piątek, 24 maja
21:47

Kolorowy festiwal piosenki

Było kolorowo, wesoło i głośno. Pod patronatem Głosu Wągrowieckiego odbył się XVIII Powiatowy Festiwal Piosenki Przedszkolnej – Damasławek 2019.

Czternastu solistów z dziewięciu przedszkoli powiatu wągrowieckiego oraz indywidualnie zaprezentowało się na scenie sali widowiskowej w Gminnym Ośrodku Kultury w Damasławku.
Do rywalizacji przystąpiły dzieci w wieku od 4 do 6 lat reprezentujące przedszkola z: Wągrowca (nr 1 im. Jana Brzechwy, nr 2 im. M. Konopnickiej oraz Czerwonego Kapturka), Panigrodza, Łekna, Wapna, Skoków, Sienna i Damasławka.
Jury w składzie: Elżbiata Kamieniecka, emerytowana polonistka; Artur Czajka, muzykoterapeuta oraz Magdalena Zygmunt, dyrektor damasławskiego GOK, wybrało Złotą Piątkę, która reprezentować będzie naszych utalentowanych przedszkolaków na rejonowym festiwalu w Trzciance 23 maja. Są to: Anna Komasa - Przedszkole Publiczne w Damasławku, Michalina Krenc - Zespół Szkolno -Przedszkolny w Łeknie, Adrian Wiśniewski - Przedszkole nr 1 im. Jana Brzechwy w Wągrowcu, Daria Klimas - Przedszkole im. Kubusia Puchatka w Skokach, Gabriela Kmieć - Przedszkole im. Kubusia Puchatka w Skokach. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 22 MAJA 2019 R.

Moto sezon oficjalnie zainaugurowany

Za drugim podejściem, ze względu na pogodę, ale za to z wielką pompą Motocykliści Wągrowiec rozpoczęli tegoroczny sezon.

Do Wągrowca zjechali z różnych stron Polski, od Wrocławia po Słupsk. Nie zabrakło motocyklistów z Konina, ale też bliżej z Obornik czy naszego powiatu. Wyruszyli paradą z Rynku w dwóch przejazdach, bowiem zjechało do Jakubowego Grodu blisko 450 maszyn. Wszyscy jednak dotarli do amfiteatru i tu odbył się tradycyjny piknik z poczęstunkiem i atrakcjami dla najmłodszych. A wszystkiemu towarzyszył po raz kolejny szczytny cel, jaki przyświeca wągrowieckim motocyklistom - zbiórka pieniędzy na rehabilitację małej mieszkanki naszego miasta Zuzi Kuźniarek. Najstarszy uczestnik zlotu liczył sobie osiemdziesiąt lat, najmłodszy, który z najbliższymi pojawił się na inauguracji sezonu, ma zaledwie trzy i pół roku. Podczas pikniku sprawdzano też tzw. wygar silnika i okazało się, że rekordzista przekroczył normę o dwadzieścia decybeli (121,8). (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 22 MAJA 2019 R.

Co z zaliczkami za wodę?

Kilka dni temu na profilu Facebook Wągrowieckiej Prawicy pojawił się post dotyczący nowego sposobu rozliczenia opłat za wodę mieszkańców zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej.

 

 

Autor tekstu krytykuje nową formę naliczania opłat za wodę, tj. zaliczki, którą mieszkańcy domów zarządzanych przez spółdzielnię muszą zapłacić na poczet dwóch miesięcy do przodu. W ogólnie dostępnym tekście czytamy m.in: „Otóż cały „dowcip” jaki mieszkańcom zafundowała pani prezes Spółdzielni Mieszkaniowej wraz z członkami Zarządu i Radą Nadzorczą polega na tym, że w zasadzie na skutek wykonania nieprawidłowego odczytu liczników (wynikającego z błędnego przyjęcia początku okresu rozliczeniowego) u wszystkich mieszkańców wystąpiło zjawisko podwójnego naliczenia opłaty za wodę i ścieki”. A dalej: „Najpierw za wodę policzyły wodociągi, które w związku ze zmianą sposobu odczytów wystawiły swoje ostatnie faktury w marcu i które to faktury z pewnością zostały już dawno temu opłacone, a teraz dokładnie za tę samą wodę, za którą mieszkańcy już zapłacili wodociągom miejskim, wystawiono im kolejny - drugi rachunek - który należy zapłacić Spółdzielni”.

