poniedz., 24 czerwca
11:27

Zawrót głowy na handlowej karuzeli...

FOT. Archiwum

Niby w Wągrowcu jest dużo supermarketów, to jednak brakuje nowoczesnego obiektu handlowo-usługowego, oferującego bogaty paletę asortyment oraz poszukiwanych sieciowych najemców.

Powiat wągrowiecki nie należy do największych w regionie, miasto Wągrowiec również, podobnie okalająca je gmina wiejska. Niemniej potencjał chłonności miasta na tego rodzaju inwestycję jest spory. Właśnie w południowej części miasta brakuje tego rodzaju przedsięwzięcia. JB Development zaproponowało park handlowy Karuzela.
- Punkty handlowo-usługowe w mieście zlokalizowane są w większości w północnej części miasta, co stanowi dużą zaletę dla zaplanowanej w południowej części Wągrowca Karuzeli. Formuła parku handlowego z wejściami do lokali bezpośrednio z parkingu, świetna lokalizacja w mieście, dogodny dojazd, położenie przy istniejącej stacji benzynowej oraz nowoczesna infrastruktura mają stworzyć przyjazny klimat zakupowy dla mieszkańców Wągrowca i okolicznych miejscowości - uzasadnia potrzebę lokalizacji w Wągrowcu parku handlowego Karuzela poznańska spółka komandytowa JB, firma świadcząca usługi doradcze oraz budowlane dla najemców na rynku nieruchomości handlowych w Polsce.
Jego lokalizacja przy ul. 11 Listopada, (obwodnicy) nieopodal stacji benzynowej Orlen, świetnie wpasowuje się w tę część miasta. Park z 3860 m² powierzchni najmu, barem Mc Donald`s, sześcioma lokalami usługowymi i 145. miejscami parkingowymi będzie przyciągał mieszkańców z całego miasta i gminy, a nawet z powiatu (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 10 z 9 marca 2016 r.

Złodzieje u jubilera

FOT. 1X RAFAŁ RÓŻAK, 3X ZAPIS MONITORINGU UDOSTĘPNIONY PRZEZ POLICJĘ

Rozpoznajecie tych mężczyzn? Jako jedyni publikujemy zdjęcia z zuchwałej kradzieży, do jakiej doszło w poniedziałek w sklepie jubilerskim przy ul. Pocztowej w Wągrowcu. Policja liczy na to, że publikacja pomoże w identyfikacji osób zarejestrowanych przez sklepowy monitoring.

Dochodziła godzina 14. U jubilera przy Pocztowej panował spokój. W sklepie z cenną biżuterią nic nie zapowiadało tego, co miało się za chwilę wydarzyć. Znajdująca się tam ekspedientka nie spodziewała się tego, że wystarczy chwila nieuwagi, by z kasy zniknęła gotówka.
- Jeden z mężczyzn wszedł do sklepu, a drugi, jak się okazało po analizie nagrań z monitoringu, ustawił się na czatach – relacjonuje zdarzenie oficer prasowy wągrowieckiej policji, sierż. Dominik Zieliński. Wykorzystując nieuwagę sprzedawczyni złodziej obszedł sklepową ladę i z kasy wyciągnął pieniądze. Jak widać na zdjęciach, przez nikogo nie niepokojony zdążył jeszcze na miejscu przeliczyć gotówkę.
Jak mówi nam żona właściciela sklepu, łupem złodziei padł jeden tysiąc złotych. - Za bardzo się nie wzbogacili. Na szczęście nikomu nic się nie stało – podkreśla kobieta. Po kradzieży sprawcy oddalili się w kierunku wągrowieckiego Rynku (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 10 z 9 marca 2016 r.

Obwodnica coraz bliżej

FOT. Edyta Kamińska

Wiceprzewodnicząca sejmiku potwierdziła budowę obwodnicy Rogoźna w 2017 roku!

O konieczności budowy obwodnicy Rogoźna pisaliśmy już wielokrotnie. Odbyło się wiele spotkań, podczas których omawiano tragiczną sytuację spowodowaną ruchem tranzytowym w mieście. Mieszkańcy już dwukrotnie wyszli na ulice, organizując blokadę.
Nasilający się ruch transportu ciężarowego dewastuje zabytkową część starego miasta, która na oczach mieszkańców ulega zniszczeniu. Dzień i noc ciężkie tiry jeżdżą wąskimi ulicami, a kiedy się w nich nie mieszczą, jeżdżą... po chodnikach.
Wiekowe domy ulegają zniszczeniu, a na ulicach miasta dochodzi do niezwykle niebezpiecznych sytuacji (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 9 z 2 marca 2016 r.

Tropem Wilczym poza Wągrowcem

FOT. Tomasz Sosnowski

Tę imprezę zorganizowano w większości miast Polski, a także poza naszymi granicami. Na liście wielu miejscowości, w których biegiem „Tropem Wilczym” uczczono pamięć Żołnierzy Wyklętych, zabrakło Wągrowca. Nasi mieszkańcy świętowali więc gdzie indziej, między innymi w Gnieźnie, Rogoźnie, Owińskach oraz Murowanej Goślinie i w Poznaniu.

Największą imprezę biegową oddającą hołd Żołnierzom Wyklętym zorganizowano w Parku Cytadela w stolicy województwa. Do Poznania wybrało się też czworo wągrowczan. Kierowały nimi patriotyczne pobudki i duma z bohaterstwa przodków.
- Chcemy uczcić pamięć tych żołnierzy, którzy walczyli i zginęli. Nie przeżyliśmy nigdy czegoś takiego, jak oni i ciężko nawet postawić się w ich sytuacji. Chcemy w ten sposób dać coś od siebie – mówił przed startem wągrowczanin Dariusz Skrzypczak (...)

WYKLĘTY WYSTARTOWAŁ
Była okazja, by te podziękowania złożyć osobiście. Sygnał do startu w poznańskim Biegu „Tropem Wilczym” dał major Ludwik Misiek. To jeden z tych, o których w wyniku działań komunistów historia miała zapomnieć.
- Zachęcam biegaczy do wysiłku, który nie tylko jest wysiłkiem fizycznym, ale też upamiętnieniem Wilczych Tropów i pamięci o Żołnierzach Wyklętych przez komunistyczne władze. My nie zapomnimy. Mamy na starcie prawie pół tysiąca zawodników. Na całym świecie bierze udział blisko 50 tysięcy osób, od osób sędziwych począwszy, a skończywszy na małych dzieciach – takimi słowami major Misiek przemówił do oczekujących rozpoczęcie biegu (...)

FOT. Tomasz Sosnowski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 9 z 2 marca 2016 r.

Zastrzelił kolegę, pozostanie na wolności?

FOT. Franciszek Szklennik

Półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata i sto pięćdziesiąt tysięcy dla pokrzywdzonych - taką karę wymierzył sąd KAROLOWI K. za zastrzelenie kolegi.

Sąd Rejonowy w Wągrowcu wydał wyrok w głośnej sprawie dotyczącej wypadku podczas polowania. Dwaj koledzy: Karol K, leśniczy w Rudzie Koźlance i Adam K, właściciel masarni wybrali się do lasu i podczas strzału do dzika jeden z nich śmiertelnie zranił drugiego. Według ustaleń prokuratury ani sprawca, ani ofiara nie powinni znaleźć się z bronią w miejscu feralnego wypadki. „Oddał strzał w kierunku zauważonego zwierzęcia w warunkach uniemożliwiających właściwą obserwację otoczenia” - czytamy w akcie oskarżenia.

LEKCEWAŻENIE PRAWA
Karol K. nie wpisał wejścia na polowanie do książki polowań, a Adam K. nie posiadał zezwolenia na odstrzał w tym obwodzie.
- Wszystko, co mogli naruszyć w stosunku do przepisów prawa łowieckiego uczestnicy tragicznego zdarzenia, zostało naruszone - powiedział nam w dniu wypadku Sławomir Jaroszewicz, łowczy stojący na czele Zarządu Okręgu Polskiego Związku Łowieckiego w Pile. - Polowanie było nielegalne i - jak słyszałem nieoficjalnie- niewpisane do książki polowań. Jeśli okaże się, że ofiara miała przy sobie załadowaną broń i nie miała zezwolenia na odstrzał, to tym bardziej jest to smutne i tragiczne.
Oskarżony w procesie twierdził, że umówili się na obtropienie terenu. Adam K. pojawił się z bronią. Ponoć miał zaplanowane polowanie w swoim obwodzie w godzinach popołudniowych (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 9 z 2 marca 2016 r.

Nie mogę się pogodzić

FOT. Franciszek Szklennik

W czwartek na antenie ogólnopolskiej telewizji, w programie „Sprawa dla reportera” powróci temat samobójczej śmierci FABIANA P., który zastrzelił się ze służbowej broni.

Do redakcji przyszła mama Fabiana, Grażyna Pachowicz, mieszkanka Wągrowca. Jej syn popełnił samobójstwo 25 stycznia ubiegłego roku. Miał wtedy dwadzieścia sześć lat. Pani Grażyna dziesięć miesięcy wcześniej przeżyła wielka tragedię. W Koziegłowach, na pasach dla pieszych, zginęła jej siostra Katarzyna.

TAJEMNICA
- Policja otrzymała zgłoszenie o znalezieniu ciała mężczyzny z raną postrzałową w budynku przy ulicy Piastowskiej w Poznaniu - informował w styczniu 2015 roku Marek Kowaliński z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - W wyniku przeprowadzonych na miejscu zdarzenia czynności wstępnie wykluczono udział osób trzecich.
Wszystko wskazywało na to, że ochroniarz pobrał broń w siedzibie firmy i udał się do drugiego pomieszczenia, gdzie padł śmiertelny strzał. Sprawą zajęła się prokuratura rejonowa w Poznaniu.
Fabian w chwili czynu pracował w firmie ochroniarskiej Sezam w Poznaniu. Wcześniej pracował w firmie Adsum w Wągrowcu. Zajmował się też klubem Bingo w Niemczynie (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 9 z 2 marca 2016 r.

Na drugie dziecko i pierwszego ojca

FOT. Facebook

JACEK NAJDER znalazł się poza parlamentem, ale zajmuje się tematem energetyki z odnawialnych źródeł. Poprosiliśmy o wyrażenie poglądu na ogólne i lokalne sprawy. Rozmawia z nim Franciszek Szklennik.

Czy poseł VII kadencji wyleczył się z polityki, czy jest w stanie uśpienia?
- (śmiech) To się nigdy tak nie dzieje, że postanawiam, iż od jutra jestem np. spawaczem, i absolutnie nie interesuje mnie, co dzieje się w polityce. Czas pokaże, czy będzie to związek czynny. Póki co cieszę się radością nieposłowania.
Czym wypełniona jest ta radość?
- Kręcę się cały czas przy tematyce energetycznej. Ta sprawa zajmowała mi sporo czasu jako posłowi. Staram się robić „dobrą zmianę” w energetyce. Związany jestem ze spółką w tym obszarze (...)

Widzi Pan zagrożenia dla samorządu ze strony obecnej władzy?
- Oczywiście. W interesie jej jest dobrać się do pieniędzy i tysięcy stanowisk na tej fali wznoszącej, na której są. Oni się o tę falę potkną, ale za rok, może dwa i okaże się, że z dobrej zmiany pozostała tylko zmiana. Nie zawahali się unicestwić Trybunału Konstytucyjnego, a co dopiero samorządy. Ludzi harujących dla społeczności lokalnych zastąpią politycznymi watażkami, którzy umożliwią wspieranie Rydzyków i dawanie fruktów wiernym sługom. Zawsze się znajdą tacy, którzy odkryją, że już w kołysce wielbili PiS i prezesa. Podczas ostatnich wyborów samorządowych w powiecie niektórzy kandydaci zacierali swoje partyjne oblicze, by tylko zyskać poklask wyborców. Nie zdziwiłbym się, gdyby przed następnymi wyborami okazało się, że nagle znajdą się na listach PiS. Z hasłami patriotyzmu na ustach. Tyle, że patriota wzmacnia swój kraj, a nie niszczy. PiS korzysta z wywalczonej przez dwadzieścia pięć lat wolności i w jej ramach krzyczy, że zabito prezydenta w Smoleńsku, że kraj w ruinie i nie będzie nam Niemiec...
Wyobraźmy sobie, że jutro budzimy się w Wągrowcu obwieszonym sztandarami jedynej słusznej...
- Czemu nie? Właśnie unicestwiono służbę cywilną i zaraz okaże się, że pan lub pani, którzy wydają dowody osobiste, muszą być z PiS. Kierowca miejskiego autobusu też. I nauczycielka, i dyrektor szkoły. Burmistrza i wójta też się da z PiS-u, albo sam się zapisze. Dlaczego by nie postawić takiego warunku w przypadku ogrodnika, strażnika, ochroniarza? Drodzy Czytelnicy, niedługo nie dostaniecie pracy, jak nie będziecie z PiS-u. Mieszkańcom wsi wielkopolskich zabrano 1,4 mln euro z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Da się tylko tam, gdzie głosowano na PiS? Wybory samorządowe wkrótce, a może da się je przyśpieszyć (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 8 z 24 lutego 2016 r.

Misio, który zabił

FOT. Franciszek Szklennik

Dobiega końca proces podejrzanego o morderstwo z Rogoźna. Dwa i pół roku temu 30-letni dziś NORBERT J. zabił swoją młodą żonę oraz teściową. Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu zeznają ostatni świadkowie i być może w kwietniu dowiemy się, ile lat zabójca spędzi za kratami.

Niedowierzanie. Takie były pierwsze reakcje po ujawnieniu tej potwornej zbrodni, do której doszło w domu przy ul. Kochanowskiego w Rogoźnie. Agnieszka miała ledwie 23 lata. Jej matkaMaria, 53.
W sądzie zeznawała rodzina kobiet oraz znajomi ofiar, jak i oprawcy. Na świadków powołano także osoby, które miały nawet incydentalny kontakt z oskarżonym (...)

AMFA A BUDŻET DOMOWY
Do zabójstwa kobiet doszło w listopadzie 2013 roku. Matka i córka zostały zasztyletowane. Sprawca od razu uciekł do Niemiec. Tam doprowadził do kolizji drogowej, w następstwie której musiał zgłosić się do szpitala w Berlinie. Lekarzom oświadczył, że zrobił coś strasznego. Na miejscu pojawiła się niemiecka policja, która zatrzymała go i przekazała polskiemu wymiarowi sprawiedliwości (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 8 z 24 lutego 2016 r.

Skazane na śmierć

FOT. Tomasz Sosnowski, www.se.pl

Jeden rolnik spod Gołańczy mógł załamać handel świniami. Konsekwencje mogły zachwiać całym świńskim rynkiem w Polsce. W Morakówku wykryto ognisko choroby świń, zwanej wścieklizną rzekomą. Hodowca stracił wszystkie świnie i będzie tłumaczył się przed prokuratorem.

Marek D. z Morakówka oswajał się z hodowlą zwierząt od dzieciństwa. Wcześniej gospodarstwo prowadził jego ojciec. Jeszcze kilka dni temu z jego chlewów dobiegało wesołe kwiczenie ponad 170 świnek – macior i prosiaków. Dziś panuje tam cisza jak makiem zasiał, a gospodarz ze łzami w oczach mówi, że „jest w szoku i ma dość świń” (...)

DRASTYCZNY FINAŁ
Miłości do świnek nikt nie kwestionuje. Także tego, że w jego gospodarstwie mogła pojawić się wścieklizna rzekoma, fachowo nazywana chorobą Aujeszkiego. Ta choroba, co jakiś czas występuje i jest zwalczana. Jej leczenie jest uwarunkowane ustawowo. Problem jednak w tym, jak Marek D. postępował w przypadku kontroli weterynaryjnych.
- Ukrywał zwierzęta przed kontrolami lekarzy weterynarii. Co więcej, okazało się, że pogłowia w ogóle nie rejestrował w systemie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Gdy miały być wykonywane badania, pokazywał tylko część hodowli, a reszta znajdowała się w budynkach, których nie udostępniał do badania – podkreśla Przemysław Kurant z Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego w Wągrowcu (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 8 z 24 lutego 2016 r.

Szpital na plusie

FOT. Cezary Kucharski

Po podsumowaniu zysków i wynegocjowanych z Narodowym Funduszem Zdrowia aneksach do umów szpital odnotuje nadwyżkę w wysokości ponad trzystu tysięcy złotych. Rada Społeczna Zespołu Opieki Zdrowotnej nie kryje zadowolenia.

ZOZ wypracował w ubiegłym roku zysk na poziomie 12 tys. zł. Pierwotny plan zakładał niedoszacowaną stratę na poziomie 200 tysięcy. Placówka wyraźnie poprawiła standardy i pacjenci powoli zmieniają opinię o lokalnej służbie zdrowia.
- Wynik ulegnie poprawie na rzecz zysku, ponieważ są dodatkowe przychody w kwocie 298 807,20 tys. zł – mówi Rafał Spachacz, dyrektor szpitala. – W niedzielę dostaliśmy aneks z Narodowego Funduszu Zdrowia, dotyczący przesunięć.

BEZRADNOŚĆ I KARY TO PRZESZŁOŚĆ
Powodem tak dobrego stanu - kiepskich do tej pory - finansów placówki jest bardzo dobrze wykonana zwiększona sprzedaż usług. Dochody z tego tytułu sięgają 26 mln zł, z czego niespełna milion nie dotyczy przychodów z NFZ. Ponad milion wynoszą świadczenia z zakontraktowanych nadwykonań (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 7 z 17 lutego 2016 r.

Podkategorie

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem