| Patelnią po głowie |
|
| piątek, 25 listopada 2011 09:35 |
Internet rozżarzył się walką o wtgraną wągrowieckiego Rynku w konkursie na najładnieszy plac w Wielkopolsce. Nie tylko Sieć wprzęgnięto w turniej o przysłowiową pietruszkę. Władze, które przy okazji chciały zabłysnąć niczym letnie słońce na płycie owej betonowej patelni, oplakatowały miasto, zaś burmistrzowskie apele rozwieszono wszędzie. Nawet na klatkach schodowych.Jednak cała akcja spełzła na niczym. Z pierwszej trójki wypchnęły nas - notabene znacznie urodziwsze - centralne place Czarnkowa, Kępna i Nowego Tomyśla. Może i szkoda, że wygrali inni, choć z drugiej strony, patrząc racjonalnie, nie ma chyba czego żałować. Ów pościg za sławą nie niósł ze sobą żadnej konkretnej wartości, poza dyplomem uznania i okazją do wystawienia piersi po gazetowe ordery. Inaczej było chociażby w rywalizacji, jaką zaaranżował producent pewnego popularnego od lat kremu. Dla tych, którzy najskuteczniej skrzyknęli się w Necie, ufundowano 100 placów zabaw o wartości 10 tysięcy złotych każdy. Dla Wągrowca zaplanowano dwie lokalizacje: na Osadzie (ul. Dębińska) oraz w okolicy os. Wschód (zaraz obok budowanej właśnie ul. Mikołajczyka). Cóż, w tym przypadku fanom internetowej zabawy wystarczyć musiała własna sieć znajomych; magistrat machnął ręką na ową inicjatywę - inaczej niż np. Szamocin, który rozpropagował ją szeroko i w efekcie szamocińskie maluchy będą bujać się za pieniądze markowego producenta. Wągrowczanie też mogą się bujać, ale tylko dlatego, że w ogólnopolskim wyścigu wyprzedziły nas nawet Lechlin (30333 głosy i 152 miejsce) i Żelice (1088 głosów i 853 miejsce). Zresztą trudno się dziwić. Po cóż było się angażować w rejonach tradycyjnie niechętnych wągrowieckiej sile przewodniej spod znaku SW 2000. Przykre, że i sami mieszkańcy - aktywni na Naszej-Klasie czy innych Facebook`ach - najwyraźniej zignorowali temat; wystarczyło wszak tylko trochę poklikać... Jeśli sami nie zadbamy o nasze sprawy, nikt obcy też o nie się nie zatroszczy. Jeśli - tak jak wcześniej Stowarzyszenie „Droga do Poznania” - nie przypilnujemy budowy końcówki obwodnicy, będą na niej jedynie taplać się budujący most Czesi, a na pobliskich bagnach straszyć będzie „Jožin z Bažin”. Gdy zignorujemy przymiarki do nowego rozkładu jazdy PKP, może się okazać, iż trasa do Rogoźna przez Wiatrowiec i Runowo znów zarośnie trawą i krzakami, jak i inne kolejowe szlaki w powiecie oraz przyciasne umysły dekadentów z PKP. Póki co, jako wągrowczanie, dostaliśmy parę razy patelnią po głowie. Może najwyższa pora się obudzić? |


Internet rozżarzył się walką o wtgraną wągrowieckiego Rynku w konkursie na najładnieszy plac w Wielkopolsce. Nie tylko Sieć wprzęgnięto w turniej o przysłowiową pietruszkę. Władze, które przy okazji chciały zabłysnąć niczym letnie słońce na płycie owej betonowej patelni, oplakatowały miasto, zaś burmistrzowskie apele rozwieszono wszędzie. Nawet na klatkach schodowych.



