 

Zaprzeczyła temu prezes Spółdzielni Mieszkaniowej, Teresa Kamińska w rozmowie telefonicznej z dziennikarzem naszej redakcji. Poinformowała nas, że w marcu wygasła umowa z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, które rozliczało wodę do 12 marca. Od tej daty do końca kwietnia zajmowała się tym spółdzielnia. Obecnie od 1 maja pobierane były zaliczki na okres 4 miesięcy, które zostaną rozliczone z końcem sierpnia.


- Apeluję do mieszkańców, że jeśli komuś coś się w rozliczeniach nie zgadza, niech przyjdzie sprawdzić to u źródła, czyli w spółdzielni. Każdy, kto się zgłasza, otrzymuje od nas wyjaśnienia, a jeśli informuje o tym osoby trzecie, to zawsze pojawiają się jakieś rozbieżności – powiedziała Teresa Kamińska. (...)

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 22 MAJA 2019 R.

Bliskie spotkania z nieboszczykami

AGATA FRĄCZEK wykonuje niecodzienny zawód - przygotowuje zwłoki do pogrzebów, a wszystko po to, by rodzina zmarłego mniej boleśnie przeżywała tragedię. Poznajcie tę ciekawą kobietę z Wągrowca i tajemnice balsamacji zwłok.

 

 

Pokolenie trzydziestolatków zapewne pamięta film z Macaulayem Culkinem „Moja dziewczyna” z początku lat 90. Ojciec głównej bohaterki prowadzi zakład pogrzebowy, w którym zatrudnia kobietę robiącą makijaż nieboszczykom. To tylko poboczny wątek, ale skupił uwagę młodej wówczas Agaty, która po jego obejrzeniu pomyślała: „wow! co za zawód!” Z czasem zainteresowanie tym tematem u dziewczyny rosło i rozważała pójście na studia medyczne.


- Zawsze ciekawiło mnie martwe ciało i co się z nim dzieje. Kiedy oglądałam zdjęcia z wypadków, zastanawiałam się, jak to się robi, że ofiary potem są w całości – opowiada Agata.


Jednak jej losy potoczyły się nieco innym torem: skończyła studia logistyczne, została matką, odsuwając na bok marzenia o pracy z nieboszczykami.

 

NIE TAKI TRUP STRASZNY
Rok temu Agata miała ciężki wypadek i kiedy leżała w szpitalu, zaczęła wypytywać lekarzy o dostęp do prosektorium, zdradzając swoje zainteresowania. Wtedy jeden z ratowników medycznych uświadomił ją, że wcale nie trzeba kończyć studiów medycznych, aby móc zajmować się zwłokami. Są do tego odpowiednie kursy i szkolenia organizowane przez stowarzyszenia funeralne. Po wyjściu ze szpitala zapisała się na szkolenie sanitarne przygotowania zwłok do pochówku, zwane tanatokosmetologią. Następnym krokiem był kurs balsamacji.


Balsamacja zwłok to zabieg polegający na wstrzyknięciu do tętnic płynu konserwującego, który powstrzyma dalszy proces rozkładu ciała. Dzięki tej czynności kontakt ze zmarłym podczas ostatniego pożegnania jest bezpieczny, ponieważ balsamacja zapewnia dokładną dezynfekcję zwłok, a dodatkowo ciało uzyskuje naturalny kolor i wygląd. Znikają pierwsze oznaki śmierci, takie jak zasinienia.


- Odnoszę wrażenie, że kiedy rozmawiam z ludźmi o balsamacji, to ludzie boją się tego tematu – zwierza się Agata. - Kiedy zaczynam mówić o szczegółach, jak to wygląda, to widzę przerażenie. Ludzie nie wiedzą, co się dzieje w trakcie przygotowań ciała do pogrzebu. Myślą, że łamiemy ręce czy zaklejamy usta klejem, co oczywiście nie jest prawdą. Dużo jest mitów na ten temat i ludzie reagują negatywnie na opowieści o balsamacji, a są to jednak rzeczy niezbędne, które trzeba wykonać. (...)

