce zajęli gospodarze w składzie: Maciej Śpiewak oraz Mateusz Gendera. Ich wykonanie najbardziej wiązało się tematycznie z mottem wieczornicy. Kolejne lokaty przypadły młodym raperom z ośrodka socjoterapii w Gnieźnie oraz wychowawczego w Łobżenicy. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 51/52 Z 19/26 GRUDNIA 2018 R.

Nie będzie pomnika w tym roku?

Dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku ma być gotowy Pomnik Powstańców Wielkopolskich.

W tym czasie należy spodziewać się jego uroczystego odsłonięcia, co najprawdopodobniej nastąpi w lutym. Powstanie Wielkopolskie zakończyło się 16 lutego 1919 roku rozejmem w Trewirze, który rozszerzał na front powstańczy zasady rozejmu w Compiègne z 11 listopada 1918r., kończącego I wojnę światową.

OBELISK Z MEDALIONAMI
W Wągrowcu w tym stuleciu postawiono kilka pomników. Ostatnim przedwojennym, zniszczonym przez okupanta był pomnik odsłonięty w 1926 roku. Uratowały się jednak trzy medaliony.
- Stare medaliony z przedwojennymi inskrypcjami stały się integralną częścią projektu, przygotowanego przez Ignacego Boruckiego i Longina Wybieralskiego, usytuowanego nieopodal gmachu urzędowego przy ul. Kościuszki. Centralnym jego elementem był osadzony na cokole duży głaz z metalową tablicą. Odsłonięcie nastąpiło 30 grudnia 1978r., podczas wojewódzkich obchodów 60. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego – przypomina Marcin Moeglich, historyk z Muzeum Regionalnego.
Przez 40 lat w tym miejscu odbywały się obchody rocznic wybuchu powstania i uroczystości z okazji świąt państwowych. Obecnie przygotowany jest teren pod postawienie nowego pomnika. Stanie on w tym samym miejscu co obelisk upamiętniający 60. rocznicę wybuchu powstania, którą obchodzono w 1978 roku. Obelisk został już usunięty, niepotrzebnie, bo w Wągrowcu uroczystość zawsze odbywa się 30 grudnia. Do tego czasu stanąć ma tam Ławeczka Niepodległości i tego dnia władze i wągrowczanie upamiętnią 100.lecie wybuchu powstania w Wągrowcu. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 51/52 Z 19/26 GRUDNIA 2018 R.

Góry to wolność

Broad Peak to hasło wzbudzające wiele emocji i negatywnych opinii o ADAMIE BIELECKIM, himalaiście, który rodzinne gniazdo założył w niedalekim Łopuchowie. O tym co wydarzyło się blisko pięć lat temu na Broad Peak oraz czym jest życie wspinacza himalaista opowiada podróżując po kraju i spotykając się znieprzebranymi tłumami ludzi.

Choć Broad Peak to tylko rozdział w himalajskiej karierze Bieleckiego, to już zawsze będzie słyszał podobne pytania – dlaczego on przeżył, a dwójka jego kolegów nie wróciła z wyprawy? Broad Peak zdobyli 5 marca 2013 roku we czterech - Adam Bielecki, Artur Małek, Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka. Do bazy wróciło jednak tylko dwóch pierwszych. Wielki sukces zimowego zdobycia szczytu (nikomu wcześniej nie udało się wejść na Broad Peak zimą - 8051 m n.p.m.) zamienił się w tragedię.
- Broad Peak wraca w każdym wywiadzie. Była też prośba do środowiska górskiego o wstrzymanie się od komentarzy - po to, żeby uszanować żałobę, ale to ja byłem ciągle atakowany. Wcześniej nie zamierzałem też wychodzić na forum publiczne, kiedy jednak pod moim adresem są wysuwane zarzuty, m.in. to, że nie tylko nie pomogłem, ale wręcz przyczyniłem się do śmierci chłopaków, nie mogłem milczeć, powinienem na nie odpowiedzieć! Też tak to odczuwam – wyjaśnia Adam Bielecki.
Broad Peak to również rozdział książki „Spod zamarzniętych powiek”, gdzie dość dokładnie himalaista wyjaśnia co tam się stało.
- Nie traktuję tego jak rozliczenia, ale jako podsumowanie i zamknięcie tematu z mojej strony. Wyprawa będzie zawsze w mojej pamięci i chłopcy zawsze będą w mojej pamięci - przyznaje himalaista. - Opisane natomiast też jest to, co działo się po powrocie do kraju. Coś, czego się nie spodziewałem. Zanim wróciłem do kraju, już wiedziałem czego mogę się spodziewać, jaki będzie atak na mnie. Osobiście spotkałem się z bliskim kolegów, którzy w tej wyprawie zginęli. Zarzuty nie były stawiane z ich strony, ale w mediach - dodaje spokojniej już himalaista. - Sugerowałem, żebyśmy szli dwójkami, a nie czwórką. Moim zdaniem zbyt późno wtedy wyruszyliśmy. Piąta rano to zdecydowanie za późno, gdzie wręcz walczysz o każdy oddech, każdy krok w górę. Na przykład pierwszy raz w życiu doświadczyłem takiego zjawiska, gdzie wiejący przeraźliwy wiatr wyciska ci łzy i momentalnie zamarzają powieki i rzęsy.
To właśnie w książce „Spod zamarzniętych powiek” wspinacz rozlicza się z tym trudnym czasem, w dramatycznych historiach tych wejść opowiada o nieludzkich warunkach zimowej wspinaczki w Himalajach i Karakorum. 27 stycznia 2018r., wspólnie z  Denisem Urubką, Jarosławem Botorem i Piotrem Tomalą, przerwali Narodową Zimową Wyprawę na K2 i wzięli udział w akcji ratowniczej na Nanga Parbat, która została zorganizowana, by pomóc schodzącym ze szczytu Elisabeth Revol i Tomaszowi Mackiewiczowi. Tego drugiego, niestety, nie udało się uratować. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 51/52 Z 19/26 GRUDNIA 2018 R.

