| Mieszkańcy Barbarii |
|
| czwartek, 05 stycznia 2012 15:28 |
![]() Ostatnie badania socjologów religii dobitnie wskazują, że chrześcijańskie święta się w Polsce sekularyzują. Stają się po prostu częścią narodowej tradycji, element sakralny staje się mniej istotny, szczególnie dla młodych pokoleń.
Społeczeństwo zaczyna je traktować zwyczajnie jako okres wolny od pracy, wypełniony lepszego sortu strawą i - oczywiście - alkoholem. Widać to nie tylko na pasterkach (które są dla młodzieży już standardowym wybiegiem, by spotkać się ze znajomymi i przechylić parę szkieł), ale i na spotkaniach z pozoru szacownych rodzin. Zresztą, akurat krewnych nikt sobie nie wybiera, a trzeba pamiętać, że możliwość skrzyżowania się naszych dróg podczas Bożego Narodzenia z jakimś bardziej patologicznym odłamem familii procentowo rośnie. Podczas wigilijnych kolacji rodacy popełnili dziewięć morderstw, pobić nikt nie liczy. Tysiące pijanych prowadziło samochody. A i z kojarzeniem lokalnych obyczajów mamy już chyba pewne problemy. Na Podkarpaciu grupa kolędników postanowiła wysmarować kremem (zwyczaj taki) przechodzącą dziewczynę. Rodzinie „skremowanej” nie przypadło to zbytnio do gustu i jej brat zdzielił jednego z kolędników drągiem w potylicę, a nestor familii wyrwał kolejnemu z rąk stalowe widły i wsadził je w brzuch przebranego młodzieńca. W Sylwestra powtórka, przepiękne zabójstwo 18-letniej dziewczyny w okolicach Stalowej Woli i eleganckie bijatyki w wielu miastach Polski. W Małopolsce odleciał (nieodwołalnie) nastolatek uczestniczący w imprezie napędzanej wódką i narkotykami. W samym Poznaniu karetki jeździły do rana, zbierając ofiary honorowych pojedynków w ulicznych bramach oraz zaprawionych alkoholem leżakowiczów. Ponieważ sporo osób przedłużyło sobie urlopy aż do święta Trzech Króli, zapewne czeka nas jeszcze wiele atrakcji. Hu-ha! |
































Komentarze