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 22 MAJA 2019 R.

Nauczyciel pod wpływem

W szkole podstawowej w Wapnie pedagog został przyłapany na prowadzeniu lekcji w stanie nietrzeźwości.

- We wtorek policjanci zostali poinformowani o podejrzeniu, iż jeden z nauczycieli wykonujący swoje obowiązki służbowe w placówce może znajdować się pod wpływem alkoholu – poinformował nas sierż. sztab. Dominik Zieliński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu.
Jak się okazało, alkohol wyczuł dyrektor szkoły i zgłosił na policję. Funkcjonariusze, wezwani na miejsce, wykonali czynności służbowe i stwierdzili, że mężczyzna znajduje się pod wpływem alkoholu. Po przebadaniu okazało się, że w jego organizmie znajduje się 0,5 promila alkoholu. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 20 Z 15 MAJA 2019 R.

 

Jak ksiądz Stanisław zdjął sutannę

Były wągrowiecki proboszcz STANISŁAW B. nie jest już księdzem. Został usunięty ze stanu duchownego. Grozić może mu nawet odpowiedzialność karna.

 

 

- Ks. Stanisław B. został wydalony ze stanu duchownego przez Watykańską Kongregację Nauki Wiary za dopuszczenie się przestępstwa przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu, popełnionego z nieletnim poniżej osiemnastego roku życia – podsumowuje krótko kanclerz i rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie, ks. Zbigniew Przybylski.

 

Ex-duchowny, pochodzący spod Gniezna, został wyświęcony w 1969 r. W latach 90. był proboszczem parafii pocysterskiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wągrowcu. Dokładnie 1 lipca 1995 roku został ostatnim dyrektorem Archidiecezjalnego Domu Zasłużonego Kapłana w Wągrowcu. Funkcję tę pełnił przez dwa lata do czasu zamknięcia Domu. Kolejną jego placówką była parafia pw. św. Marcina w Jarząbkowie, gdzie pełnił posługę do czerwca 2008 r. Później zamieszkał jako rezydent w jednej z parafii w okolicach Poznania. (...)

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 20 Z 15 MAJA 2019 R.

 

Postawili kropkę nad i

Z przewagą jednej bramki szczypiorniści Nielby Wągrowiec pojadą do Tarnowa na rewanżowy mecz o prawo gry w Superlidze.

Pierwszy z dwóch pojedynków między zwycięzcami swoich grup I ligi przyciągnął na trybuny OSiR-u w Wągrowcu komplet widzów. Mecz miał oprawę godną rywalizacji o spełnienie sportowych marzeń. Do Wągrowca dotarła też grupa wiernych kibiców sobotniego rywala Nielby. Kibice, którzy nie dotarli na mecz, mieli również możliwość oglądania transmisji spotkania w Internecie.
SPR Tarnów zaczął mecz dobrze dla siebie, bo już w 2.minucie meczu goście rzucili dwie bramki. Wprawdzie zaraz odpowiedział trafieniem Paweł Gąsiorek, ale goście nie pozostawali dłużni. Nielba doprowadziła do remisu 5:5 w 10. min. meczu po trzech kolejnych trafieniach Pawła Gregora i jednym Pawła Smolińskiego. W pierwszej połowie był taki moment, że gospodarze prowadzi już czterema bramkami, ale goście mozolnie odrabiali straty, w czym pomagała - niestety - nieskuteczność rzutowa zawodników trenera Bartosza Świerada.
- Były takie momenty w całym spotkaniu, że okazywaliśmy się nieskuteczni w ataku, ale rywale nie wykorzystywali swojej szansy w rewanżu - mówił po meczu trener Świerad. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 20 Z 15 MAJA 2019 R.

 

Młode i starsze Wielkoduchy

W lutym w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Pawłowie Żońskim rozpoczęto realizację projektu pn. „Wielkoduchy”.

Na starcie projektu uczniowie należący do szkolnego wolontariatu wzięli udział 26 lutego w warsztatach o starości i starzeniu się, które przeprowadził Ryszard Michalski (CREO). Gość opowiedział m. in. o najczęstszych dolegliwościach seniorów: chorobie Alzheimera, Parkinsona, chorobach związanych ze wzrokiem, np. jaskrze, zaćmie.
Każdy miał okazję wejść „w skórę” staruszka z zaburzeniami widzenia za pomocą odpowiednich okularów. Kolejnym atrakcyjnym punktem warsztatów okazał się kombinezon starości.
- Na zakończenie zapytałam uczniów o ich odczucia, których doświadczyli, mając na sobie ów kombinezon - mówi Agata Bogucka, opiekunka wolontariuszy. - Odpowiedzieli, że czuli się ociężali. Najwięcej trudności sprawiały okulary symulujące zaćmę. Nic dziwnego, skoro mieli ubrane gogle, słuchawki, blokadę na szyję, obciążniki na kostki i w tym kombinezonie poruszali się po bibliotece oraz siadali na krzesełku.
Sama pani Agata doświadczyła również wrażeń związanych z noszeniem skafandra starości.
Pod koniec marca odbyły się warsztaty poświęcone zostały niepełnosprawności. Prowadzący je Ryszard Michalski dyskutował z uczniami należącymi do Wielkoduchów o medycznym i społecznym modelu niepełnosprawności. Prezentacja multimedialna pokazała przykłady nieprzyjaznej i przyjaznej infrastruktury. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 20 Z 15 MAJA 2019 R.

 

Trzymamy kciuki!

W poniedziałek rozpoczęły się egzaminy maturalne.

W powiecie wągrowieckim do matur przystąpiło ponad czterystu uczniów z liceów i techników. Pierwszego dnia pisali egzamin z języka polskiego, gdzie musieli zmierzyć się z tekstem: „Językowy savoir-vivre” dotyczącym związków między dyskusją a sporem oraz „Szkopuł i koniektura” opowiadającym o głównych aspektach powieści historycznych Henryka Sienkiewicza pod kątem związków poezji z historią.
- Polski w wersji podstawowej moim zdaniem nie należał do najłatwiejszych – skomentowała Angelika Trafas z I LO w Wągrowcu. - Nikt nie spodziewał się tekstu o Sienkiewiczu i jego „Trylogii”. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 19 Z 8 MAJA 2019 R.

Rycerze bez dwóch zdań

Dh DARIUSZ JAHNZ i dh BŁAŻEJ KOMASA szczególnie wyróżnieni przez kapitułę i Czytelników Głosu Wągrowieckiego.

Ochotnicza Straż Pożarna w Skokach, której prezesuje dh Piotr Kaczmarek, zorganizowała II Rodzinny Piknik Strażacki. Właśnie 4 maja obchodzone są imieniny Floriana. Święty o tym imieniu jest patronem strażaków. To również Międzynarodowy Dzień Strażaka, w którym składa się hołd poległym strażakom oraz wyraża się szacunek dla strażaków za ich trud i narażanie życia.
Piknik rozpoczął się od odegrania hymnu strażackiego w wykonaniu Orkiestry Dętej OSP Skoki pod batutą kapelmistrza Artura Pokorzyńskiego. Orkiestra jest dumą nie tylko miejscowej jednostki OSP. Otwierający piknik dh Piotr Kaczmarek, prezes OSP Skoki, poprosił o uczczenie minutą ciszy zmarłych przed miesiącem: dh. Stefana Mikołajczaka, wiceprezesa ZG ZOSP RP i prezesa wojewódzkiej struktury Związku oraz Jerzego Mianowskiego, redaktora naczelnego Głosu Wągrowieckiego.

