tobacamp
WebGW
Co nas spotka w tym roku? Drukuj

Wyświetleń: 208

czwartek, 05 stycznia 2012 15:29
szymon_felieton
Tak jak zwykle, przy okazji wchodzenia w nowy rok przeglądałem gazety oraz Internet w poszukiwaniu prognoz, tudzież przepowiedni na 2012 rok. Ciekawi mnie to od dawna, zwłaszcza, że często są one jedynie potwierdzeniem bujnej wyobraźni autorów, lub ich całkowicie pesymistycznego podejścia do świata. Czasem jest to tak pesymistyczne podejście, że aż robi się z tego kabaret.

Mój ulubiony przepowiadacz przyszłości, Krzysztof Jackowski (znany pod wszystko mówiącym pseudonimem „Jasnowidz z Człuchowa”), pod koniec ubiegłego roku opowiedział „Gazecie Pomorskiej” co według niego ma nas spotkać w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Jak mówi, nie będzie to nic dobrego.
- 2012 będzie rokiem kluczowym. 2013 będzie już inny, wolny. 2012 to wrzód, który ma pęknąć - mówi o sytuacji na świecie kujawsko-pomorskiej gazecie i wieszczy rewolucję w jednym z południowoeuropejskich krajów, coroczny rozpad Unii Europejskiej i jakieś takie ogólne zagmatwanie dziejów, o którym nasze dzieci i wnuki z ciekawością będą czytały w podręcznikach do historii.
Wierzyć? Po tym, co dzieje się z kryzysem, wypada - chociażby na chwilę - pochylić się nad jego słowami z samej przyzwoitości, żeby w razie czego nie być zaskoczonym.
Analitycy zapowiadają wzrost cen - od produktów żywnościowych poczynając, na benzynie kończąc, co jeden z moich ulubionych satyrycznych, internetowych tabloidów podsumował stwierdzeniem: „Paliwo będzie tanie jak cukier, a cukier będzie kosztował 8 zł”.
A co u nas? Po budżecie Wągrowca widać, że miasto już szykuje się na swego rodzaju apokalipsę w postaci zmniejszenia pieniędzy przychodzących z Warszawy i zwiększenia wydatków. Ten rok będzie o tyle przykry, że inwestycji (więc zauważalnych gołym okiem) po prostu nie będzie.
Na koniec jedna z, według mnie, najbardziej absurdalnych przepowiedni. Chociaż nie tyle o przepowiednię tu chodzi, co o jej interpretację. Tak, tak, właśnie mówię o końcu świata według Majów, który to ma nastąpić na kilka dni przed wigilią 2012 roku. Dlaczego wszyscy uważają, że świat ma się wtedy skończyć? Jak można ostatnio przeczytać w wielu mediach, nie chodziło szanownym Majom o koniec świata, ale o koniec... kalendarza. Od 2013 roku trzeba będzie przygotować nowy. Na kolejne kilka tysięcy lat.
I tego właśnie życzmy sobie na 2012 rok, żebyśmy za dwanaście miesięcy, szukając w księgarni nowego kalendarza, śmiali się do rozpuku, przypominając sobie te wszystkie złowieszcze przepowiednie...
 
(2 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)


Komentarze 

 
0 #1 cześćMonika MIs 2012-01-10 23:19
obyśmy nie płakali ,nieraz przepowiednie sie sprawdzały ;-)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz


Głos Wągrowiecki na Facebooku

Aktualne wydanie

Glos-Wagrowiecki-nr-20_2012

Kolejny numer GW

Do następnego wydania
Głosu Wągrowieckiego
pozostało:
1 dni

Plebiscyt

soltys_roku

Konkursy

Vehiku_konkurs

Nasz serwis w liczbach

Użytkowników : 719
Artykułów : 2901
Odsłon : 2412817

Goście online

Aktualnie 160 gości online 

Uroczystości

140_lecie_lo_baner

wokół euro

wokol_euro
skuteczne-tygodniki-lokalne
prenumerata
wrzuc-temat
rzetelna_firma
Fortuna_zajawka
Copyright(c) 1998 - 2010 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o. | All rights reserved