| List otwarty do burmistrza Stanisława Wilczyńskiego |
| piątek, 11 marca 2011 23:42 |
|
List otwarty do burmistrza Stanisława Wilczyńskiego.
ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ MIASTA - CZY ABY NA PEWNO?
Szanowny Panie Burmistrzu, od dawna słyszymy o zrównoważonym rozwoju miasta Wągrowca. Nie tak dawno dostał Pan medal „Labor Omnia Vincit”, mający uhonorować taki sposób rozwoju miasta. Ale co tak naprawdę oznacza zrównoważony rozwój miasta w przypadku Wągrowca? Mamy Aquapark – ostatni hit inwestycyjny miasta, nie wszystkim się podoba, ale demokracja pozwala na własne, odrębne zdanie.
Szkoły w roku 2011 miały za zadanie wygospodarować oszczędności w swoich budżetach. Nie będzie więc inwestycji na potrzebne i niezbędne rzeczy. Nie dotyczy to natomiast odpłatności za zajęcia dzieci na basenie. Szkoły płacą, nie według rzeczywistej liczby dzieci, które skorzystały z zajęć na basenie, tylko według ilości uczniów w danej klasie. Płacą więc za wszystkie, mimo że z zajęć nie korzystają wszystkie dzieci. W świetle braków jakie są widoczne w szkołach, takie ustalenia są delikatnie mówiąc nieporozumieniem. Czy to szkoły mają dofinansowywać Aquapark? Andrzej Frycz Modrzewski mówił "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"... Dziwi też fakt, że wskazywane przez radnych programy unijne, ministerialne, z których możnaby pozyskać środki, traktowane są z niechęcią. Przemilczeć można fakt, że urzędnicy, czy dyrektorzy przyznają, że o wielu programach nie wiedzą. To jest przygnębiające, że od ładnych kilku lat możemy korzystać ze środków Unii Europejskiej, a miasto korzysta z tego w ograniczony sposób. Jak zrozumieć tłumaczenia, że raz się nie udało to nie warto próbować? Czy zrównoważony rozwój miasta to ulice Bonowskiego, Kowalskiego itd., gdzie mieszkańcy toną w błocie i z trwogą myślą o tym, co się stanie, gdy potrzebna będzie pomoc karetki czy straży pożarnej? A może to także Marcinkowo, gdzie ludzie od wielu lat żyją bez bieżącej wody i kanalizacji? Ktoś powie, nie ma na wszystko pieniędzy. Tak, nie ma. Tylko w takim wypadku, należy w pierwszej kolejności robić to co konieczne i niezbędne. Tymczasem MKS Nielba może liczyć na środki z budżetu miasta kilkakrotnie wyższe niż miasto ma zamiar przeznaczyć na budowę dróg. W zasadzie, w tym roku poza opracowaniem dokumentacji modernizacji w ok. ul. Lipowej, Kasprowicza, nie ma środków w budżecie na żadne inwestycje drogowe. Czy to są właściwe proporcje i priorytety? A może zrównoważony rozwój miasta to pogłębiające się bezrobocie i ubożenie mieszkańców naszego miasta? W 2010 roku z pomocy społecznej w naszym mieście skorzystało 2109 osób. To są tylko te osoby, które spełniają kryteria kwalifikujące do korzystania ze świadczeń. Blisko 10% naszych mieszkańców korzysta z pomocy społecznej! To jest zatrważająca liczba. Do tego trzeba dodać osoby, które nie korzystają z pomocy społecznej z powodu minimalnie wyższych dochodów. Są też zapewne takie osoby, które najzwyczajniej wstydzą się poprosić o pomoc. I niestety liczba takich mieszkańców rośnie. Patrząc na to wszystko zastanawiam się czy zrównoważony rozwój miasta to właściwy kierunek...? Moim zdaniem nie.
Z poważaniem
Katarzyna Jahnz-Jenek Radna Rady Miejskiej Porozumienie Społeczne
|
































Komentarze
A może tez jakas kara za nie dotrzymanie warunków umowy ?
A co z rekompensata dla odrzuconych ofertodawców
A tak apropos jak na wf nie idzie Twoja córka to za nauczyciela i salę szkola nie placi? pomysl zamiast cos nabazgrolisz