- Dziś zakładając mundur strażaka ochotnika i nieważne czy to ten galowy, czy bojowy, musimy być świadomi ogromnej odpowiedzialności, którą na siebie bierzemy. To my jesteśmy spadkobiercami tego, co przez lata budowali nasi dziadkowie i ojcowie, którzy pod swymi mundurami nieśli miłość i poświęcenie dla bliźniego - powiedział w swoim wystąpieniu dh Piotr Kaczmarek. - Drodzy mieszkańcy, musicie być świadomi, że słysząc rozlegający się dźwięk syreny, wasi sąsiedzi, znajomi, ktoś z rodziny śpieszy do remizy, żeby nieść pomoc temu, który w danej chwili bardzo jej potrzebuje. To ci właśnie zwykli ludzie, którzy za chwilę założą białe hełmy na głowę, pozostawili właśnie w domach swoich najbliższych, żeby wypełniać strażacki obowiązek niesienia pomocy. Ochotnicy za każdym razem, kiedy jadą na zgłoszenie, ryzykują, że już nie wrócą, a mimo to podejmują ten trud raz kolejny, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. To strażacy ochotnicy jako pierwsi docierają na miejsce zdarzenia. Wydostają rannych ze zgniecionych pojazdów, poszukują ocalałych pod gruzami, uspokajają matkę, której dziecko został przygniecione przez trzepak. Wyciszają ogień, ale też udzielają pierwszej pomocy i zabezpieczają miejsce katastrofy w ruchu lądowym- przypomniał (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 19 Z 8 MAJA 2019 R.

Odpowie za zabicie psa!

Na sądową wokandę trafiła sprawa z ubiegłego roku w stosunku do wągrowczanina, który zabił swojego psa, a następnie ukrył jego ciało.

Do zdarzenia doszło pod koniec ubiegłego roku. O całej sytuacji policję zaalarmowali sąsiedzi. Policjantom, którzy przyjechali do mieszkania, mężczyzna w pierwszej wersji powiedział, że w ogóle nie ma psa, później zmienił zdanie, tłumacząc się, że owszem miał, ale go wydał. Zatrzymany przez policjantów do wyjaśnienia mężczyzna przyznał się w końcu do zarzucanego mu czynu. Stwierdził, że pies zaatakował jego dziecko i musiał interweniować. Przyznał się, że w wyniku pobicia pies nie przeżył, a jego ciało mężczyzna porzucił nad rzeką.
W związku z zaistniałą sytuacją do Sądu Rejonowego w Wągrowcu trafił akt oskarżenia przeciwko sprawcy pobicia ze szczególnym okrucieństwem, którego zwierzę nie przeżyło. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 19 Z 8 MAJA 2019 R.

„Bombowa” zagrywka

Tylko we wtorek informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych w szkołach pojawiły się aż w kilkuset przypadkach. Nie ominęły i naszych okolic.

Alarmy wszczynane były też w poniedziałek, kiedy ruszyły matury. W poniedziałek 6 maja dotyczyły głównie szkół w miastach centralnej Polski. We wtorek media donosiły już o 122. przypadkach. Później w mediach pojawiły się informacje, że maile o podobnej treści trafiły we wtorek do 663 szkół i techników, w których odbywały się egzaminy maturalne. Podano także treść maili, które wysłano do szkół. W 181 placówkach na terenie kraju matury rozpoczęły się z opóźnieniem, a w jednej szkole odwołano egzaminy. Policja już 2 maja informowała Okręgowe Komisje Egzaminacyjne o możliwości takich powiadomień. Mówi się o akcji zaplanowanej poza granicami kraju, a policja dowiedziała się o tym śledząc tzw. Darknet, czyli ukrytą sieć dla popularnych przeglądarek internetowych. Najwięcej powiadomień zdarzyło się na terenie działania Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych w Krakowie i Poznaniu. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 19 Z 8 MAJA 2019 R.

Jak się bawić i świętować w majówkę?

Przed nami długi majowy weekend. Zarówno w Wągrowcu, jak i w całym powiecie, czeka na nas wiele imprez i wydarzeń, zarówno kulturalnych jak, i rekreacyjnych.

W Wągrowcu majówka zacznie się 1 maja od kulinarnego święta. Na Rynku od godziny 15 w ramach festiwalu „Posmakuj Europy” będzie można spróbować potraw naszych zagranicznych partnerów, jak też podejrzeć sposób ich przygotowania. Gośćmi wydarzenia będą Hacen Sahraoui, czyli „Żyleta” z serialu „Przepis na życie” oraz Mateusz Krojenka, półfinalista VII edycji MasterChef Polska. Imprezie towarzyszyć będą gry i zabawy dla dzieci oraz występy artystyczne. Na zakończenie o godzinie 19 wystąpi Robert Wojciechowski Band, który wykona klasyczne kompozycje rockandrollowe z lat 50, 60 i 70.
Drugi dzień majówki to Święto Flagi, w związku z czym na wągrowieckim Rynku o godzinie 12.30 odbędzie się manifestacja patriotyczna.
Rocznicę uchwalenie Konstytucji 3 maja rozpoczniemy od mszy świętej w intencji ojczyzny w kościele pw. bł. Michała Kozala o godzinie 11. Dwie godziny później na strzelnicy w Kobylcu odbędą się zawody strzeleckie. Wieczorem na Rynku w Wągrowcu rozpocznie się koncert rozpoczynający sezon imprez plenerowych. Jako pierwszy, o godzinie 19 wystąpi nasz rodzimy talent, wokalista Jacob A, zaś o 20.30 na scenę wejdzie Grzegorz Hyży, piosenkarz, który zaczął karierę po tym, jak dostał się do finału „X Factor” w 2013 roku. Rok później wydał debiutancka płytę „Z całych sił” i od tamtej pory jego kariera nabrała tempa. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 1 MAJA 2019 R.

Jak spółdzielca Mika rozwinął wieś

Kim był i kim pozostał w pamięci mieszkańców Stołężyna WŁADYSŁAW MIKA, który umiał jak nikt wykorzystać koniunkturę rozwijającego się po wojnie państwa polskiego?

Odbudował skazaną w zasadzie na zatracenie wieś, tworząc zupełnie nowy majątek, w przeciwieństwie do prywatnego, sprzed wojny - tym razem państwowy, chociaż spółdzielczy. Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Stołężynie istnieje do dziś.
Władysław Mika został guru tej miejscowości, kiedy na początku 1953 roku został wybrany przewodniczącym nowo założonej Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej. Był nim również 25 czerwca 1978 r., kiedy to zmarł nagle, zaledwie kilka dni po tym, gdy został ponownie wybrany przewodniczącym spółdzielni w wyborach, w których wszyscy pracownicy gremialnie opowiedzieli się za jego kandydaturą.
Po parcelacji Stołężyna w 1946 r. znalazł się właśnie w tej miejscowości i z ruin pozostałości po dawnym majątku niemieckiego junkra Egona Koernera, potrafił uczynić oazę ludzkiej szczęśliwości.

ZAWIŁE LOSY
Urodził się w 1919 r. w Mazurach k. Kolbuszowej. Tam dziadek Władysława, Wawrzyn, miał zajazd - karczmę przy „trakcie królewskim”, prowadzącym na Austro - Węgry. Przypadek sprawił, iż do Dębogóry k. Kcyni, do pracy w charakterze kowala w tamtejszym majątku, przybył zaraz po I wojnie światowej Franciszek Mika, brat Józefa, ojca Władysława Miki. Gdy na terenach Rzeszowszczyzny ludzi dziesiątkowała grypa, zwana „hiszpanką”, cała już rodzina Mików, najpewniej za namową Franciszka, przybyła w 1922 r. w te okolice.
Po ukończeniu Szkoły Podstawowej w Dębogórze zaczął jeździć do Szkoły Rolniczej w Bydgoszczy. Aby móc uczyć się i mieć pieniądze na naukę, pomagał w kuźni wujowi Franciszkowi. Te umiejętności przydały się mu w czasie wojny, gdy Niemcy chcieli wysłać go na roboty. Wuj Franciszek potrafił uzasadnić okupacyjnej władzy, iż praca Władysława na miejscu w kuźni też jest niezwykle ważna dla chwały III Rzeszy i Niemcy, szanujący rzemiosło, uznali racje wuja.
Skończyła się wojna i 26-letni młodzieniec ożenił się ze starszą o rok Ireną Wiecanowską. W wyniku parcelacji Stołężyna otrzymał 15.hektarową działkę, na której w niedalekiej przyszłości postawił dom. Przyszły na świat dzieci, trzech synów: Zygmunt, Wojciech i Tadeusz oraz córka Grażyna. Były to trudne lata dla mieszkańców Stołężyna, a tym samym i dla rodziny Mików. Gospodarzyli na swoich „hektarach”, bez wielkich perspektyw na lepsze życie.

