| Wszystko inaczej |
|
| czwartek, 15 grudnia 2011 14:23 |
![]() Nie chodzi o młodzieżową powieść literatki (dla niezorientowanych - nie miałem tu wcale na myśli szklanki) Jurgielewiczowej czy wiersz ks. Twardowskiego, tylko o rzeczywistość miasta urodzenia translatora Wujka. Do czego służy Straż Miejska? Złośliwi twierdzą, że do darmowego konwojowania pieniędzy z urzędowej kasy do nieodległego banku. No przecież nie do pilnowania, czy rozwydrzona smarkateria z miejskiego gimnazjum - owej kolebki savoir-vivre`u - nie podpala jawnie, plując też i przeklinając prawie u drzwi owej zacnej uczelni, lub czy właściciel czworonoga pracowicie sprząta po nim pozostałości psiej kolacji, wydalone obok piaskownicy placu zabaw w Parku 600-lecia. A np. monitoring? Zdaniem niektórych, toż to prywatny Big Brother na usługach m.in. wpływowego ex-radnego, który załatwił sobie taką czujkę strzegącą (lepiej nawet niż ów legendarny milicjant-służbista) jego posesję w sennej, willowej dzielnicy. Jeśli zaś pędzący rondem Kcyńskim - zamiast obwodnicą - tir przypadkiem zrobi plamę z rowerzysty, okaże się, że oko kamery łypało zezem w zupełnie inną stronę. Do czego służą rodzice przedszkolaków? Do złupania im skóry, kosztem choćby pokrycia zaległości pomnika wągrowieckiej gierkowszczyzny: tonącego aquaparku. Do czego służy zaś linia kolejowa, łącząca nasze miasto ze stolicą prowincji? Ano do tego, aby kosztem wielomilionowego remontu czas przejazdu skrócił się o cały kwadrans, zaś cena biletu podskoczyła zrazu o pięć zet. No i oczywiście do tego, aby tłum VIP-ów wsiadł z tej okazji do pociągu przyjaźni poznańsko-wągrowieckiej, by zajechać wprost na metę do Pietraka. Teraz wiem również, do czego służy profil Wągrowca na „Fejsie”. Ano wprost do tego, aby promować przestępcze działania rozpalonych z emocji fanatyków Nielby, których eksponuje się w sieci z dumą i w pełnej krasie. Zanim sam w ciemnym kącie dostanę w fejsa od uwiecznionej tam czeredy, będę przynajmniej wiedział, że wszystko to po to, aby - jak twierdzi burmistrz - nie stali się chuliganami i mogli gdzieś wyzwolić buzującą w nich energię. Wszak hasło „Wągrowiec. Wyzwala energię” do czegoś przecież zobowiązuje. |































