niedziela, 18 sierpnia
11:23

Komu potrzebne centrum?

Coś głośno zrobiło się ostatni o wągrowieckiej kulturze. Ni stąd, ni zowąd rozeszła się wieś, że szykują się zmiany w organizacji miejskich instytucji i powstanie wągrowieckie centrum kultury. No i może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pomysł łączenia pod jednym szyldem domu kultury, biblioteki oraz muzeum nie jest niczym nowym. Temat był już przerabiany wiele lat temu. Władze miasta odstąpiły jednak szybko od niego. Nie znaleziono bowiem wystarczających argumentów na tworzenie czapy organizacyjnej nad trzema instytucjami, z których każda została powołana do realizacji innych, bardzo różnych w swej istocie celów.
Zastanawiam się, co jest powodem powrotu zamiaru łączenia instytucji miejskich? O co tak naprawdę chodzi? No, bo zapewne nie tylko o nową nazwę? Czy wszystko zostało dobrze przemyślane i wyliczone? Mówienie, że to przedsięwzięcie władz będzie ze sporą korzyścią dla mieszkańców wydaje mi się bardzo na wyrost. W czymże te korzyści mają się objawić? Nie sądzę, aby powstały jakieś oszczędności finansowe. Każda z instytucji ma własną siedzibę i w ich utrzymaniu niczego raczej już nie da się zaoszczędzić. Znając realia przewiduję, iż po zwolnieniu dyrektorów, szybko zaistnieje konieczność powołania na ich miejsce kierowników odpowiednich działów centrum. Ewentualnie, aby było dostojniej, utworzone zostanie stanowisko wicedyrektora, a może nawet i wicedyrektorów wągrowieckiego centrum kultury, których pensje aktualnych dyrektorów mogą nie wystarczyć.
W przeciwieństwie do nowego burmistrza, nie upatrywałabym w powołaniu centrum nadziei na ciekawszy program działań kulturalnych i lepszą ich organizację. Niestety, nie wiem, jakiego typu działania ma burmistrz na myśli. Ośmielę się jednak zapytać, a skąd wiadomo, że będą one ciekawsze i lepiej zorganizowane niż dotychczas? Będzie inaczej, ale czy lepiej? O ile mi wiadomo ostatnio nie ma uwag do ofert miejskich instytucji. Obserwując propozycje kulturalne można uznać, że dzieje się u nas dużo, a może nawet za dużo. Być może warto by tylko wrócić do koordynacji imprez przez urząd miejski, tak jak to kiedyś bywało?
Jakoś nie widzę sensu w niszczeniu tradycji i wieloletnich doświadczeń samodzielnych instytucji kulturalnych miasta, co niewątpliwie nastąpi po powołaniu ewentualnego centrum. To, że taka forma organizacyjna sprawdza się w gminach, wcale nie znaczy, że jest dobra dla nas.
Z całym szacunkiem do organizatorów życia kulturalnego w gminach, pozwolę sobie zauważyć, że jednak czymś innym organizacyjnie jest na przykład: Izba Pamięci działająca w ramach centrum kultury w Skokach, a czymś zupełnie innym Muzeum Regionalne w Wągrowcu. Trudno też porównywać biblioteki. Niezależnie od tego, jaką formę organizacyjną nadadzą władze miejskiej kulturze, to i tak pozostanie ona dla nich piątym, a może i siódmym kołem u wozu. Tak już bywa z kulturą finansowaną przez nie najbogatsze samorządy.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem