Wnyki uwięziły psa

  • Drukuj

Najprawdopodobniej kłusownik jest odpowiedzialny za cierpienie suczki z Podlesia Wysokiego.

Wiadomość o psie, który był przytroczony linką stalową do drzewa i zdjęcia zwierzęcia obiegły całą Polskę. Policja zapowiedziała działania do skutku, czyli ustalenie osoby odpowiedzialnej za ten czyn. Ostatecznie uznano, że suczka, którą nazwano Lola, mogła stać się ofiarą działań kłusowników, którzy na drodze zwierzyny do wodopoju zastawił wnyki.
- Analizie został poddany charakter miejsca - pozostawione ślady i bliskość stawków świadczą o przebiegu trasy dzikiej zwierzyny do wodopojów. Dokładna i wnikliwa analiza stalowej linki pozwoliła na określenie jej stosowania. Umiejscowiona dokładnie w tym miejscu, a uformowana przed uwolnieniem psa w pętlę, mogła służyć jako wnyk na dziką zwierzynę - informował sierż. sztab. Dominik Zieliński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu.
Choć od uwolnienia pieska minęło już sporo dni, policja wciąż nie ma informacji o właścicielu, który by psa szukał. Suczka trafiła do Fundacji dla Zwierząt Bahati w Skórzewie koło Poznania. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 37 Z 11 WRZEŚNIA 2019 R.