Nie będę bezmyślnym burmistrzem...

Z JAROSŁAWEM BERENDTEM o zastanej kondycji miasta i najbliższych planach rozmawia Jerzy Mianowski.

Wygrana w wyborach samorządowych zapewne nie spadła na Ciebie jak gwiazdka z nieba?
- Ha, ha, ha! No nie, tym bardziej, że zdarzyło się to na początku listopada. Ale, jak rozumiem, pytasz o to, czy się tego spodziewałem? Kiedy tylko zdecydowałem się na start w tych wyborach, to zrobiłem to po to, aby wygrać. Innego scenariusza w ogóle nie brałem pod uwagę. A odbiór wągrowczan na moją kampanię był tak pozytywny, że ta pewność tylko we mnie narastała. Pewność, że wągrowczanie chcą zmian takich, jakie ja i Klub „Bliżej Ludzi” im proponujemy.
Byłeś świadomy ogromu zadań, którym będziesz musiał stawić czoła?
- Tak. Nie jestem nowicjuszem. Od lat działam w samorządzie, na różnych jego szczeblach. Przez lata zarządzałem bardzo dużą organizacją – Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Wągrowcu. Odpowiedzialność za miasto, bycie jego burmistrzem, to jednak znacznie większa skala, gdzie wszelkich wyzwań jest o wiele więcej. Ale byłem tego świadom, byłem przygotowany na to, że kiedy zacznę pracować, to może czekać mnie sporo niespodzianek i to wcale nie świątecznych, przyjemnych.
Również mogłeś startować w wyborach na burmistrza Skoków, gdzie mieszkasz?
- Wcale nie było takiego pomysłu. Skoki mają swojego dobrego włodarza – Tadeusza Kłosa, którego ponowny wybór najdobitniej świadczy, jak jest on przez mieszkańców oceniany.
No właśnie, wytyka się Tobie, że jesteś skoczaninem, chociaż urodziłeś się w Wągrowcu...
- Aż trudno mi się do tego odnosić. Urodziłem się w Wągrowcu, od wielu lat tu działam. Śmiało mogę powiedzieć, że Wągrowiec to moje miasto. Gdy to się pojawiło na ulotce mojego kontrkandydata, to tylko się uśmiechnąłem, bo zrozumiałem, że jeśli to jest koronny argument, który za moim rywalem ma przemówić, to ja bardzo przepraszam, ale to bardzo... słabe.
Czyj projekt będziesz realizował: swoje pomysły i przemyślenia czy program koalicji Bliżej Ludzi i Samorządności Wągrowieckiej 2000?
- Do wyborów szliśmy z jasnym programem, któremu duża część wągrowczan powiedziała „TAK”, więc to oczywiste, że będziemy go realizować na miarę środków, jakimi miasto dysponuje. W radzie współpracować chcemy ze wszystkimi, którzy mają dobry pomysł na miasto. Będę realizował każdy mądry projekt, niezależnie od tego kto mi go przedstawi. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 51/52 Z 19/26 GRUDNIA 2018 R.

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem