tobacamp
WebGW
Sterowane lęki Drukuj

Wyświetleń: 202

czwartek, 05 stycznia 2012 15:27

franciszek-szklennik

Kto żyw, straszył nas przed świętami i Nowym Rokiem. Jak zawsze, pojawiły się obwieszczenia o nieuchronnym końcu świata, kosmicznych kataklizmach, a ziemsko zapowiedziany mamy kryzys u naszych wrót. Ostatnio dostrzeżono, że premier Tusk ubrał się w swoją kurtkę, która dla kogoś oznacza: nie będzie wesoło. I tu, Szanowny Panie, kontynuując korespondencję z Tobą, chcę donieść z dziennikarskiego obowiązku, że niektórzy Twoi słudzy znowu mnie straszą.

W dzieciństwie mój ksiądz proboszcz przekonywał nas, że Ty możesz mnie tylko ukarać i tak się tego bałem, że przestałem Ciebie odwiedzać. Teraz, kiedy mamy poprawne stosunki, znowu słyszę, że muszę się bać. I nie szatan wymieniany jest na pierwszym miejscu jako sprawca wszelakich nieszczęść i niegodziwości, ale znana postać publiczna, o której pani marszałek Kopacz mawia, że jest interesującym politykiem, inteligentnym i przystojnym mężczyzną. Janusz Palikot, bo o nim mowa, w najśmielszych snach i fantazjach nie dopuszczał chyba, że będzie spadał z ambon w najlepszym czasie słyszalności, czyli przed świętami. Ciekawe jak Państwowa Komisja Wyborcza rozliczy taką reklamę i co wpisać należy do sprawozdania. Jeden z hierarchów zapewne czytał nasz „Głos”, bo odniósł się do kwestii braku współczucia, tolerancji i pomocy uboższemu bliźniemu. Zabrzmiało nawet, że dzielić się z nimi należy. Póki co, obraz dzielenia ujawni się na sali sądowej podczas procesu w sprawie działań Komisji Majątkowej. Naród i tak jest przekonany, że dla dobra „ogółu” wiele rzeczy zostanie zamiecione pod dywan, a kogoś rzuci się na pożarcie. A Ty, Szanowny Panie, dobrze, że nie chciałeś widzieć rzeczonego polityka na stosie, bo - mówiąc słowami ks. Bonieckiego - „lepiej palić fajkę, niż czarownice”.
Nowy Rok jawi się milionom Polaków jako czas dbania o ich interes, zatem będą jak w Lotto grać na chybił-trafił w automatach, zwanych „służba zdrowia”. Sami twórcy nowych przepisów refundacyjnych nie wiedzą zapewne, jak to wszystko zagra, a co dopiero szeregowy pacjent. Póki co, aptekarze przeżyli zmasowany atak na zapasy leków, które albo się przeterminują w domowych apteczkach, albo okażą się tańsze, niż dotychczas. Ot, syndrom „owoców miękkich”. Chyba dam sobie na razie spokój i będę się leczył za pomocą medycyny ludowej, bo jej wytwory można kupić w prawie każdym sklepie bez recepty. A jak doznam skutków kolejnego świątecznego obżarstwa, to uśmiechnę się do zwykłej czarnej rzepy.
Szybki przegląd strachów zapewnia tematy na cały rok. Jedno się nie zmienia - kasa wynikająca z paniki. Od wielu lat Polacy panikują przed świętami i kupują, i kupują. A przy tym narzekają, i narzekają. Zatem do Wielkiej Nocy i mnóstwa długich weekendów.

 
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)


Komentarze 

 
0 #1 RE: Sterowane lękianula 2012-01-05 22:13
Katolicki naród świętuje, o pracy zapominając.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz


Głos Wągrowiecki na Facebooku

Aktualne wydanie

Glos-Wagrowiecki-nr-20_2012

Kolejny numer GW

Do następnego wydania
Głosu Wągrowieckiego
pozostało:
3 dni

Plebiscyt

soltys_roku

Konkursy

Vehiku_konkurs

Nasz serwis w liczbach

Użytkowników : 719
Artykułów : 2895
Odsłon : 2397856

Goście online

Aktualnie 46 gości online 

Uroczystości

140_lecie_lo_baner

wokół euro

wokol_euro
skuteczne-tygodniki-lokalne
prenumerata
wrzuc-temat
rzetelna_firma
Fortuna_zajawka
Copyright(c) 1998 - 2010 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. | All rights reserved