|
czwartek, 16 lutego 2012 12:47 |

Nie tylko w naszym powiecie młodzi ludzie są sfrustrowani, chociaż w powiatowym grajdole ta frustracja jest szczególnie widoczna. Nie dochodzi, co prawda, do ulicznych protestów, jak to ostatnio bywa w większych ośrodkach w związku z podpisaniem przez Polskę dokumentów ACTA. Teraz ta kwestia służy rządzącym jako zasłona dymna, ściemniająca problemy nurtujące młodych ludzi, którzy utracili nadzieję na znalezienie swojego miejsca w społeczeństwie, które by odpowiadało ich ambicjom i aspiracjom. Ta diagnoza jak ulał pasuje do wągrowieckiego realu.
|
|
czwartek, 16 lutego 2012 12:44 |

Muszę przyznać, że coraz trudniej czyta mi się Gazetę Wyborczą (choć sam miałem epizod w jednej z jej pomorskich redakcji). Powód jest prozaiczny: męcząca już każdego w miarę rozgarniętego czytelnika nachalna promocja i automatyczna protekcja posunięć władz (czasem, by prezentować się jako zbalansowany dziennik opinii, mrukną na tę i ową przypadłość rządu). Lubię za to publicystykę, która jest drukowana na łamach gazety Agory. Dla przykładu: teksty pojawiające się w dodatku Wysokie Obcasy wbrew pozorom wcale nie ograniczające się do wyłącznie kobiecego targetu. Czasami jednak także tam mnie coś trafi w czoło i zamroczy potężnie. Tym razem był to feministyczny pocisk wypuszczony z luku torpedowego krążownika ORP Kazimiera Szczuka.
|
2850
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)
|
czwartek, 16 lutego 2012 12:42 |

No i po balu! Odbyła się najbardziej prestiżowa impreza karnawałowa w Wągrowcu, czyli zabawa w hotelu Pietrak. Bal przeminął - pozostał niedosyt, a raczej niesmak. Niesmak po tym, jak gnieźnieńscy właściciele Pietraka potraktowali wągrowieckich gości. No to po kolei. Organizatorzy tegorocznego „Karnawału w Pietraku” poinformowali gości w zaproszeniach, że posiłki będą serwowane w formie szwedzkiego stołu. Super. Z definicji przecież wynika, że stół szwedzki polega na udostępnieniu gościom kilkunastu potraw, z których mogą oni ułożyć pełny posiłek z uwzględnieniem własnych upodobań kulinarnych i dietetycznych. Korzystający ze szwedzkiego stołu mogą zazwyczaj najeść się do woli. Ale nie w Pietraku.
|
2849
(3 głosów, średnia ocena 2.33 na 5)
|
czwartek, 16 lutego 2012 12:41 |

Rycerskość, mobilizacja w obliczu klęski, bigos, flaki, kiszone ogórki i... obciach są naszą cechą narodową. To, oczywiście wielkie uproszczenie, ale coś w tym jest. Obciach towarzyszy nam wszędzie i zawsze. Nasi rodacy, którzy pobyli już trochę zagranicą i nasiąkli tamtymi cechami, po przekroczeniu granicy widzą obciach. Rzecz, która przysłania nowe drogi, nazwy miast i wsi, tablice z nazwami zabytków. Obciach ma wymiar A4 lub większy i informuje przyjezdnego, że wjechał właśnie do hurtowni materiałów lub produktów spożywczych, że napotkał na swojej drodze jaja wiejskie lub ziemniaki, albo gabinet masażu wszelakiego lub change money.
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 37 |