tobacamp
WebGW
Nie łyknąłem kiełbasy z expose Drukuj

Wyświetleń: 216

czwartek, 24 listopada 2011 12:15
krzysztof-rokosz
Emerytem nie będę. Statystycznie średnia długość życia dziennikarzy w Polsce jest poniżej sześćdziesiątki i jest najkrótsza ze wszystkich grup zawodowych. Nie grozi mi więc sędziwy wiek 67-latka i nie przejmuję się medialnym szumem wokół zapowiedzianemu przez premiera wydłużenia wieku dochodzenia do emerytury. Z uznaniem natomiast przyglądam się sprytowi autorów expose, które szef rządu wygłosił z sejmowej trybuny.

Od sześciu dni nie mówi się w Polsce o niczym innym, tylko o tych sześćdziesięciu siedmiu latach. Temat nie znika z czołówek serwisów informacyjnych. Niektórzy zastanawiają się, kto będzie bawił wnuki, gdy babcie będą pracowały. Problemu wszak nie ma. Dziećmi zajmą się bezrobotne mamy.
Można to na różne sposoby wałkować w nieskończoność. Gdy jakiś dziennikarz lub ekonomista zbyt ostro krytykuje ten pomysł, to rzecznik rządu ripostuje, że sprawa będzie aktualna dla mężczyzn za lat dziesięć, a dla kobiet dopiero za dwie dekady.
Po co więc premier wywołał już teraz problem, który tak naprawdę nie będzie go dotyczył, ani jego rządu?
Ano tylko po to, by o tym mówić. Wałkuje się więc na wszystkie sposoby ten temat zastępczy i zapomina o tym, co jeszcze Donald Tusk w expose powiedział i o tym, czego nie powiedział. Nie wspomniał o tym, że za siedem miesięcy czeka nas Euro 2012 - największa w historii Polski międzynarodowa impreza, która miała być wielką promocją kraju, a wszystko wskazuje na to, że będzie epokową klapą. Kibice z całej Europy zobaczą drogi w budowie i tory w remoncie, czyli kraj, w którym nie da się przemieszczać z miejsca na miejsce według europejskich standardów. Zobaczą brak miejsc w hotelach, niedoróbki i prowizorkę na stadionach oraz policję, która nie radzi sobie ze zwykłym chuligaństwem.
Zanim dożyjemy do Euro czekają nas święta, też najdroższe w historii. Ceny paliw oszalały i nadal pną się w górę, a za nimi rosną ceny wszystkiego. Energetycy szykują nam już noworoczne prezenty, czyli podwyżki cen prądu i gazu.
Do tego dojdzie problem szkolny. Z zamieszaniem z sześciolatkami, spowodowanym przez byłą już minister, będą musiały się zmierzyć gminne samorządy, dyrektorzy szkół i nauczyciele, choć kraj nie jest do sześciolatkowej reformy przygotowany, co z rozbrajająca szczerością sam premier przyznaje.
Tak więc we wrześniu przyszłego roku będzie łapanka na nauczycieli dla pierwszoklasistów i szukanie pieniędzy na wyposażenie szkół, a rok później doświadczeni nauczyciele, którzy wypuszczą trzecie klasy, będą odchodzić na bezrobocie, bo nabór do pierwszych klas w 2013 roku będzie szczątkowy. Jak tę „hallową” żabę zjeść? O tym premier nie wspomina i pewnie w ogóle problemu nie zauważa.
Faktyczną troską Donalda Tuska i jego umyślnych w rządzie, jest właściwe zorganizowanie przepływu unijnych miliardów, tak by trafiły na odpowiednie konta właściwych oligarchów. O tym też się nie mówi. No to zajmujmy się dalej iluzorycznym emerytalnym wiekiem 67 lat. Zdrowia życzę.
 
(2 głosów, średnia ocena 1.00 na 5)



Głos Wągrowiecki na Facebooku

Aktualne wydanie

Glos-Wagrowiecki-nr-20_2012

Kolejny numer GW

Do następnego wydania
Głosu Wągrowieckiego
pozostało:
1 dni

Plebiscyt

soltys_roku

Konkursy

Vehiku_konkurs

Nasz serwis w liczbach

Użytkowników : 719
Artykułów : 2901
Odsłon : 2412748

Goście online

Aktualnie 130 gości online 

Uroczystości

140_lecie_lo_baner

wokół euro

wokol_euro
skuteczne-tygodniki-lokalne
prenumerata
wrzuc-temat
rzetelna_firma
Fortuna_zajawka
Copyright(c) 1998 - 2010 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. | All rights reserved