| Po co komu prawa fizyki? |
|
| czwartek, 09 lutego 2012 13:29 |
![]() W sprawach oświatowych objawiają nam się coraz to tęższe urzędnicze głowy i ich pomysły, mające prowadzić polską młodzież ku świetlanym czasom. Poza nimi jednak wszyscy widzą tę przyszłość raczej w ciemnej dupie. Najbardziej powalająca jest idea zmian systemu nauczania w liceach ogólnokształcących. Najważniejsze ma być szybkie profilowanie. Humaniści zatem nie będą już mieli wcale fizyki w LO, zastąpią ją takie kuriozalne przedmioty jak: zdrowie i uroda, śmiech i płacz czy woda - cud natury. Z kolei wielbiciele wiedzy ścisłej mogą zapomnieć o historii... Już nawet nie mówię o tym, że tak szybkie wymuszenie decyzji dotyczącej wyboru drogi życiowej jest na etapie gimnazjum pomyłem kompletnie poronionym. Dziś często nawet kończący naukę licealiści nie są pewni gdzie i na jaki kierunek studiów pójdą. Potrafią je także szybko zmieniać. Gorsze, że jest to, że chce się z młodych ludzi (którzy i tak coraz mniej wiedzą poprzez beznadziejny system edukacji) uczynić wręcz analfabetów. Ale takimi łatwiej się rządzi. Na świecie zaczyna zapanowywać moda na odwrót od papierowych książek. Firma Apple wychodzi temu naprzeciw wraz ze swymi iPadami z oprogramowaniem iBooks oraz iBooks Author (pozwalającym na tworzenie własnych podręczników nawet bez znajomości kodu HTML czy też JavaScript). Niepokojące jest jednak to, że Apple chce zmonopolizować rynek edukacyjny. A korporacje nie robią tego przecież w celu zmiany poczciwego kaganka oświaty w reflektor. Liczy się kasa. To jednak w Polsce wciąż chyba pieśń przyszłości, bo plan „cyfrowa szkoła”, który chce realizować MEN, został po prostu wyśmiany przez informatycznych ekspertów. Błędów jest tak wiele, że mogą one pogrzebać szanse naszego kraju na informatyzację szkół. Ale jakoś to wszystko nie dziwi... |
































Komentarze
A ze znakami interpunkcyjnym i można? I z odrobiną sensu, przydałby się.
alenauczyciele czy dziekani na uniwerku uczacy dzieci ludzi doroslych ministerstwo dalo ze tak ze tak maja nauczac nie inaczej mozna pisac bez konca . sa w szkolach komputery ale nie we wszystkich kogo stac nacos to ma .prawda lezy zawsze po srodku. optymista .
Rząd AWS-UW z wielkim przytupem wprowadzał reformy (mniej udane lub chujowe), rząd PIS i przystawek trąbił o swojej "rewolucji moralnej" tymczasem obecne gryzipiórki znajdujące się przy sterze władzy jakoś niezbyt chętnie. Dziwić później ma mnogość teorii spiskowych?
Wyrzucanie klasycznych przedmiotów z programu nauczania jest idiotyzmem. Wiadomo, że poziom nauczania np. historii w LO jest nadal na niskim poziomie, bardzo schematyczne i polegające na wkuwaniu dat, nazwisk etc. Jednak czy jest to tylko wynik złego systemu kształcenia, czy jest to po części mniejszej lub większej (nie śmiem twierdzić) wina kształcenia nauczycieli i rekrutacji ich do szkół? Pozim potężnego odsetka nauczycieli woła o pomstę do nieba, częstokroć do ofiary losu, które skończyli w szkole, ponieważ nie potrafili odnaleźć się w rzeczywistości społecznej, mieli znajomości, szczęście... Zastanówmy się, czy koniecznie trzeba rozwalać system, który choć może nie działał idealnie, to jednak pozwalał na to, by uczniowie kończący LO mieli naprawdę w miarę dobrą wiedzę OGÓLNĄ, która była podstawą zarówno do zgłębienia wiedzy specjalistyczne j, jak i do posiadania wiedzy potrzebnej do funkcjonowania w społeczeństwie. Wyrzućmy pseudonauczycie li, wychowujmy ludzi na OBYWATELI, miast wypuszczać konsumentów-debili.
Filip, czekam na kolejny artykuł o tematyce edukacyjnej- rozpieprzeniu systemu edukacji zawodowej.