NOWE CZASY
Nadszedł jednak 1953 r. i czas polityki państwa, ukierunkowanej na tworzenie spółdzielni produkcyjnych. Taka polityka dla ludzi mieszkających w Stołężynie była najzwyczajniej w świecie wybawieniem, opuszczeniem ich życiowego „czyśćca”. Albowiem, oprócz tego, że posiadali ziemię, nie mieli zazwyczaj prawie nic. Brakowało im zabudowań gospodarczych. Swoje zwierzęta trzymali we wspólnej, podzielonej na sektory, byłej majątkowej oborze. Kilka rodzin gnieździło się w starej oficynie pałacowej, gdzie mieszkać było luksusem, reszta zaś zajmowała lokale w „czworakach”, pobudowanych jeszcze za czasów Koernerów. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 1 MAJA 2019 R.

Areszt dla sprawcy wypadku

Podejrzany o popełnienie przestępstwa spowodowania wypadku drogowego, następstwem którego była śmierć człowieka, a także o ciężkie i średnie obrażenia innych jego uczestników, postanowieniem sądu został aresztowany na okres trzech miesięcy.

Jak wynika z informacji podanej przez st. sierż. Dominika Zielińskiego, oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu, kierujący pojazdem marki Mazda CX5 podejrzany jest o to, że nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym . Mężczyzna podczas wykonywania manewru wyprzedzania ciągu pojazdów miał pozbawić się możliwości oceny, czy sytuacja na drodze pozwala na bezpieczne jego wykonanie. Wskutek czego doszło do czołowego zderzenia z autem marki Seatem Cordoba.
W wyniku zdarzenia, pasażerka samochodu marki Seat Cordoba zmarła na miejscu, pasażerowie w stanie ciężkim, zagrażającym życiu, zostali przewiezieni do szpitali.
Podejrzanemu mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 1 MAJA 2019 R.

Cudu nie było. Nielba mistrzem!

Pierwszy krok do Superligi wykonany. Rywal nie stawiał oporu.

Kibice Nielby sympatycznie przyjęli zawodników Sambora, a szczypiorniści żółto-czarnych w asyście „Nielbusiów” wyszli na parkiet przeświadczeni o tym, że otwiera się ponownie szansa powalczenia o Superligę.
Mecz ze spadkowiczem z I ligi był sportowym spacerkiem dla podopiecznych Bartosza Świerada i Bartosza Witkowskiego. Wprawdzie to goście zdobyli pierwszą bramkę w 3.minucie meczu po rzucie karnym, ale dalszy przebieg spotkania wyraźnie wskazywał, kto tu będzie zwycięzcą, i to wysoko. Sambor prowadził ponownie 2:1 dwie minuty później, bo nielbiści nie mogli się wstrzelić w bramkę gości. Od stanu 2:2 gospodarze sukcesywnie powiększali prowadzenie, by pierwsza połowę zakończyć rezultatem 19:7. W drużynie Sambora najskuteczniejszy był w pierwszej odsłonie Michał Orzechowski, który czterokrotnie pokonał Artura Gawlika. W całym meczu zdobył aż 10 bramek. W drużynie Nielby zaczął trafiać Paweł Gregor, który zaliczył 4 trafienia, a w drugiej połowie dołożył jeszcze pięć. Swoich kilka bramek dołożyli: Patryk Skrzypczak, Paweł Smoliński, Igor Drzazgowski, Przemysław Wrzesień. Tak wysoka przewaga Nielby w pierwszej połowie to także zasługa bardzo dobrze broniącego A. Gawlika.
W przerwie meczu władze klubu i miasta z burmistrzem Jarosławem Berendtem na czele podziękowały sponsorom za wspieranie klubu. Do grona dziękujących dołączyli także: Marek Werle, znakomity niegdyś szczypiornista Nielby, a obecnie prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Ręcznej, Waldemar Witkowski, prezes KS Posnania. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 1 MAJA 2019 R.

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem