| Sodomia i gomoria |
|
| czwartek, 08 września 2011 11:58 |
Ludzie kochani! Jak żyję, a żyję dość długo, nie widziałem tak zarośniętej naszej rzeki Wełny. Na długości od mostu łaczącego Rynek z aleją Jana Pawła II aż do skrzyżowania rzek, niektóre odcinki są tak zarośnięte zielskiem, że wody nie widać. Wydaje się, że na rzece wyrosła łąka. Na dodatek ta łąka upstrzona jest rozmaitymi kwiatkami. Nie są to kwiaty tylko „kwiatki”. Ładne kwiatki.Na przykład puszki po piwie, butelki po wódce, butelki plastikowe po napojach chłodzących i różne inne barachło. Sodomia i Gomoria - jak mawiała pewna babcia. A przecież jest pewna spółka, która zajmuje się oczyszczaniem rzek. Lecz w tym roku gdzieś się zapodziała i ślad po niej zaginął, skoro Wełna „kwitnie”. Dlatego trzeba uruchomić detektywów, policję i straż miejską, aby spółkę odnaleźli, a miasto winno jej nakazać uprzątnięcie rzeki. Przecież na tym odcinku porusza się wielu turystów, którzy po zwiedzeniu Rynku idą obejrzeć skrzyżowanie Wełny z Nielbą. I po drodze podziwiają te obskurne łąki. Z nowego mostku, który niedawno powstał na Wełnie, też widać te łąki. Tu ładna dróżka spacerowa od Piaskowej do Powstańców Wielkopolskich i nowy mostek, a nieopodal zaraza. Czas z tym zrobić porządek. *** Na ulicy Rzecznej, nieopodal mostu na Nielbie, od dłuższego czasu stoi pochylony i przekręcony znak drogowy informujący o ograniczeniu szybkości. Ponieważ jest przegięty i odwrócony, kierowcy nie widzą co to za znak i dają po pedale gazu, wyciągając tyle, ile dała fabryka. Jak dotąd, nie dotarły tam służby drogowe, więc piszę o tym. Może tą drogą dotrze do nich ta informacja i znak naprawią. *** Ładna jest obecnie ulica Bartodziejska, co nie znaczy, że nie ma na niej wad. Otóż na skrzyżowaniu z Letnią stanowczo za wysokie są krawężniki na ścieżce rowerowej. Pamiętajmy, że dalej pod lasem położony jest ośrodek rehabilitacyjny „Wielspin”, w którym często przebywają osoby niepełnosprawne, jeżdżące na wózkach inwalidzkich. Jadąc do miasta takim wózkiem, z pewnością tych krawężników nie przeskoczą. Będą mieli kłopot. Zatem celowe byłoby obniżenie tych krawężników. Ot i wszystko. |


Ludzie kochani! Jak żyję, a żyję dość długo, nie widziałem tak zarośniętej naszej rzeki Wełny. Na długości od mostu łaczącego Rynek z aleją Jana Pawła II aż do skrzyżowania rzek, niektóre odcinki są tak zarośnięte zielskiem, że wody nie widać. Wydaje się, że na rzece wyrosła łąka. Na dodatek ta łąka upstrzona jest rozmaitymi kwiatkami. Nie są to kwiaty tylko „kwiatki”. Ładne kwiatki.



























